Nowa służba czeka na rezerwistów: Narodowe Siły Rezerwowe

Dorota Nyk 76 835 81 11 dnyk@gazetalubuska.pl
Ppłk Piotr Mielniczuk, szef głogowskiej WKU, która obejmuje swoim zasięgiem pięć powiatów
Ppłk Piotr Mielniczuk, szef głogowskiej WKU, która obejmuje swoim zasięgiem pięć powiatów fot. Dorota Nyk
- Rozpoczyna pracę Polska Gwardia Narodowa, czyli Narodowe Siły Rezerwowe organizowane na wzór amerykańskiej gwardii - zapowiada szef głogowskiej Wojskowej Komendy uzupełnień ppłk Piotr Mielniczuk.

Czytaj też: Coraz więcej jest chętnych do pracy w policji

- Co to są te Narodowe Siły Rezerwowe i kto może się do nich zgłaszać?
- Ruszyły 1 lipca tego roku. Powołujemy do tych sił byłych żołnierzy rezerwy, czyli osoby, które mają już za sobą służbę wojskową, a nie chciałyby jeszcze zrywać kontaktów z armią. To taki odpowiednik amerykańskiej gwardii narodowej. Szukamy ludzi w różnym wieku. Na przykład dla szeregowca maksymalny wiek to 50 lat, a podoficera czy oficera 60 lat. Potrzebni nam więc nie tylko młodzi, lecz przede wszystkim ludzie z konkretnymi umiejętnościami.

- Co oni będą w wojsku robić?
- Będą wykorzystywani do zapewnienia bezpieczeństwa oczywiście, ale przede wszystkim do zwalczania klęsk żywiołowych, likwidowania ich skutków, działań antyterrorystycznych czy akcji poszukiwawczych. Na naszym terenie potrzebujemy na przykład saperów - do oczyszczania terenów z materiałów wybuchowych i niebezpiecznych, a także do realizacji zadań z zakresu zarządzania kryzysowego. Potrzebujemy także operatorów koparek, spycharek i PTS-ów, mamy dużo miejsc dla kierowców, łącznościowców, chemików, a nawet kucharzy.

- Dużo to znaczy ile?
- Na razie 30 miejsc w jednostce w Głogowie. Ale na terenie Dolnego Śląska jest ich ponad 700, a w całej Polsce planuje się przyjąć do służby do 10 tysięcy osób.

- Panie też są potrzebne?
- Jeśli jakaś pani była w wojsku i przeszła do cywila, to także może zostać powołana do narodowych sił rezerwowych. To nie jest przymusowy zaciąg, to propozycja dla chętnych.

- Ciekawe, czy tacy chętni będą?
- Już wiadomo, że tak. My już 15 osób wysłaliśmy na badania lekarskie, czekamy na wyniki i skierujemy je do odpowiednich jednostek. Wiem, że jest kilku górników z Rudnej, którzy z sentymentu chcieli przyjść do armii, bo kiedyś byli w wojsku. Trochę też kieruje nimi obowiązek patriotyczny, a trochę chęć dodatkowego zarobku.

- Jak będzie wyglądała taka służba?
- To jest służba rezerwowa. Tacy żołnierze będą brali udział w ćwiczeniach, około 30 dni w roku, a jak zdarzy się klęska typu powódź, to zostaną powołani do służby.

- To już było w przeszłości. Ludzie robili wszystko, żeby się wymigać.
- Ale teraz taka służba nie jest za darmo. Zapłata za każdy dzień ćwiczeń, w zależności od stopnia. Szeregowiec na przykład weźmie 70 zł za dzień., a kapitan 115 zł. To duża zachęta, ale są i inne. Na przykład zwrot kosztów podróży na ćwiczenia, bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie. Możliwość awansu czy podnoszenia kwalifikacji w trakcie kontraktu albo ułatwiona droga do służby zawodowej, do której teraz bardzo trudno się dostać. Pracodawcy mogą się starać o rekompensaty.

- Gdzie i kiedy można się zgłaszać?
- Do WKU w Głogowie, zapraszamy. Miejsca jeszcze są, ale warto przyjść jak najszybciej.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jeana

Ale też mi zachęta - zwrot kosztów podróży, zakwaterowania, wyżywienia. Jeszcze by tego brakowało, żeby za to płacić z własnej kieszeni!

h
heinekes

"Mysza" komuch parszywy był dowódcą kompanii w której służyłem w latach 87-89

J
Janusz
Rząd podnosi podatek by takich utrzymać. Cóż, inne Państwa odchudzają armię mu prowadzimy zaciąg. Oszczędność.

Panie "derek" niestety nie potrafi pan czytac tekstu ze zrozumieniem ( opanowują to dzieci juz w szkole podstawowej). Z artykułu nie wynika zaden "zaciąg" i powiekszanie armii a moga o organizacji rezerw osobowych na wypadek m.in. klęsk żywiołowych, gdzie wielokrotnie była praktykowana potrzeba użycia wojska a od 2 lat nasze siły zbrojne są bardzo zmniejszone poprzez zaprzestanie tzw. poboru . Bardzo dobrze, że w koncu wprowadzono w zycie pomysły o których mówiło sie od kilku lat.
l
longin

Właśnie po to Państwo organizuje NSR aby było taniej , ale nie o oszczędności tu chodzi a o bezpieczeństwo .
Warto spojrzeć do Ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej ( Dz. u> nr 241, poz. 2416 z późniejszymi zmianami ) . Zapraszam do lektury , a następnie na forum .

e
euro_kołchoźnik

Miałem w spokoju jechać na ryby.
A tu proszę! Kolejna informacja o "odchodach" mojego Państwa.
Tak to jest że w budżecie są przychody i odchody.
Mamy nowe szarpnięcie z budżetu, i to z rozmachem jakiego dawno nie było.
Kto wpadł na taki psychodeliczny pomysł? Nie chce mi się sprawdzać.
Ale 10000 nieskoszarowanej ludziny ssącej budżetowego cyca robi wrażenie.
Zasilenie tego cyca podwyżką VAT nie na długo pomoże.
Cóś mi się widzi że wyschnie, to wymię prędzej niż się komukolwiek wydaje.
197

d
derek

Rząd podnosi podatek by takich utrzymać. Cóż, inne Państwa odchudzają armię mu prowadzimy zaciąg. Oszczędność.

Dodaj ogłoszenie