Nowa licytacja biżuterii Henryka Musialskiego. To wysadzane diamentami kosztowności barona śląskiej mafii paliwowej. Zobacz zdjęcia

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (16 zdjęć)
Na licytację znów trafiła biżuteria Henryka Musialskiego - barona śląskiej mafii paliwowej z lat 90, który kochał bluesa i żył jak gwiazda rocka. Miał dom z basenem w kształcie gitary. Dla przyjaciół kupował luksusowe samochody. Teraz każdy może kupić jego kosztowności z białego złota, wysadzane brylantami. W sumie warte prawie 230 tys. złotych. Skarbówka próbowała sprzedać biżuterię już w 2020 roku. - Każdy z przedmiotów można było wylicytować za trzy czwarte jego wartości, jednak chętni się nie zjawili - tłumaczy nadkom. Grażyna Kmiecik. Później obostrzenia epidemiologiczne uniemożliwiły licytację.

Biżuteria Henryka Musialskiego wróciła na licytację po roku, odkąd po raz pierwszy próbowała ją sprzedać Izba Administracji Skarbowej w Katowicach.

- Wyjątkowe kosztowności były wystawiane do licytacji w lutym 2020 roku. Każdy z przedmiotów można było wylicytować za trzy czwarte jego wartości, jednak chętni się nie zjawili. Licytacja w drugim terminie została odwołana w związku z wprowadzonymi obostrzeniami epidemiologicznymi - wyjaśnia nadkom. Grażyna Kmiecik.

Skarbówka ponownie licytuje biżuterię Henryka Musialskiego. Co w ofercie?

Wystawione na licytację kosztowności to pięć bransoletek, naszyjnik oraz pierścionek. Wykonane z białego złota, wysadzane diamentami. Szacunkowa wartość biżuterii to 229 tys. 100 złotych.

Nowa licytacja biżuterii Henryka Musialskiego

  • Bransoletka - 38,950 g - białe złoto (próba 750) - 170 brylantów - wartość: 50 tys. zł - cena I licytacji: 37,5 tys. zł;
  • Bransoletka - 77,900 g - białe złoto (próba 750) - 440 brylantów - wartość: 44 tys. 400 zł - cena I licytacji: 33,3 tys. zł;
  • Bransoletka - 63,000 g - białe złoto (próba 750) - 290 brylantów - wartość: 37 tys. 500 zł - cena I licytacji: 28,125 tys. zł;
  • Bransoletka - 62,930 g - białe złoto (próba 750) - 220 brylantów - wartość: 36 tys. 700 zł - cena I licytacji: 27,525 tys. zł;
  • Naszyjnik - 24,820 g - białe złoto (próba 750) - 318 brylantów - wartość: 28 tys. zł - cena I licytacji: 21 tys. zł;
  • Pierścionek - 26,280 g - białe złoto (próba 750) - 219 brylantów - wartość: 16 tys. 500 zł - cena I licytacji: 12,375 tys. zł;
  • Bransoletka - 33,890 g - białe złoto (próba 750) - 120 brylantów - wartość: 16 tys. zł - cena I licytacji: 12 tys. zł.

Termin pierwszej licytacji wyznaczono na środę, 24 lutego, o godz. 10.00. Obędzie się ona w Drugim Urzędzie Skarbowym w Katowicach przy ul. Paderewskiego.

Jeśli znów nie znajdą się chętni na zakup biżuterii barona śląskiej mafii paliwowej, to kolejna licytacja została zaplanowana na 25 lutego. Wówczas cena wywoławcza wyniesie zaledwie połowę szacowanej wartości przedmiotów.

Nie przeocz

- Osoby uczestniczące w licytacji są obowiązane do stosowania maseczek zasłaniających usta oraz nos - podkreśla nadkom. Grażyna Kmiecik.

Henryk Musialski kochał bluesa i żył jak gwiazda rocka. Wyłudził ze Skarbu Państwa pół miliarda złotych

Historia Henryka Musialskiego to materiał na dobry film, a przynajmniej solidną książkę. Na pierwsze posiedzenie sądu w sprawie śląskiej mafii paliwowej w listopadzie 2008 roku przyszedł pijany. Miał 1,6 promila alkoholu w organizmie. - Był koncert Dżemu. Potem impreza. Trochę się przeciągnęła - tłumaczył w „Dzienniku Zachodnim”. Za ten wybryk trafił na tydzień do aresztu.

Kochał bluesa, a żył jak gwiazda rocka. Dla swojego ulubionego zespołu - Dżemu - stworzył w Siemianowicach Śląskich, skąd pochodzi, ówcześnie najnowocześniejsze studio nagraniowe w Polsce. Gdyby nie trafił do aresztu, zapewne za jego pieniądze zrealizowany zostałby film o Ryśku Riedlu - „Skazany na bluesa”.

Chodził w długich włosach, jeansach i hippisowskich bluzach. Uwielbiał luksusowe samochody. Kilka podarował przyjaciołom.

Urodził się w biednej rodzinie, pracował jako tokarz, wyjechał na saksy, ale ostatecznie wrócił do Polski i założył firmę transportową. EM-Trans wiodło się tak dobrze, że wybudował sobie willę z basenem w kształcie gitary.

Zobacz koniecznie

Pod koniec lat 90. zaryzykował, wchodząc na rynek produkcji paliwa i interesy się posypały. - Wściekłem się. Harowałem jak wół, w domu mnie prawie nie było i nic z tego nie miałem. Postanowiłem: jadę na całego! Zacząłem kombinować na podatkach. Najpierw brałem małą łyżeczką, później coraz większą - mówił na łamach „Gazety Wyborczej”.

Nowa licytacja biżuterii Henryka Musialskiego. To wysadzane ...

W sumie wyłudził ze Skarbu Państwa pół miliarda złotych. W 2013 roku został prawomocnie skazany na sześć lat więzienia. Do zakładu karnego jednak nie trafił, ponieważ w czasie procesu swoją karę odsiedział w areszcie śledczym.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Nowa licytacja biżuterii Henryka Musialskiego. To wysadzane diamentami kosztowności barona śląskiej mafii paliwowej. Zobacz zdjęcia - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie