O Kornelii Lesiewicz z AZS AWF Gorzów, „Aniołku Matusińskiego”, która ma ogromny gaz w nogach

Alan Rogalski
Alan Rogalski

Wideo

Zobacz galerię (26 zdjęć)
Jeszcze niedawno nie zapowiadalibyśmy międzynarodowych imprez lekkoatletycznych, bo nie mielibyśmy na nich swojego reprezentanta. Ale niewielu zakładało, że gwiazda Kornelii Lesiewicz z AZS AWF Gorzów rozbłyśnie aż tak bardzo.

– Jej wynik jest na tyle dobry, że jest brana pod uwagę w składzie biegowym. W tej chwili Kornelia to numer dwa w Polsce i raczej jej start nie wydaje się, by był w jakikolwiek sposób zagrożony. Ale jak to wszystko będzie, to oczywiście zależy od głównego trenera Aleksandra Matusińskiego. On podejmie tę decyzję – mówił „GL” na początku marca klubowy szkoleniowiec Lesiewicz Sebastian Papuga, których odwiedziliśmy na pierwszym treningu w hali OSiR-u przy ul. Słowiańskiej, po halowych mistrzostwach Polski seniorek.

Trwa głosowanie...

W niedzielę polska sztafeta 4x400 m kobiet na HME w Toruniu będzie:

To na nich mieszkająca w podgorzowskich Chwalęcicach 17-latka zdobyła wicemistrzostwo kraju, bijąc przy tym rekord życiowy, będący rekordem kraju do 20 lat. I to w konkurencji, w której od lat biało-czerwone sięgają po medale mistrzostw Europy czy świata. A przecież w tym roku są igrzyska olimpijskie! Powołanie więc jej do reprezentacji Polski na HME, zwłaszcza w obliczu kontuzji Anny Kiełbasińskiej i Igi Witan-Baumgart oraz rezygnacji Patrycji Wyciszkiewicz było czymś oczekiwanym. I tak oto maturzysta z I LO przy ul. Puszkina w Gorzowie, która od czterech i pół roku trenuje lekką atletykę, stała się seniorską reprezentantką Polski.

Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów
Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów Alan Rogalski

Koleżanki zachwycone Kornelią Lesiewicz

Koleżanki Neli, bo tak najbliżsi zdrabniają jej imię, mówią, że te wszystkie sukcesy, łącznie z pierwszymi miejscami na listach światowych i europejskich, też na 300 m, nie zmieniły ich koleżanki. – Myślę, że cały czas tak samo traktujemy Kornelię. Ale wiadomo, z każdym kolejnym jej osiągnięciem rozpiera nas wielka duma i szczęście. Po prostu, Kornelia jest niesamowita – przyznawała Sandra Jarczak, której wtórowała Anna Bartczak. – Kornelia też w stosunku do nas nie zmienia się, nawet pod wpływem tych sukcesów. A my jesteśmy dla niej jak przyjaciółki.

Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów
Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów Alan Rogalski

Ba, Lesiewicz staje się inspiracją dla innych. – Kornela to bardzo pozytywna dziewczyna. I bardzo też motywująca innych. Zawsze mi mówi: „Dawaj Anita, idziesz po swoje!”. A nawet ostatnio śmiała się, że skoro jej profil na istagramie nazywa się „Tylko biegam”, to ja powinna mieć „Tylko chodzę” – śmiała się Anita Kaczperska, szósta na mistrzostwach Polski w Radomiu w ubiegłym roku na 10 km, i dodaje: – Bardzo lubię z nią rozmawiać. To ciepła, miła dziewczyna, z ogromnym gazem w nogach.

Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów
Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów Alan Rogalski

Tak samo wypowiadają się o naszej olimpijskiej nadziei jej partnerki ze srebrnej sztafety 4x100 m z MP 2020 juniorów. – Ona bardzo nas motywuje na treningach. Stara się też, byśmy my popracowały jeszcze bardziej nas sobą, robiły jakieś dodatkowe ćwiczenia. Jest dla nas bardzo dużym wsparciem i pokazuje, że można, nawet na takiej hali czy takim stadionie osiągnąć wiele – stwierdza Bartczak, a Jarczak dodaje: – Myślę, że ona jest dobrym przykładem na to, że mimo tak naprawdę braku w Gorzowie stadionu i hali, która jest jaka jest, można dawać sobie radę. Można powiedzieć, że niepotrzebny jest dobry stadion, żeby były dobre wyniki.

Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów
Kornelia Lesiewicz - trening jej i lekkoatletów AZS AWF Gorzów Alan Rogalski

A podopieczna Papugi to nie jedyna utalentowana lekkoatletka w jego grupie. – Ostatnio czwarte miejsce na mistrzostwach Polski młodzików zajął Kuba Pestka. Biega na 600 m. Niespodziewanie zajął czwarte miejsce, bo przed mistrzostwami był klasyfikowany w drugiej dziesiątce, o ile pamiętam. A tu nagle zrobił duży progres. Fajny wynik miała Ania Bartczak na halowych zawodach w biegu na 60 metrów, w którym też zrobiła duży progres. Mamy kilku studentów, którzy rozwijają się z nami od pewnego czasu. Jest wiele osób czy to w mojej grupie, czy w innych. Staramy się, by ci zawodnicy osiągali jak najlepsze wyniki – powiedział opiekun akademików.

I tak jak mówi, AZS AWF może chwalić się nie tylko Lesiewicz, o czym świadczą medale z ostatnich mistrzostw Polski U-18. Magdalena Żelazna została mistrzynią Polski na 5 km w chodzie (złoto obroniła też w tym roku w hali na MPJ na 3 km!), a Weronika Kaniowska to srebrna medalistka w rzucie młotem. Tomasz Skrzeszewski był drugi w chodzie na 10 km, a na trzecim stopniu stanęli Wiktoria Krasicka w trójskoku i Kamil Dejneko w biegu na 110 m przez płotki. Do tego wymieniona sztafeta kobiet, w której startowała też Aleksandra Wołczak. Za to na mistrzostwach kraju do 23 lat srebro w Białej Podlaskiej zawisło na szyi Gracjana Sabajtisa w rzucie młotem.

Nie tylko Kornelia Lesiewicz i AZS AWF

A przecież jest także wielu innych utalentowanych w grupach trenerów Izabeli Posmyk-Zaleskiej, Zenona Kowalskiego czy Grzegorza Pawelskiego, którzy kończyli na pozycjach medalowych w innych latach. Również w drugim z gorzowskich klubów ALKS-ie AJP. I wszyscy ci na co dzień ćwiczą w mieście, gdzie przynajmniej na razie bieżnia na stadionie jest z mączki, a ta w hali ma ok. 40 m. Przez to treningi odbywają się też w innych miejscowościach, jak Barlinek, Sulęcin czy Zielona Góra.

- Nie ma przypadku w tym, że w Gorzowie jest tylu utalentowanych zawodników, bo w sporcie przypadki rzadko zdarzają się. Zawsze to jest ciężka praca. Myślę, że te sukcesy są głównie dzięki temu, że środowisko trenerskie z mojego klubu czy z konkurencyjnego są taką grupą ludzi, która żyje lekką atletyką. To jest nasza pasja. Zbiegło się w czasie, że do bardziej doświadczonych trenerów dołączyli młodzi ludzie i rozwijamy tę lekką atletykę w Gorzowie. My szukamy dzieci, a później pracujemy z nimi. Tak było też w przypadku Kornelii - mówił Papuga.

OBEJRZYJ TEŻ:
Justyna Święty-Ersetic: Halowe mistrzostwa Europy w Toruniu są przystankiem przed igrzyskami olimpijskimi, ale traktuje je bardzo poważnie

Sebastian Papuga: Kornelia Lesiewicz nigdy nie mówi, że coś jej nie pasuje

Rozmowa ze szkoleniowcem Kornelii Lesiewicz z AZS AWF Sebastianem Papugą.

Panie trenerze, ostatnio nie ma tygodnia, żeby ogólnopolskie media nie mówiły o pana zawodniczce. Nie ma pan obaw, że ta kariera niespełna 18-letniej Kornelii nie przebiega trochę za szybko?
Sam trochę byłem zawodnikiem i wiem, że w sporcie czasami te pięć minut zdarza się raz i drugi raz nie przychodzi. Czy nie za szybko to wszystko dzieje się? Ale to nie jest tak, że my zaprogramowaliśmy na to, by w wieku niespełna 18 lat osiągała takie wyniki. Jej organizm pozwala na coraz więcej. Na pewno obciążenia treningowe, które są zastosowane, nie są takie same jak u tych doświadczonych zawodniczek. Tamte mają o wiele więcej lat stażu treningowego. Obciążenia Kornelii są dużo mniejsze, a i tak ma takie wyniki. Wynika to ze skali jej talentu i z tego, że rozwija się prawidłowo. Na razie nie ma żadnych zakłóceń w procesie treningowym, więc efekty idą w dobrą stronę. Nie ma w tym żadnego przyspieszenia. To po prostu wynika z rozwoju naturalnego.

Nie pytam, co jeszcze może osiągnąć, jaki wynik uzyskać, bo znam pana odpowiedzieć: że tego tak naprawdę nikt nie wie. Ale jak się panu z nią pracuje?
Kornelia jest młodą osobą, ale poziomem świadomości dorównuje starszym dziewczyną. Ale wiadomo, że młodość też rządzi się swoimi prawami. Tak było, jest i będzie. W każdym razie to jest fajna dziewczyna i super się z nią pracuje. Nie ma z nią problemów na treningach. I to jest najważniejsza rzecz dla trenera. Współpraca idzie bardzo dobrze. Ona nigdy nie narzeka, nie mówi, że coś jej nie pasuje. Po prostu, wykonuje zadania. I efekt jest taki, jaki było widać na zawodach.

Za jakiś czas będzie mógł z nią pan pracować na nowym stadionie w Gorzowie, który jest aktualnie w trakcie budowy. Ale za półtora roku Kornelia będzie szła na studia. A nauka dla niej jest równie ważna co sport. Myśli pan, że ten nowy obiekt przekona ją do tego, by zostać w mieście? Niejeden lekkoatleta przeniósł się z Gorzowa gdzieindziej.
Mam świadomość, że niczym nie będę mógł jej przekonać. Ona sama taką decyzję będzie musiała podjąć w przyszłości, zgodnie z tym, co chce robić. Myślę więc, że żadne argumenty nie będą decydujące. Czy nie obawiam się, że wkrótce taką zawodniczkę? Powiem tak, na pewno jakieś myśli są w głowie. W każdym razie ona sama musi dojrzeć do tej decyzji.

Nie uwierzysz, jak nie zobaczysz! Sprawdź, za co można pokoc...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie