Odłożono budowę mostu w Milsku

(wak)
Na razie zamiast przez most, na drugą stronę Odry można się przeprawić jedynie promem. Kursuje tylko za dnia i pod warunkiem że poziom wody nie jest za wysoki ani za niski.
Na razie zamiast przez most, na drugą stronę Odry można się przeprawić jedynie promem. Kursuje tylko za dnia i pod warunkiem że poziom wody nie jest za wysoki ani za niski.
Drogowcy z Warszawy po raz kolejny odmówili pieniędzy na budowę mostu w Milsku oraz związanych z nim obwodnic Zaboru, Droszkowa i Łazu.

Obwodnice są konieczne, bo mieszkańcy wspomnianych miejscowości nie zgadzają się, by po wybudowaniu mostu, ciężarówki mogły przejeżdżać przez wymienione wsie. I chyba mają rację.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie sugeruje, by cała inwestycja była finansowana z budżetu marszałka. Ten jest jednak niewielki. A w grę wchodzi około 160 mln zł, z tego 85 mln zł ma kosztować most a 75 mln zł obwodnice i drogi dojazdowe.

Już w 2006 roku władze wojewódzkie sygnalizowały GDDKiA konieczność wybudowania mostu oraz obwodnic. Cały odcinek miałby wejść w skład drogi krajowej 32 bis. Według najnowszej koncepcji prowadziłaby ona drogą nr 32 od Gubina poprzez Krosno Odrzańskie do Zielonej Góry a następnie przez most w Milsku i dalej przez Sławę do Wschowy, gdzie łączyłaby się z drogą krajowa nr 12.

Dodajmy, że szlak taki prowadziłby do przejścia granicznego w Dorohusku. Budowa mostu w Milsku ma też znaczenie obronne. Mógłby on bowiem pełnić funkcje rezerwowe w przypadku uszkodzenia mostu przez Odrę w Cigacicach. A tak się o mało nie stało w czasie powodzi przed kilku laty.

Zarząd Dróg Wojewódzkich wykupił już grunty pod budowę mostu, ma pozwolenie na budowę i opracowaną dokumentację. Brakuje jednak pieniędzy.

Dyrektor ZDW Helena Włodarczyk powiedziała nam: - Dla nas to nieistotne czy dyrekcja w Warszawie przekaże nam pieniądze i my będziemy prowadzili inwestycję czy też przejmie drogę i będzie budowała. Najważniejsze, by most powstał.

W ostatnich miesiącach o wprowadzeniu budowy mostu do planów GDDKiA zabiegali w Warszawie lubuscy posłowie m.in. Bożenna Bukiewicz. Jak na razie drogowcy z Warszawy są nieugięci. Lubuscy posłowie nie powinni się jednak zniechęcać.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MadaM
Ten most budują odkąd pamiętam...czyli z jakieś 35 lat! Osobiście dla mnie byłby ogromnym udogodnieniem, ale nie wierzę że kiedykolwiek powstanie...
...pozdrawiam tych miłych Panów z promu, którym nie zawsze chce się pracować
Dodaj ogłoszenie