Ofiara brutalnego gwałtu na 18. urodzinach: "Mieszkańcy...

    Ofiara brutalnego gwałtu na 18. urodzinach: "Mieszkańcy bronią Grześka. Był ministrantem"

    PB

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Wszystko ją boli. Przyrodzenie, odbyt, gardło. Wszystkie fantazje, jakich się naoglądali na filmach erotycznych, spełnili na niej. Nie życzę żadnej kobiecie, żeby doświadczyła czegoś takiego – mówiła we wstrząsającym reportażu Uwaga! TVN zrozpaczona matka dziewczyny, którą zgwałcono na jej 18. urodzinach. Teraz ofiara opowiada w wywiadzie dla natemat.pl o traumie, jaką przeszła i odrzuceniu lokalnej społeczności, która uznaje, że Grzegorz G. jest niewinny. "Bo jest dobrym chłopakiem i był ministrantem".
    Ofiara brutalnego gwałtu na 18. urodzinach: "Mieszkańcy bronią Grześka. Był ministrantem"
    1/6
    przejdź do galerii

    ©archiwum Polska Press/zdj. ilustracyjne

    Do dramatycznych wydarzeń doszło kilka miesięcy temu w małej miejscowości na Dolnym Śląsku. 18-latka miała spędzić swoje urodziny w gronie najbliższych znajomych, w tym przyjaciela Grześka, z którym znała się od szkoły podstawowej.

    Udała się do jego domu, gdzie dostała pigułkę gwałtu. Dziewczyna straciła przytomność. Grzegorz z kolegą wykorzystali sytuację i brutalnie ją zgwałcili - wszystko nagrali.


    - Wszystko ją boli. Przyrodzenie, odbyt, gardło. Wszystkie fantazje, jakich się naoglądali na filmach erotycznych, spełnili na niej. Nie życzę żadnej kobiecie, żeby doświadczyła czegoś takiego – mówiła we wstrząsającym reportażu Uwaga! TVN zrozpaczona matka ofiary.

    CZYTAJ: Brutalny gwałt zbiorowy na 18. urodzinach. "Spełnili wszystkie fantazje z filmów erotycznych"

    Ofiara chciała popełnić samobójstwo. Teraz w wywiadzie dla natemat.pl opowiedziała o traumie, jaką przechodzi i napiętnowanym życiu w niewielkiej społeczności, która wytyka ją palcami i pyta czy to ona została zgwałcona. Nieznajomi podjeżdżają pod jej dom i oglądają. Jak zwierzęta w cyrku.

    - Z ciekawości każdy gada o tym, co się stało. Na początku Ukraińcy i rodzice Grześka bardzo wolno przejeżdżali obok mojego domu. Przez cały czas patrzą na mnie z pogardą i nienawiścią, jakbym nie wiadomo, co im zrobiła. Niektórzy mieli nawet taki tupet, że przychodzili i pytali, co się stało i czy to ja zostałam zgwałcona - powiedziała w wywiadzie. Dodała też, że mieszkańcy wsi bronią Grzegorza G.

    - On był ministrantem, ludzie go lubili. Żyjemy w takiej, a nie innej Polsce - rozkłada ręce ofiara, którą opuścili przyjaciele. Odwrócili się od niej i obgadywali. - Nie chcieli w ogóle do mnie podchodzić, jakbym czymś zarażała - dodała dziewczyna.

    18-letni Grzegorz G. i drugi z podejrzanych o gwałt Maksymilian M. uczyli się w Głogowie. Za gwałt zbiorowy grozi 15 lat więzienia.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018