MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Oddajcie nam za wodociąg

Beata Bielecka
Wójt Józef Kazieczko mówi, że każdy z mieszkańców podpisał umowę i zgodził się na finansowanie wodociągu, ale nie miał innego wyjścia.
Wójt Józef Kazieczko mówi, że każdy z mieszkańców podpisał umowę i zgodził się na finansowanie wodociągu, ale nie miał innego wyjścia. fot. Beata Bielecka
Mieszkańcy Ownic jako jedyni w gminie zapłacili przed laty za podłączenie domów do wodociągu. Teraz chcą odzyskać pieniądze.

Sołtys Ownic Józef Kazieczko mówi, że gmina wymusiła w 1995 r. na ludziach udział w kosztach budowy wodociągu. - Powiedziano nam, że jak nie zapłacimy, to nie podłączą nam wody. Sytuacja była bardzo trudna, bo wysychały studnie i woda była skażona - wspomina. Dlatego sam namawiał, żeby każda rodzina dołożyła około 800 zł. Potem okazało się, że koszty spadły do 568 zł, bo wodociąg pomógł sfinansować syn przedwojennego sołtysa. - Dał nam 10 tys. marek, bo chciał w ten sposób wyrazić sentyment, mimo że Rosjanie zabili tu jego ojca - wyjaśnia J. Kazieczko.

Temat odżył

Przez wiele lat mieszkańcy nie wracali do sprawy wodociągu, chociaż mieli poczucie krzywdy, bo tylko oni musieli dokładać się do gminnej inwestycji. Jednak niedawno temat odżył. - Przeczytaliśmy w "GL", że w niektórych gminach, gdzie był podobny problem, ludzie poszli do sądu i sprawę wygrali - tłumaczy sołtys i pokazuje gazetę. W tekście "Opłata czy tylko haracz" (z 7 lutego tego roku) napisaliśmy, że wójt Świdnicy na Dolnym Śląsku musiał oddać sześciu mieszkańcom Wilkanowa od 1,2 do 2,4 tys. zł, które zapłacili za gminne inwestycje. Ludzie uznali to za publiczną daninę i ich opinię podzielił sąd. Podobną batalię toczą od trzech lat mieszkańcy podzielonogórskiej Raculi. Dlatego i ludzie w Ownicach zobaczyli szansę odzyskania pieniędzy. - Ludzie wypominają mi, że ich do tego namówiłem i chcą, żebym zajął się teraz tą sprawą - mówi sołtys Kazieczko. Ma zamiar walczyć o zwrot pieniędzy.

Będą rozmawiać

Janusz Krzyszków, który jest wójtem od kilku lat i nie decydował o finansowaniu wodociągu, mówi: - Jeśli rzeczywiście tylko mieszkańcy Ownic płacili za wodociąg, to na pewno nie było to sprawiedliwe - stwierdza. Szybko wylicza, że gdyby gminie przyszło zwracać pieniądze, musiałby znaleźć w budżecie około 40 tys. zł, bo domów we wsi jest prawie 80. - Decyzja byłaby jednak w rękach radnych - zapowiada.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska