Nowa Sól: Panika w Fatsie trwa

Redakcja
Marek Geppert, szef związku zawodowego w Fatsie: - Prezes zapowiedział ogromne ograniczenie produkcji
Marek Geppert, szef związku zawodowego w Fatsie: - Prezes zapowiedział ogromne ograniczenie produkcji fot. Mariusz Kapała
Pół tysiąca pracowników nowosolskiej Fatsy boi się o pracę. Uważają, że właściciel fabryki ją zamknie i postawi tam hipermarket.

Ustaliliśmy wczoraj, że trzy firmy faktycznie chcą w pobliżu wybudować galerię handlową, hotel i mieszkania.

O panice w Fatsie pisaliśmy kilka dni temu. W ciągu ostatniego czasu z fabryki tapicerki samochodowej w Nowej Soli zwolniono 49 osób. Już wtedy załoga twierdziła, że to zapowiedź zamknięcia zakładu. - Firma Groclin, bliski partner naszej fabryki, ma kłopoty finansowe i przenosi produkcję na Ukrainę. Ludzie boją się, że z nami będzie tak samo - mówił Marek Geppert, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy w Fatsie. Załogę uspokajał prezes i właściciel firmy, Artur Kolanowski, który tłumaczył, że zwalnia tylko mało wydajnych pracowników. Zapewniał, że nie ma zamiaru likwidować interesu.

Zwolni szwaczki czy też nie?

Jednak ostatnie wydarzenia w zakładzie jeszcze bardziej przeraziły załogę. - W ostatni piątek kilka szwaczek przeniesiono do fabryki Groclinu w Karpicku. Tam spotkał się z nimi prezes i zapowiedział ogromne ograniczenie produkcji - opowiada Geppert. Udało nam się dotrzeć do jednej ze szwaczek:- Prezes powiedział, że w Nowej Soli będzie tylko 25 proc. produkcji z kontraktu dla Forda. Mówił, że zostanie tu tylko kilka szwaczek. Dla nas było jasne, że resztę zwolni a fabryka będzie zlikwidowana - opowiada kobieta. Kolanowski zaprzecza: - Nic takiego nie mówiłem. Nie mam zamiaru likwidować produkcji - zapewnia.

Mieszkania dla pracowników Funai

Ale pracownicy mu nie wierzą. Ich zdaniem losy fabryki są przesądzone, a na jej miejscu stanie hipermarket. Dowodem na taki rozwój wydarzeń mają być ostatnie działania firmy Groclin. Właściciel 4 ha terenu, który przylega do fabryki, złożył do Urzędu Miasta w Nowej Soli wniosek o zgodę na wybudowanie tam hipermarketu albo galerii handlowej. Ustaliliśmy, że biznesem w tym miejscu są zainteresowane trzy firmy. Oprócz Groclinu Zbigniewa Drzymały to: Nickel Development z Poznania i Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Spółki chcą zawrzeć konsorcjum i wybudować tam galerię handlową, 50 mieszkań i hotel. Zyski z galerii handlowej mają sfinalizować pozostałe przedsięwzięcia.

Skąd obecność w spółce K-S SSE? - W naszej strategii mamy wpisane centra medyczne, usługi deweloperskie, i inne usługi świadczone na rzecz naszych inwestorów. W Kostrzynie budujemy stację benzynową i parking dla tirów. W Nowej Soli myślimy np. o mieszkaniach dla pracowników firm, które działają w strefie. Z taka prośbą wystąpiło np. Funai - mówi Krzysztof Dołganow, prezes K-S SSE.

To nie fair wobec Nowej Soli

Okazuje się, że swoje miejsce w planie konsorcjum ma również Fatsa. W miejscu niewykorzystanych powierzchni fabryki ma znaleźć się centrum handlowe, call center (telefoniczne centrum obsługi klientów) i centrum medyczne.- Chcę poprawić wyniki ekonomiczne spółki. Zakład był zaprojektowany na 2 tys. pracowników. W tej chwili pracuje tu 500 osób, nic dziwnego, że jest sporo niewykorzystanej powierzchni, którą można np. wydzierżawić. Wszystko jednak zależy od urzędu miasta - wyjaśnia prezes Kolanowski.

Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, tłumaczy, że decyzje w tej sprawie podejmą radni. - Osobiście jestem przeciwny. Ten teren miał być przeznaczony pod fabrykę, w której mieli pracować nowosolanie. Każde inne rozwiązanie jest nie fair wobec Nowej Soli. Kiedy sprzedawaliśmy ziemię panu Drzymale, było wyraźnie powiedziane - o żadnym hipermarkecie nie ma mowy! - mówi Tyszkiewicz.

Krzysztof Kołodziejczyk
tel. 0 68 324 88 70
kkolodziejczyk@gazetalubuska.pl

Nowe składki ZUS dla firm

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wadim Tyszkiewicz
W dniu 03.09.2008 o 20:08, miecio napisał:

Witam Pana gorąco, Panie Prezydencie. Dziękuję za szybką ripostę, ale dalej mam kilka nurtujących mnie pytań. Dlaczego Pan dezinformuje mieszkańców w kwestii sprzedaży gruntów w mieście. To niech pan powie, kto decyduje o inwestycjach w mieście, przecież jest plan zagospodarowania przestrzennego. O inwestycjach nie decyduję ja, czy mój sąsiad z podwórka. Jeżeli chodzi o pozwolenie na wydanie decyzji o budowie marketu, to pan sobie zaprzecza, mówiąc , że o wszystkim zadecyduje rada miasta i pan, skoro to nie wasz grunt to Drzymała może robić co chce!. To jest w sprzeczności do pańskich słów bo Drzymała twierdzi , że wybuduje na miejscu Fakotu galerie i market i z tym się nie kryje. Coś tu nie gra ? Wracając do likwidatora Fakotu, przecież Pan i samorząd dobrze wie, że mógł Pan jako gospodarz terenu i miasta do stawiana ostrych warunków, ale nie wykorzystał Pan sytuacji. Pozdrowienia!


Szanowny Miecio. Widzę, że przyjął Pan zasadę, że najlepszą obroną jest atak. Nie przeprosił Pan za napisanie nieprawdy: „Tyszkiewicz naiwnie sprzedał mu za grosze tak cenny grunt”, a mnie Pan oskarża o dezinformowanie mieszkańców. Odnośnie pańskiego pytania, dotyczącego tego, kto decyduje o inwestycjach w mieście, odpowiadam: właściciel terenu zgodnie z uchwalonym przez Radę Miasta Planem Zagospodarowania Przestrzennego. Pan wybaczy, ale Pańska wypowiedź to „masło maślane”: Jeżeli chodzi o pozwolenie na wydanie decyzji o budowie marketu, to pan sobie zaprzecza, mówiąc , że o wszystkim zadecyduje rada miasta i pan, skoro to nie wasz grunt to Drzymała może robić co chce!.. Jeszcze raz podkreślam, właściciel terenu może robić na nim to, na co pozwalają zapisy w Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Nie rozumiem co dla Pana tu jest nie jasne? To co mówi Pan Drzymała, to jego osobista sprawa, ja Panu tłumaczę jakie jest prawo. Odnośnie Pańskich słów: „Wracając do likwidatora Fakotu, przecież Pan i samorząd dobrze wie, że mógł Pan jako gospodarz terenu i miasta do stawiana ostrych warunków, ale nie wykorzystał Pan sytuacji.” to niestety po raz kolejny muszę stwierdzić to, że Pan nie wie co mówi (pisze). Szkoda, że nie mając wiedzy wypowiada Pan sądy wprowadzając po raz kolejny opinię publiczną w błąd. I tak: 1. gospodarzem terenu jest jego właściciel, a teren Fakotu nie był i nie jest własnością miasta. W pojęciu ogólnym jako gospodarz miasta mam niewielki wpływ na prywatną własność. Główne narzędzie, jeszcze raz podkreślę, to Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Tak więc likwidator nawet z nami się nie kontaktował i o żadnych twardych warunków z naszej strony nie mogło być mowy. Likwidator po prostu przeprowadził otwarty, publiczny i nieograniczony przetarg. Tylko tyle i aż tyle. Jeśli chodzi o niewykorzystaną szansę, to chyba tylko taką, że miasto nie przystąpiło do przetargu i nie wylicytowało najwyższej ceny. Ja wierzyłem w dobre intencje inwestora. Tak trzeba, bo inaczej żadnego inwestora nie pozyskałbym nigdy. Jakie one są naprawdę okazuje się czasem po wielu latach. Ale trzeba czasem zaryzykować. W czasie kiedy Pan Drzymała planował inwestycje i zatrudnienie na poziomie 1000 osób, bezrobocie w Nowej Soli wynosiło około 35%. Warunki objęcia strefą ekonomiczną i z tym związane deklarowane ilości zatrudnienia negocjowała Kostrzyńsko Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Jako prezydent miasta zabiegam o każdego inwestora, nie znając do końca jego prawdziwych intencji. Uważam, że moja strategia polegająca na ciągłej walce o kolejnych inwestorów jest słuszna. Gdybyśmy po kilku spektakularnych sukcesach spoczęli na laurach, rzeczywiście dzisiaj moglibyśmy się bać. Ale w Nowej Soli w tym momencie buduje się kilka nowych fabryk. Jedni odchodzą, przychodzą inni. Miasto już, jak niegdyś (Odra, Dozamet), nie jest i nie będzie uzależnione od jednego czy dwóch inwestorów. Pozdrawiam
m
miecio
W dniu 03.09.2008 o 15:42, Wadim Tyszkiewicz napisał:

Drogi anonimowy Mieciu! Nie wiem w jakim celu starasz się wprowadzić czytelników tego w forum w błąd? Wiem, że anonim chroni cię przed skutkami kłamstwa, ale może gdzieś u ciebie tli się jeszcze odrobinka honoru i wtedy mam nadzieję, że stać będzie cię na przeprosiny.W imieniu własnym i Radnych Nowej Soli serdecznie dziękuję za brawa. Pozdrawiam.


Witam Pana gorąco, Panie Prezydencie. Dziękuję za szybką ripostę, ale dalej mam kilka nurtujących mnie pytań. Dlaczego Pan dezinformuje mieszkańców w kwestii sprzedaży gruntów w mieście. To niech pan powie, kto decyduje o inwestycjach w mieście, przecież jest plan zagospodarowania przestrzennego. O inwestycjach nie decyduję ja, czy mój sąsiad z podwórka. Jeżeli chodzi o pozwolenie na wydanie decyzji o budowie marketu, to pan sobie zaprzecza, mówiąc , że o wszystkim zadecyduje rada miasta i pan, skoro to nie wasz grunt to Drzymała może robić co chce!. To jest w sprzeczności do pańskich słów bo Drzymała twierdzi , że wybuduje na miejscu Fakotu galerie i market i z tym się nie kryje. Coś tu nie gra ? Wracając do likwidatora Fakotu, przecież Pan i samorząd dobrze wie, że mógł Pan jako gospodarz terenu i miasta do stawiana ostrych warunków, ale nie wykorzystał Pan sytuacji. Pozdrowienia!
W
Wadim Tyszkiewicz

Drogi anonimowy Mieciu! Nie wiem w jakim celu starasz się wprowadzić czytelników tego w forum w błąd? Wiem, że anonim chroni cię przed skutkami kłamstwa, ale może gdzieś u ciebie tli się jeszcze odrobinka honoru i wtedy mam nadzieję, że stać będzie cię na przeprosiny.

W dniu 03.09.2008 o 14:40, miecio napisał:

Pamiętam czasy, jak obecny prezydent Tyszkiewicz zapewniał, że na miejscu Fakotu będzie 500 miejsc pracy. Po pierwsze mylisz moje zapewnienia z informowaniem mieszkańców Nowej Soli o fazach inwestycji, w tym podpisanych zobowiązaniach inwestora. Każdy choć trochę interesujący się gospodarką i przepisami prawa wie, że prezydent miasta nie ma bezpośredniego wpływu na decyzje inwestora. Teraz rada miasta i on zgodzi się (bo nie ma wyjścia) by tutaj powstała galeria handlowa i nowy supermarket. Nie wiem na jakiej podstawie drogi Mieciu twierdzisz, że Rada Miasta zgodzi się na supermarket? Rada Miasta ma wyjście: może nie wydać zgody. Kto i jak ją do wydania zgody przymusi? Jaka będzie decyzja ja nie wiem.Drzymała znów wykiwał nasze władze, kiedyś był Grodzisk Wielkopolski, potem Karpicko, a teraz Nowa Sól. Czy pan Drzymała „wykiwał” nasze miasto, dopiero się okaże. Dzisiaj chyba jeszcze zbyt wcześnie na takie oceny. Przecież to wytrawny biznesmen, który wie gdzie inwestować swoje pieniądze! Tyszkiewicz naiwnie sprzedał mu za grosze tak cenny grunt i gruzy fabryki po Fakocie w tak cennym miejscu jakim jest centrum miasta i niestety teraz Drzymała jest panem swoich posiadłości. I teraz główne twoje kłamstwo. To nie prezydent miasta sprzedał grunt po byłym Fakocie, tylko z ramienia Skarbu Państwa, likwidator upadłego zakładu. Odbyło się to w trybie otwartego przetargu publicznego. Każdy mógł kupić Fakot. Za wypowiedziane słowa, a szczególnie za kłamstwa powinno się brać odpowiedzialność.Tyszkiewiczowi zostały tylko łzy po złej decyzji, a wy mieszkańcy ucieszycie się, że będziecie mieć nowoczesną galerię oraz kolejny nowy market, oczywiście wszystko toczyć się będzie w majestacie prawa! W tym jednym Miecio ma racje, wszystko sie będzie toczyć w majestacie prawa i oto chodzi. Brawo włodarze!

W imieniu własnym i Radnych Nowej Soli serdecznie dziękuję za brawa. Pozdrawiam.
m
miecio

Pamiętam czasy, jak obecny prezydent Tyszkiewicz zapewniał, że na miejscu Fakotu będzie 500 miejsc pracy. Teraz rada miasta i on zgodzi się (bo nie ma wyjścia) by tutaj powstała galeria handlowa i nowy supermarket. Drzymała znów wykiwał nasze władze, kiedyś był Grodzisk Wielkopolski, potem Karpicko, a teraz Nowa Sól. Przecież to wytrawny biznesmen, który wie gdzie inwestować swoje pieniądze! Tyszkiewicz naiwnie sprzedał mu za grosze tak cenny grunt i gruzy fabryki po Fakocie w tak cennym miejscu jakim jest centrum miasta i niestety teraz Drzymała jest panem swoich posiadłości. Tyszkiewiczowi zostały tylko łzy po złej decyzji, a wy mieszkańcy ucieszycie się, że będziecie mieć nowoczesną galerię oraz kolejny nowy market, oczywiście wszystko toczyć się będzie w majestacie prawa! Brawo włodarze!

~Maniek~

Jestem przeciwny budowie marketów w miejscu po Fakocie. Czuję się oszukany przez pana Drzymałę.
Z poważaniem mieszkaniec N. Soli

Dodaj ogłoszenie