Nowe przepisy dla kierowców 2021. Rząd wprowadzi wysokie mandaty i surowe kary. Co się zmieni od 1 grudnia?

Jakub Kisiel
Jakub Kisiel
1 grudnia 2021 r. w życie wejdą nowe przepisy, dzięki którym wzrosnąć ma bezpieczeństwo na polskich drogach.
1 grudnia 2021 r. w życie wejdą nowe przepisy, dzięki którym wzrosnąć ma bezpieczeństwo na polskich drogach. archiwum/zdjęcie ilustracyjne
Rząd pod koniec lipca przyjął nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym. Dla kierowców oznacza to przede wszystkim wyższe mandaty oraz surowe kary za złamanie przepisów. Sprawdźcie, co jeszcze zmieni się od 1 grudnia.

Zobacz wideo - kary dla pijanych kierowców

Maksymalna wysokość grzywny za popełnione wykroczenia może wynieść nawet 30 tys. złotych, punkty karne będą się zerowały dopiero po dwóch latach. Rząd wprowadza również wyższe kary dla osób prowadzących pojazd pod wpływem alkoholu. To tylko część zmian, które już wkrótce wejdą w życie.

Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo pieszych oraz zaostrzyć kary dla sprawców przestępstw i wykroczeń drogowych. W galerii poniżej przedstawiamy szczegóły dot. zmian dla kierowców, które zaczną obowiązywać od 1 grudnia 2021 r. Sprawdźcie, co się zmieni jeszcze w tym roku.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wozak
Popieram pomysł surowego karania za wykroczenia i przestępstwa na drogach. Ma też dodatkową propozycję. Otóż trzeba by wprowadzić karę 5cio letniego bezwzglądnego więzienia za kasowanie na komendach i prokuraturach zapisów z wypadków drogowych.

Mam na mysli dziwne zaginięcie zapisu z wypadku w którym uczestniczką była ''Becia'' ulubienica kurdupla :)
G
Gość
1 sierpnia, 8:29, Gość:

Czyli 90% rozwiązań ma przede wszystkim zapewnić większe wpływy do budżetu państwa, a tylko ok 10% zapewnić bezpieczeństwo na drogach. PIS pod płaszczykiem bezpieczeństwa na drogach dokapitalizowuje budżet na swoje rozdawnictwo.

chodzi mi o to, że znowu pieniądze z mandatów i grzywien mają iść na budowę dróg zamiast np. na rehabilitację dla ofiar wypadków w formie nowych ośrodków rehabilitacji. sanatoriów czy choćby doposażenia służb ratunkowych, ktore do tych zdarzeń wyjeżdżają takich jak PRM czy PSP/OSP. Temat bezpieczeństwa na drogach jest dość chwytliwy wśród rządzących i łatwo pod jego płaszczykiem sfinansować różne inwestycje - pytanie jednak czy te właściwe z perspektywy potencjalnych ofiar wypadków.

S
Szoffero
1 sierpnia, 08:29, Gość:

Czyli 90% rozwiązań ma przede wszystkim zapewnić większe wpływy do budżetu państwa, a tylko ok 10% zapewnić bezpieczeństwo na drogach. PIS pod płaszczykiem bezpieczeństwa na drogach dokapitalizowuje budżet na swoje rozdawnictwo.

Co Wy z tym budżetem? Jak dzicz drogowa będzie jeździć przepisowo, bojąc się wysokich kar, to wpływy do budżetu będą mniejsze.

Jak jest w bratniej Chorwacji?

O zaostrzeniu chorwackiego taryfikatora było głośno przed dwoma laty. Główna zmiana w chorwackim prawie dotyczyła wysokości mandatów za poważne wykroczenia. Z 6 tys. zł, kary finansowe wzrosły do ponad 11 tys. zł. Przy dzisiejszym kursie (początek wakacji 2021 r.) za najbardziej rażące łamanie przepisów kierowca będzie musiał zapłacić 12 tysięcy złotych. Z takim mandatem kierowcy muszą się liczyć za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, przejazd na czerwonym świetle, prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków lub alkoholu (powyżej 1,5 promila), wjazd na autostradę pod prąd czy jazdę samochodem pomimo braku odpowiednich uprawnień.

Mandat za przekroczenie prędkości, który wynosi 12 tysięcy złotych z perspektywy polskiego kierowcy szokuje. U nas to w końcu zaledwie 500 zł. Nawet, jeśli policjant skieruje sprawę do sądu, to maksymalna grzywna wynosi 5000 zł. Dlaczego Chorwaci są aż tak surowi? Zmagają się z podobnymi problemami co my, a ich drogi plasują się na samym szczycie najniebezpieczniejszych w Europie. Postanowili z tym działać znacznie ostrzej

Kiedy w naszym kartoflano-buraczanym państwie, rządzonym przez polityczne miernoty, będą mandaty takie jak w Chorwacji ? W tym pięknym kraju poziom płac jest podobny do naszych. Można, można.

G
Gość
Czyli 90% rozwiązań ma przede wszystkim zapewnić większe wpływy do budżetu państwa, a tylko ok 10% zapewnić bezpieczeństwo na drogach. PIS pod płaszczykiem bezpieczeństwa na drogach dokapitalizowuje budżet na swoje rozdawnictwo.
Dodaj ogłoszenie