Odpowie za nękanie żony i filmy pornograficzne z dziećmi?

Anna Białęcka
Przed głogowskim sądem toczy się proces Andrzeja R. Prokurator oskarżył go o uporczywe nękanie swojej żony, a także o posiadanie nagrań o treści pornograficznej z udziałem dzieci. - To wszystko są pomówienia - przekonuje oskarżony.

- Nasze życie zmieniło się radykalnie w listopadzie 2011 roku - mówi matka nękanej kobiety. - Andrzej postanowił się wyprowadzić. Miał już nową partnerkę. Od tamtej pory próbuje zniszczyć nie tylko Ewę, ale całą naszą rodzinę. Mam już tego dosyć, nasze życie zamieniło się w piekło.
- Boimy się tego człowieka, bo jest nieobliczalny i nie wiadomo, co może zrobić - dodaje szwagier nękanej kobiety. - Nagrywa nas, staje przed domem w samochodzie i nagrywa wszystko co się da. Także nasze dzieci, czy dzieci sąsiadów. Ten człowiek uprzykrza życie każdej kobiety, z która się rozstaje.
- Wciąga nas wszystkich w swoją grę, nęka, straszy, oskarża, składa doniesienia na policję, nagrywa, oczernia - mówi siostra byłego męża obecnej partnerki Andrzej R. - Nie mamy chwili spokoju, tylko strach i nerwy. On potrafił wysłać do nas w ciągu miesiąca nawet 2 tys. smsów.

A jak wynika z prokuratorskiego aktu oskarżenia, pomysłów na nękanie Andrzej R. miał wiele. - To było między innymi wysyłanie smsów, zamieszczanie różnych obraźliwych treści na portalach społecznościowych, a także rozpowszechnianie obraźliwych ulotek na terenie wsi, w której mieszka poszkodowana kobieta - powiedział nam przed rozprawą z-ca prokuratora rejonowego Łukasz Kudyk.

Sprawa z ulotkami wyszła na jaw dzięki kamerze monitoringu przed jednym ze sklepów we wsi i świadkom, którzy widzieli, kto rozrzuca i nakleja ulotki. - Tam były takie słowa, że aż wstyd powtarzać - mówi matka żony oskarżonego. - Treść była wulgarna, obsceniczna, mówiła o tym, co to niby moją córka zrobi jakiemuś mężczyźnie. Tfu. Normalny człowiek czegoś takiego by nie wymyślił.

Ulotki pojawiły się przy szkole, koło kościoła, przy sklepach. - Biegaliśmy po wsi, żeby je pozbierać, żeby jakieś dzieci nie przeczytały tych strasznych słów - dodaje starsza kobieta. - Pomagały sąsiadki i rodzina. To było tak poniżające.
Poza nękaniem swojej żony Andrzej R. został oskarżony także o posiadanie nagrań o treści pornograficznej. - To są nagrania na płytach CD - wyjaśnia prokurator. - Są tam także nagrania o treściach pornograficznych z udziałem dzieci.

- Widziałyśmy z żoną Andrzeja kawałki tych filmów, obrzydliwość- mówi siostra byłej konkubiny oskarżonego. - Było ich kilkaset. Chciałyśmy zobaczyć, co jest na płytach, które jej mąż ukrył u swojej ciotki w sąsiedniej wsi. Później powiadomiłyśmy o tym policję. Były tam na przykład dzieci w strasznych scenach ze zwierzętami. Ewa widziała więcej, podczas ich przeglądania na komendzie policji. Ale aż trudno o tym mówić.
Proces w głogowskim sądzie rejonowym został wyłączony z jawności ze względu na treść oskarżenia. Taką decyzję podjął sędzia na wniosek adwokata oskarżonego głogowianina. Upublicznienie tych treści może, zdaniem adwokata, wpłynąć niekorzystnie nie tylko na jej klienta, ale także na rodzinę pokrzywdzonej.
- Ci ludzie chcą mnie oczernić, to zwykłe kłamstwa wyssane z palca - powiedział nam oskarżony.

To nie jedyna sprawa o uporczywe nękanie, czyli tzw. stalking, w której na ławie oskarżonych zasiadał Andrzej R. Jedną z nich sąd umorzył warunkowo 23 stycznia. Prokuratura wystąpiła o uzasadnienie wyroku, ale nie apelowała w tej sprawie. - Sąd uznał winę oskarżonego, nie wymierzył jednak kary, umarzając postępowanie sądowe na określony czas, od roku do dwóch lat - wyjaśnia prokurator Kudyk. - Jeżeli w tym czasie Andrzej R. popełni podobne przestępstwo, proces zostanie wznowiony. Jeżeli nie, sprawa zostanie zamknięta.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lubieeeee

Szanowna Pani Anno Białęcka, znam Andrzeja i od samego początku wierzyłam w jego niewinność. Z tego co wiem to zapadł już wyrok i Sąd w całości uniewinnił go ZE WSZYSTKICH STAWIANYCH MU ZARZUTÓW.

Co Pani na to? Opublikowała Pani nieprawdę, oczerniła Pani i zniszczyła Pani dobre imię człowieka. A może by jakieś przepraszam? Chociaż to nie odwróci tego, że opublikowała Pani wymysły ludzi, którzy go nienawidzą.

t
tomek

bzdety znam Andrzeja szok ze mozna komus bezpodstawnie zrobić taki gnój

t
tomek

lubuska stała się niewaiarygodna? lubię czytać Gazetę Lubuską ???? i co z tego?

T
Tomek

tzn że tak każdego można opisać? na jakiej podstawie? lubuska stała się lubię czytać Gazetę Lubuską? ale bzdury! szok!

c
czytelniczka

moim zdaniem, to co przeczytałam to bujda. bo jeżeli nawet on by posiadał takie nagrania, to myślę że ciocia ze wsi u której "bynajmniej" trzymał te filmiki, powiadomiłaby policję dużo wcześniej. natomiast "żona" widzząc te filmiki, które jak mówiła - były odrażające, to też powinna to zgłosić. widocznie nie uznała tego za przestępstwo. tolerowała to. i teraz kiedy ojciec stara się o kontakty z synem, NAGLE sobie rodzinka przypomniała. żałosne. a ktoś kto napisał ten artykuł, nie powinien go upubliczniać, bo ewidentnie jest stronniczy. zero profesjonalizmu.
autor artykułu powinien się zapoznać, dokładnie z wersją drugiej strony, bo rodzina Pani Ewy nie wspomniała o tym że za każde nie wydanie dziecka płaci.
nie wierzcie w te bzdury

M
Marbol

nekana kobieta przez swoja psychike - mamy doskonały przyklad wykształcenia naszych reporterów Gazety Lubuskiej, którzy tworzą artykuł nieznając pełnej historii wydarzen co świadczy o bajkopiśmie na temat tej sprawy."Nękana kobieta" desperacko próbuje zwrócić na siebie uwagę, że jest skrzywdzona a tak naprawde robi to z zemsty. Poza tym, sprawa jest utajniona i taki artykuł nie ma prawa znaleźć się w mediach.

c
czytelnik

Sprawa trochę śmierdzi, chłop złożył pozem o rozwód, nagle po kilku latach małżeństwa żonie się przypomniało w czasie walki o widywania z dzieckiem o jakiś filmach, dziennikarka gazeta wydaje osąd nie czekając do zakończenia sprawy....
Strasznie tendencyjnie i mało żetelnie napisany artykuł z ważywszy że w czasie rozwodów często dochodzi do takich pomówień.

j
ja

Mam nadzieje że dostanie wreszcie wyrok skazujący a nawet pójdzie siedzieć nier moze tak być aby czuł się bezkarnie.

w
wpyskgo

Nie jestem mściwy, ale można go wykastrować.

Dodaj ogłoszenie