Nowa Sól: Nowy samochód do przewozu osób niepełnosprawnych

Piotr Jędzura 0 68 324 88 13 [email protected]
Waldemar Binder i Mariusz Płaksa składają podest do wjazdu dla osób na wózkach inwalidzkich, który zamontowano w aucie
Waldemar Binder i Mariusz Płaksa składają podest do wjazdu dla osób na wózkach inwalidzkich, który zamontowano w aucie fot. Krzysztof Kubasiewicz
Stare auto do przewozu niepełnosprawnych dzieci zastąpiono nowym volkswagenem busem. Nikt też nie patrzy na kilometry.

- Trzeba jechać, to jedziemy - przyznaje kierownik zakładu gospodarki komunalnej Waldemar Binder.

Od kilku dni osoby niepełnosprawne mają do dyspozycji niemal luksusowy pojazd. Nowy volkswagen bus już wozi dzieci do szkół oraz na zajęcia pozalekcyjne. Auto spisuje się doskonale.

Niezbędna maszyna

- To nowy samochód, do tego bardzo wygodny - ciszy się W. Binder. Volkswagen został dofinansowany z kasy Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

- Dostaliśmy 90 tys. zł, a gmina do puli dołożyła 34 tys. zł. - informuje wójt Jarosław Dykiel.

Zakup nowego auta był już niezbędny. Gmina dowozi do swoich szkół 15. niepełnosprawnych uczni.

Dotychczas w dyspozycji były dwa wozy. Jeden niestety był już bardzo stary i zjeżdżony. To auto osobowe, którego użytkowanie w każdej chwili groziło awarią na trasie. Po kupnie busa stary wóz został wycofany.

- Nowy pojazd jednorazowo jest w stanie zabrać dziewięć osób - mówi jego kierowca Mariusz Płaksa. Pasażerowie mają do dyspozycji między innymi klimatyzację. Mogą też zakrywać okna roletą. Na jego pokładzie jest również podest dla wózków inwalidzkich. To po nim do wnętrza pojazdu dostają się osoby dzieci na wózkach.

Samochód obsługuje dwóch kierowców M. Płaksa i Adam Zambroziewicz.

Nie ma limitów

Drugi i nowy wóz był w gminie potrzebny. Każdego tygodnia pokonuje on kilkaset kilometrów. Na jego bezawaryjność liczą przede wszystkim osoby niepełnosprawne.

Dla nich to jedyna szansa dostania się do szkoły czy na zajęcia pozalekcyjne. Tym bardziej, że gmina nie liczy kilometrów ani nie limituje paliwa na ten cel. - Jak trzeba to się jedzie i już, nikt przecież nie patrzy na przejechane odległości - mówi W. Binder.

Jak to działa? Jeżeli jakieś dziecko niepełnosprawne skończy lekcje szybciej, to nie musi czekać na główny transport w szkole czy świetlicy. - Dzwoni po nas, a my natychmiast wysyłamy auto, które odwozi je do domu - zapewnia W. Binder. Dzięki temu na auto i kierowcę można liczyć w każdej chwili.

- To o to właśnie chodzi, że ten wóz ma służyć ludziom w każdym momencie, kiedy tylko jest im potrzebny - mówi wójt Dykiel.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie