O jakich inwestycjach marzą zielonogórzanie?

RedakcjaZaktualizowano 
- Miasto powinno pamiętać o budowie tanich mieszkań - przypominają radni (fot. Krzysztof Kubasiewicz)
- Miasto powinno pamiętać o budowie tanich mieszkań - przypominają radni (fot. Krzysztof Kubasiewicz)
Jak już Zielona Góra zbuduje ten wyczekiwany park wodny, to o czym będzie marzyć? Prezydent mówi, że przyszedł czas mniejszych zadań – ulic i chodników. A sami zielonogórzanie chcą fabryk i... jeziora.

Hala widowiskowo – sportowa i park wodny pochłoną ponad 150 milionów złotych. Sporo. Ale jak zapewnia prezydent Janusz Kubicki, miasta to nie zrujnuje. - Zadłużenie samorządu może sięgać nawet 60 procent rocznego budżetu – przypomina prezydent. – Wiele miast do tej granicy się zbliża. Ale nie my. My nie mamy nawet 50 procent. Planujemy 49 procent na ten rok, ale to pesymistyczne prognozy. Część zapisanych zadań być może nie zostanie też wykonana, bo warunkiem ich uruchomienia jest dotacja unijna.

Prezydent sam określa siebie jako "sknera” i jeśli zapisanych w budżecie pieniędzy nie będzie musiał wydać, na pewno tego nie zrobi. – Na kredycie też oszczędzamy – podkreśla J. Kubicki. – Bierzmy go EBI. W banku, w którym pożycza państwo. Marża wynosi tam 0,05 procenta. Jakieś 10 milionów zostanie nam w kasie, w innych bankach musieliśmy je wydać.

Jak się oszczędza, to zwykle na coś... Na rozwój albo na przyjemności. A na co oszczędza Zielona Góra? Skoro basen nas nie zrujnuje, co będziemy teraz budować? Prezydent mówi, że przyszedł czas mniejszych inwestycji, mieszkańcom niezbędnych. Dróg, chodników...

- Zawsze można pomarzyć o kosmodromie – żartuje szef urzędu. – Z rekreacyjnych inwestycji miasto potrzebuje jeszcze basenu odkrytego. I jest on już zaplanowany przy centrum rekreacyjnym. Marzą mi się także kryte korty tenisowe, planetarium... Ale priorytety są inne.

Wydatki konieczne i zbytki

Adam Urbaniak, szef rady miejskiej, przypomina podział wydatków według rzymskiego prawa: - Są wydatki konieczne, użyteczne i zbytkowe. Nie powiem, że basen był zbytkiem. Ale przyszedł czas, by wydawać na sprawy konieczne.

J. Kubicki uważa, że miasto powinno postawić na uniwersytet, strefę w Kisielinie i Lubuskie Trójmiasto. – Już dokładaliśmy milion złotych do zajęć na uczelni. Zdaje się, że do wychowania fizycznego – wspomina prezydent. – Trzeba wspomóc uczelnię, by wprowadziła prestiżowe kierunki: lekarski, prawo.

Rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego Czesław Osękowski potwierdza: - Gdyby nie ta pomoc, nie powstałoby pielęgniarstwo. Zielona Góra dofinansowała też wychowanie fizyczne.

Rektor szkolnictwo wyższe skromnie stawia na trzecim miejscu miejskich priorytetów. - Najważniejsze są inwestycje związane z nowymi miejscami pracy, w drugiej kolejności te związane z ochroną zdrowia i stylem życia mieszkańców, a na trzecim stawiałbym edukację.

Połączenie biznesu i edukacji tworzy się właśnie w Starym Kisielinie. W strefie naukowo - technicznej. Wszyscy zgodnie mówią, że będzie to dla miasta i regionu jedna z najważniejszych inwestycji. A do tego zbyt wiele nas nie kosztuje. W planach inwestycyjnych na dwa lata zapisano jedynie milion złotych z miejskiej kasy. Dziesiątki milionów wyłoży Unia Europejska, w ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.

Na Lubuskie Trójmiasto też na razie nie przepłacamy.

 

Drogie nasze drogi

Na jakie zadania pójdą więc największe pieniądze?

Przede wszystkim na drogi. Przypomnijmy, że kilometr ulicy przez park i dwa ronda kosztują nas 10 milionów złotych. W bliskich planach jest remont o wiele dłuższej Trasy Północnej, ul. Jędrzychowskiej, Ogrodowej i Jaskółczej, budowa drogi do strefy, łącznik ul. Wrocławskiej z os. Pomorskim. Kolejne propozycje to ulica Aglomeracyjna (trasa równoległa do ul. Boh. Westerplatte), dwa nowe ronda na Trasie Północnej (m.in. na wysokości ADB), rondo przy Batorego i być może na al. Wojska Polskiego. Bardzo kosztowna może okazać się przebudowa ronda koło Castoramy. – Dwupoziomowe kosztowałoby nawet 100 milionów złotych – mówi Tomasz Nesterowicz, szef gabinetu prezydenta. – Na takie nas nie stać, ale trzeba przebudować to skrzyżowanie.

A parking podziemny na pl. Słowiańskim? - To jest najbardziej potrzebna inwestycja w centrum miasta - ocenia Tomasz Jankowski, przedsiębiorca, który często załatwia sprawy w śródmieściu.

Nie ma jednak pewności, że będziemy pod placem parkować. 20 milionów – na tyle wstępnie oszacowano tę budowę. Dlatego miasto szuka prywatnych partnerów do inwestycji. Nie wiadomo jednak, czy pomysł już realizowany w dużych miastach sprawdzi się i u nas. A jeśli nie? – Myślimy o parkingu poziomowym, kilkupiętrowym - zdradza prezydent Kubicki. - A to już koszt kilku milionów. Taki parking mógłby powstać przy Drzewnej.

W planie wydatków na najbliższe lata jest też dalszy ciąg rewitalizacji miasta i budowa szkoły na Chynowie. Kolejnych miejskich szkół raczej już nie będzie. - Lepiej postawić na niepubliczną oświatę - uważa J. Kubicki.

- Drogi i uzbrajanie terenów pod inwestycje mieszkaniowe oraz biznesowe - to zdaniem A. Urbaniaka będą najważniejsze wydatki miasta na kilka przyszłych lat. - Jest taka gra Sim City, gdzie buduje się wirtualne miasta. Najwięcej punktów dostaje się za uzbrojenie terenu i budowę dróg. I słusznie. Według mnie ważna będzie budowa trasy Aglomeracyjnej.

Jacek Budziński, szef klubu PiS w radzie, oprócz wydatków na tereny inwestycyjne i drogi wskazuje jeszcze jeden bardzo potrzebny. - Budownictwo społeczne, TBS-y - mówi.

Prezydent zapowiada, że miejski TBS właśnie przymierza się do inwestycji. - Firma ma tereny pod budowę bloków na os. Jagiellonki i na os. Mazurskim. Będą nowe budynki, jeśli tylko państwo zarezerwuje pieniądze na społeczne budownictwo.

Drogi, ronda, tereny dla firm i bloki - na to stawiają politycy. A o czym marzą mieszkańcy?

Jadwiga Markowska też mówiła nam głównie o potrzebie nowych firm i zapewnieniu przedsiębiorcom warunków do rozwoju. Studentka Ania ma jednak zupełnie inne marzenia: - Przydałoby się jeszcze letnie kąpielisko w mieście - mówi. - Może tak na Ochli zrobić jezioro?

Pomarzyć sobie możemy... I może z tych marzeń powstanie wieloletni plan inwestycyjny. Na razie bowiem mamy tylko krótką listę wydatków na dwa najbliższe lata.

 

Czytaj też:
Park naukowo-technologiczny i strefa ekonomiczna w Kisielinie coraz bliżej

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Materiał oryginalny: O jakich inwestycjach marzą zielonogórzanie? - Gazeta Lubuska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3