Nowa Sól: Rewitalizacja obejmie nabrzeże, most zwodzony i kamienice

Piotr Jędzura 0 68 324 88 13 [email protected]
- Wodę w kanale zanieczyszczano przez wiele lat. Teraz są tego fatalne skutki. Skutki braku odpowiednich kontroli w bazie paliwowej - mówi Albin Markowski.
- Wodę w kanale zanieczyszczano przez wiele lat. Teraz są tego fatalne skutki. Skutki braku odpowiednich kontroli w bazie paliwowej - mówi Albin Markowski. fot. Marek Marcinkowski
Udostępnij:
Jakiej kwoty na oczyszczenie kanału portowego zażąda miasto od Orlenu?

- Teraz sumy nie podamy, ale będzie przynajmniej z sześcioma zerami - odpowiada wiceprezydent Jacek Milewski.

Nową Sól odwiedzili już przedstawiciele koncernu paliwowego PKN Orlen. W magistracie spotkali się z urzędnikami. Rozmawiali o oczyszczeniu kanału portowego. - Widać wolę uczestniczenia we współfinansowaniu inwestycji - przyznaje wiceprezydent.

Setki litrów cuchnącej mazi

(fot. fot. Marek Marcinkowski)

Obie strony ustaliły, że odbędzie się kolejne spotkanie. Tym razem w siedzibie koncernu w Płocku. - Pismo z prośbą o ustalenie daty zostało już wysłane do firmy - zapewnia Milewski. Magistrat czeka na odpowiedź.

Zdaniem urzędników, koncern powinien dołożyć się do puli na oczyszczenie kanału. Paliwa wyciekały do Odry już za działalności CPN-u. Ale Orlen przejął bazę w taki stanie, w jakim zostawił po sobie CPN. Środki ropopochodne dalej wyciekały.
Przed kilkoma miesiącami potwierdzono, że zapora wbita w brzeg kanału jest skorodowana.

Przez nią do wody wydostawały się paliwa. Przez lata widział to m.in Albin Markowski, który pracował w porcie, pływał też na barkach. - CPN zrobił swoje, potem koncern dołożył - wspomina. - To, co lało się z okolicznej fabryki do rzeki, powodowało mdłości.

Od pewnego czasu strażacy usuwali z kanału setki litrów cuchnącej mazi. W pierwszym momencie PKN oświadczył jednak, że mogło wyciec jedynie około półtora litra środków ropopochodnych. - Dla litra strażacy nie budowaliby przecież zapory chroniącej rzekę przed szkodliwymi płynami - dziwił się Milewski.

Potrzeba około 5 milionów

Zapytaliśmy, jakiej kwoty magistrat będzie domagał się od Orlenu? - Trudno w tej chwili mówić o konkretnej sumie, ale z pewnością będzie miała sześć zer - zdradza wiceprezydent Milewski. Co na początku? - Oby jak najwięcej - uśmiecha się.

Na usunięcie z dna i wody szkodliwych związków trzeba około 5 mln zł. Badania wykazały, że pływa tam niemal cała tablica Mendelejewa. Potwierdzają to wędkarze. - Można łowić tylko dla rekreacji, podczas smażenia ryby śmierdzą - mówi jeden z mężczyzn spotkanych w poniedziałek w porcie.

Powstanie dokumentacja sfinansowania z unijnej kasy usunięcia szkodliwych substancji z kanału. Będzie częścią dużego planu rewitalizacji obejmującej remont mostu zwodzonego, nabrzeża i kamienic w okolicy. W sumie potrzeba na to około 17 mln zł.

Projekt może zostać zrealizowany w 2010 r. - Jesteśmy gotowi do jego złożenia, czekamy tylko na terminy naboru wniosków - mówi Milewski.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hibiskus
Tu jest wina Służby Ochrony Środowiska i urzędników a to ciągnie się od PRL jak były CPN to on zanieczyszczał środowisko a teraz ORLEN byłem pracownikiem to coś wiem na ten temat
b
borelioz
A ja nie pytam się gdzie byli rodzice tylko Służby Ochrony Środowiska? Dowalenie im mandatu raczej nie wpłynie na uszczuplenie ich zarobków.
F
Frontkampfer
Dziwne, że nasze polskie prawo pozwoliło na taką bezczelność Orlenu.
Dodaj ogłoszenie