Ogłaszamy nowe święto: Dzień Spadającego Liścia

(hak)
Jerzy Szewczyk znany jest Lubuszanom ze swojej podróżniczej pasji. Jego fotografie z Chin i Indii (w przygotowaniu Nepal) wystawia w domach kultury i bibliotekach.
Jerzy Szewczyk znany jest Lubuszanom ze swojej podróżniczej pasji. Jego fotografie z Chin i Indii (w przygotowaniu Nepal) wystawia w domach kultury i bibliotekach. fot. Mariusz Kapała
Zielonogórzanin Jerzy Szewczyk przyszedł do redakcji z pomysłem: - Niech 23 września nie będzie pożegnaniem lata, ale radosnym powitaniem nowej pory roku.

- Co roku z największą tęsknotą oczekujemy wiosny. To z nią łączymy najpiękniejsze uczucia, słoneczne nadzieje, bo przecież po niej lato. Świętujemy Wielkanoc, Zielone Świątki, Boże Ciało, a i Święto Pracy, Dzień Zwycięstwa, a potem Sobótki - wyjaśnia ideę nowego święta Jerzy Szewczyk.

- A jesień nie ma takich świąt radosnych, bo przecież Święto 11 Listopada ubrane w mundur oficjalności, a 1 listopada to spotkanie z Tymi, którzy odeszli... Uczyńmy jesień weselszą! Niech 23 września, gdy żegnają się ze sobą liście i ulatują od swych drzew-matek, stanie się Dniem Spadającego Liścia!

Nam ten apel się spodobał, bo czyż musimy nowe święta "kupować" od Anglosasów jak np. Walentynki? A zatem 23 września przywitajmy jesień po naszemu!

Co robić w Dniu Spadającego Liścia:

  • niech przedszkolaki i uczniowie zbierają liście i ze swoimi nauczycielami uczą się, z jakich drzew pochodzą
  • niech wszyscy wręczają sobie liście lub ich pęki - z życzeniami
  • niech dorośli ozdabiają liśćmi swoje domy czy miejsca pracy
  • przygotujmy liście z papieru, napiszmy na nich życzenia lub wiersz i obdarujmy Tych, których kochamy, lubimy...

    Podzielcie się z nami pomysłami!

    Przysyłajcie do redakcji Wasze pomysły na obchody Dnia Spadającego Liścia: "GL", al. Niepodległości 25, 65-042 Zielona Góra, e-mail: [email protected] Przysyłajcie też - na papierowych liściach! - swoje jesienne wiersze. Najciekawsze nagrodzimy.

  • Wideo

    Komentarze 1

    Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

    Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

    Podaj powód zgłoszenia

    A
    Anna K

    Od kilku lat czekam na jesień i właśnie na opadłe liście.Z żółtych, czy czerwonych liści klonu (chociaż nadają się także liście innych gatunków drzew)robię piękne róże. Na jeden kwiat potrzeba 6-8 listków,ale zawsze zbieram ich całą reklamówkę. Listki przecieram wilgotną ściereczką, żeby usunąć z nich kurz i zanieczyszczenia.Sposób wykonania jest prosty,składa się liście na pół i owija je wokół siebie formując kwiat, na końcu się obwiązuje każdy nitką.Na bukiet dobrze zrobić kilkanaście kwiatów, potem trzeba je ładnie złożyć i ścisnąć gumką.Bukietowi nadaje się delikatny połysk spryskując go lakierem do włosów. Kwiatki się trochę skurczą podczas wysychania liści, ale później już się nic z nimi nie dzieje i mogą być z nami całą zimę,a nawet kilka lat.Dla mnie są to wyjątkowe bukiety, pełne gracji i dobrego smaku, można wkomponować w nie wiklinowe gałązki, suszone kwiaty wrotyczu, czy owocki jarzębiny i dzikiej róży.Nadają się też do przystrajania grobów, ale trzeba pamiętać, że kontakt z wilgocią skraca ich żywotność.Jeszcze raz zachęcam do zrobienia przynajmniej małego bukiecika.A sposób wykonania znajdziemy bez trudu w Internecie, wpisując w wyszukiwarkę hasło: róże z liści.Powitajmy jesień bukietami.Serdecznie pozdrawiam.

    Dodaj ogłoszenie