Nowi honorowi obywatele Zielonej Góry - prof. Ryszard Peryt i pośmiertnie red. Antoni Łusiak

(kali)
Bartosz Łusiak odbiera dyplom honorowego obywatela miasta przyznany pośmiertnie jego ojcu - red. Antoniemu Łusiakowi
Bartosz Łusiak odbiera dyplom honorowego obywatela miasta przyznany pośmiertnie jego ojcu - red. Antoniemu Łusiakowi Leszek Kalinowski
Bartosz Łusiak odebrał dyplom pośmiertnie przyznany jego ojcu, redaktorowi Antoniemu Łusiakowi. Prof. Ryszard Peryt także został w ten sposób uhonorowany.

Redaktor Antoni Łusiak był absolwentem dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Po ukończeniu uczelni dostał nakaz pracy do Zielonej Góry. Znalazł się w Gazecie Zielonogórskiej (potem Lubuskiej). Pracował w niej 42 lata. Szczególnie bliskie były mu sprawy komunalne i gospodarcze. Dzięki jego inicjatywom miasto zmieniło się nie do poznania. Redaktor Łusiak był - zdaniem radnego Andrzeja Brachmańskiego (kiedyś także dziennikarza "GL") - Robin Hoodem Zielonej Góry. Nie kleił się do władzy, nie pisał na kolanach.

Prof. Ryszard Peryt także odebrał zaszczytny tytuł. Urodził się w Zielonej Górze, należał do szczepu Makusynów, ukończył szkołę teatralną i filmową. W latach 1985-2005 był reżyserem Warszawskiej Opery Kameralnej. Na tej scenie powstało jego monumentalne dzieło - inscenizacje wszystkich utworów scenicznych Wolfganga Amadeusza Mozarta, czyli cykl 26 spektakli. Zdobyły one rozgłos na całym świecie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tymianek

Red. Antoni Łusiak w grobie się przewraca patrząc na to co z gazetą zrobili i nadal robią analfabeci pokroju Jędzury...

 

Kiedyś nie było komputerów, edytorów tekstu, które same podkreślają błędy i gazetę dawało się czytać. 

Teraz to wszystko jest ale jeśli analfabeta sam nie czyta tego co napisał, bądź co gorsza czyta ale nie rozumie i nie widzi błędów to... dno się dawno oderwało...

Teraz w GL błędy nawet w tytule to standard a pisanie jakiś niesprawdzonych bzdur to normalka!

Dodaj ogłoszenie