Oblał konkubinę benzyną i podpalił mieszkanie

Dariusz Brożek
Dariusz Brożek
Strażacy uporali się z żywiołem i uratowali budynek. Dariusz Brożek
Domowa awantura zakończyła się próbą podpalenia kobiety i pożarem mieszkania. Kobieta uciekła, a sprawca uszedł z życiem dzięki błyskawicznej akcji sąsiadów i strażaków,

Stoję przed dwupiętrowym budynkiem na rogatkach Nowej Niedrzwicy koło Przytocznej. Takich popegeerowskich bloków są w naszym powiecie dziesiątki. W jednym z pomieszczeń w środkowej klatce na pierwszym piętrze nie ma szyb. Z zewnątrz widać czarne jak smoła ściany, a przed klatką schodową piętrzy się stos nadpalonych mebli. Godzinę wcześniej w mieszkaniu rozegrały się dramatyczne sceny, które wpierw postawiły na nogi sąsiadów, a potem także strażaków, medyków i policjantów.

- Usłyszałem krzyki. Z mieszkania wybiegła kobieta. Wołała o pomoc. Nie mogliśmy jednak wejść do środka, bo drzwi były zamknięte. Znajdujący się w środku mężczyzna zakluczył je od wewnątrz. Klatka była cała zadymiona. Pobiegłem po wodę, a koledzy zaczęli wyważać drzwi – mówi jeden z mieszkańców.

W niedzielę, 18 września, około godz. 11.40 w mieszkaniu doszło do awantury. 64-letni Marian Sz. oblał benzyną swoją znajomą 46-letnią Olgę B. i następnie podpalił mieszkanie. Kobieta uciekła, natomiast mężczyzna został wyprowadzony z płonącego pomieszczenia przez sąsiadów. - Nie chciał wyjść. Trzymał się barierek. We trzech ledwo mu daliśmy radę – opowiada sąsiad.

Ogień w każdej chwili mógł się przerzucić na sąsiednie mieszkania. Sąsiedzi gasili go wodą. Z żywiołem uporali się strażacy-ochotnicy z Nowej Niedrzwicy i Przytocznej oraz zawodowi z Międzyrzecza. Na miejsce od razu przyjechał wójt Przytocznej Bartłomiej Kucharyk. - Zaproponowałem im pomoc. Okazało się jednak, że nocleg zaproponowali im bliscy. Moja propozycja jest wciąż aktualna. Mogą się zgłosić do nas o wsparcie - mówi wójt.

Kobietę i jej matkę odwiozło pogotowie. Ofiarami pożaru są trzy koty, które udusiły się w mieszkaniu. Mężczyzna został zatrzymany. Był kompletnie pijany. Wydmuchał prawie 2 prom. alkoholu. - Zostanie przesłuchany po wytrzeźwieniu. Musimy też ponownie przesłuchać poszkodowaną - mówił nam w poniedziałek prok. Janusz Kodź, prokurator rejonowy z Międzyrzecza.

Mężczyzna ma fatalną opinię we wsi. - Ostatnio sporo pił. Jest wdowcem, jego żona popełniła samobójstwo - mówił nam jeden z mieszkańców.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie