Nóg to lepiej nie wyrywajcie

Zbigniew Borek
Zbigniew Borek
Zbigniew Borek
Zbigniew Borek
Są takie chwile w życiu człowieka, że chętnie by komuś nogi z d... powyrywał. Przyznaję się Państwu, że taką chwilę, a nawet chwile miewam, gdy czytam historie, jakie dziś opisujemy (str. 1 i 9 papierowego wydania GL z 10 października).

Nie mam pojęcia, jakim cudem święta ziemia nosi kanalie, które okradają rodziny niepełno-sprawnych dzieciaków, ale... nosi. Chyba niejedną, bo trudno przypuszczać, że Dominika spod Kostrzyna, Krzysia z Zielonej Góry czy wcześniej Wiktorka spod Gorzowa okradł jeden i ten sam złodziej.

Co więc możemy począć my, zwykli ludzie? Po pierwsze, z tymi nogami to jednak nie przechodzić od słów do czynów, bo to byłby zakazany prawnie samosąd (chociaż chciałoby się, nie?). Lepiej jednak wytężyć pamięć: a nóż-widelec jednak ktoś coś widział lub słyszał. I pomóc policji. Po drugie: wytężać wzrok i słuch na przyszłość. Nie jest tajemnicą, że złodzieje i inna bandyterka jak ryby w wodzie pływają w ludzkiej obojętności. A w znieczulicy to już grasują jak rekiny.

Zobacz też: Poznajcie wyjątkowe koło gospodyń ze Szczańca [WIDEO, ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie