W ostatnim czasie można zauważyć wyraźny wzrost zainteresowania hodowlą owadów egzotycznych. Gdzie szukać pomocy? Co powinniśmy wiedzieć za nim zaopiekujemy się straszykami? Przeczytajcie wywiad z Sylwestrem Bublem, który na co dzień pracuje jako opiekun zwierząt we wrocławskim ZOO. Owady hoduje od około 20 lat. Profesjonalnie od 10.

Hodowla owadów egzotycznych: pomocy szukaj w internecie

Na szczęście w dobie internetu wiedza o pająkach i owadach jest na wyciągnięcie ręki. Łatwo też znaleźć grupy społeczne, których administratorzy to wytrawni znawcy tematu. Chętnie dzielą się fachową wiedzą i swoim doświadczeniem.Ułatwiają nawiązywanie kontaktów pomiędzy hodowcami, wymianę gatunkową itd., itp. A co najważniejsze dbają o coś, co można by nazwać kulturą hodowcy. Nie chodzi tu oczywiście o poziom wiedzy. Amator nie ma tu znaczenia pejoratywnego. Amatorzy właśnie na takich forach poszerzają swoją wiedzę, obserwując, pytając poszerzają swoje doświadczenie.

Spotkania w Centrum Przyrodniczym w Zielonej Górze

W Zielonej Górze do spopularyzowania hodowli owadów egzotycznych, ale jednocześnie poszerzenia wiedzy na ten temat, bardzo mocno przyczyniło się Centrum Nauki Keplera – Centrum Przyrodnicze, organizując w ciągu ostatniego roku różnego rodzaju tematyczne spotkania, projekcje czy warsztaty skierowane do rodziców i dzieci. Zainteresowanie zajęciami, na których można było z bliska przyjrzeć się modliszce, wziąć straszyka na rękę, czy uzyskać pomoc w założeniu swojej pierwszej domowej hodowli patyczaków, przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Frekwencja na zajęciach ponad miarę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Trudno się dziwić. W tym mieście nie ma ani ZOO ani nawet profesjonalnego sklepu zoologicznego o ukierunkowanych hodowlach. A o insektarium z prawdziwego zdarzenia, które w niejednym mieście jest ważną atrakcją turystyczną, w Winnym Grodzie nikt chyba jeszcze nigdy nawet nie pomyślał.

Stąd też pomysł zorganizowania we wrześniu w Centrum Przyrodniczym całego dnia poświęconego bohaterom mikroświata. I to tym najbardziej niezwykłym. Ale samo oglądanie wypożyczonych, nawet najbardziej niezwykłych okazów, to jednak mało. Dlatego jako gość specjalny "INSECT DAY" został zaproszony jeden z najbardziej uznanych w Polsce specjalistów od hodowli straszyków, Sylwester Bubel.

Poznaj wyjątkowy świat straszyków
Poznaj wyjątkowy świat straszyków Jacek Katos/Sylwester Bubel

Sylwester Bubel, specjalista i profesjonalny hodowca o życiu straszyków

SYLWESTER BUBEL - na co dzień pracuje jako opiekun zwierząt we wrocławskim ZOO. Owady hoduje od około 20 lat. Profesjonalnie od 10. Jego pierwszym straszykiem był bardzo ceniony przez hodowców ze względu na swój "agresywny" wygląd (to taki "skorpion" bez szczypiec) Extatosoma tiaratum czyli straszyk australijski. Co ciekawe w swojej hodowli z powodzeniem uzyskał niezwykle rzadką formę kolorystyczną tego gatunku Lichen morph. Te popularne i szerzej dostępne dla nas straszyki australijskie mają różne odcienie brązowego. Gdyby Lichen morph porównać do maści psów powiedzielibyśmy o nim "arlekin". Tyle że tu mamy do czynienia z mieszanką barwy czarnej, szarej z różnymi odcieniami brązu a nawet zieleni. Co oczywiście czyni je niezwykle pięknymi i pożądanymi przez hodowców okazami. Obecnie hoduje około 20 gatunków, a 20 kolejnych znajduje się w inkubacji. Być może ze względu na sentyment wśród obecnie hodowanych gatunków nadal jest straszyk australijski. Oczywiście aby dojść do takiego poziomu swojej hodowli wymagana jest już wiedza profesjonalisty oraz stały kontakt z wąską grupą najlepszych hodowców z całego świata wyspecjalizowanych w straszykach. Sylwester Bubel pełni rolę administratora na Facebooku w dwóch grupach o interesującej nas tematyce "Patyczaki Straszyki liśćce oraz inne owady egzotyczne" Tę szczególnie polecam wszystkim początkującym hodowcom, którzy szukają szybkich i profesjonalnych odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Administruje również grupę "Straszyki /patyczaki". Oczywiście nie mogłem sobie odmówić skorzystania z okazji i poproszenia o udzielenie wywiadu specjalnie dla czytelników "Gazety Lubuskiej".

Modliszka pawia Pseudempusa pinnapavonis
Modliszka pawia Pseudempusa pinnapavonis Jacek Katos

J.K. - Gdybyś miał podać trzy najważniejsze porady , typu czego szukać, a czego unikać, dla początkującego młodego hodowcy, jakie by one były?
S.B. - Przed zakupem pierwszego owada dobrze jest poczytać o gatunku na który się zdecydujemy. Wybierzmy gatunek w miarę łatwy w hodowli i odporny na błędy. Najprostszym i dobrym na początek jest patyczak rogaty, a straszyk to Nowogwinejski, Australijski.

J.K. - Czy wyhodowanie kolejnego pokolenia wybranego przez nas do hodowli gatunku jest trudne?
S.B. - Wyhodowanie kolejnego pokolenia nie powinno stworzyć problemu, pod warunkiem że zapewnimy pupilom odpowiednie warunki. Przykładem jest straszyk australijski który żywi się ogólnie dostępną jeżyną lub maliną, lub trudniejszy w hodowli żywiący się paprocią patyczak peruwiański.

J.K. - Można powiedzieć że świat owadów stał się twoim sposobem na życie. Co byś powiedział osobie która zapytałby cię co może być aż tak fascynującego w świecie owadów?
S.B.- Fascynująca w hodowli straszyków i patyczaków jest ich różnorodność, paleta kolorów i wielkości Możliwość ich obserwacji, jak rosną i się rozmnażają. Zawsze można znaleźć nowy gatunek, są ciągle odkrywane.

J.K. - A dlaczego właśnie straszyki?
S.B. - Straszyki jak wyżej wspomniałem powalają swoją różnorodnością. Hodowla małej części mikroświata w domu jest na dłuższą metę swoistym uzależnieniem. Jedni zbierają monety czy znaczki, ja hoduję te wspaniałe bezkręgowce.

J.K. - A ile czasu poświęcasz na swoją hodowlę?
S.B.- Moja hodowla jest spora więc wymaga poświęceniu kilku godzin tygodniowo na opiekę nad nią, która polega na wymianie roślin żywicielskich, zraszaniu, zbieraniu jajek itp. Czasami potrzebna jest pomocna dłoń, tu mam ją w postaci małżonki która w miarę możliwości pomaga mi w opiece nad pupilami.Jak każde hobby hodowla zajmuje jak wspomniałem sporo czasu, nie tylko na opiekę. Zdarza się że godzinami trzeba szukać roślin którymi się żywią moje pupile, większość je jeżynę czy malinę. Mam gatunki które jedzą liguster np Anisomorpha buprestoides Ocala, Peruphasma shultei. Kolejną rośliną jest ognik dla Trachythorax maculicolis, dziurawiec i rododendron dla Rhapiderus spiniger czy pokrzywa dla Orthomeria kangi.

J.K. - Preferujesz straszyki. Ale czy zajmujesz się też hodowlą innych gatunków?
S.B. - W swojej hodowli mam miejsce też na inne bezkręgowce, są nimi Mrówki Messor barbarus-mrówka żniwiarka, nazwę zawdzięczają swojej specyficznej diecie, a mianowicie są to nasiona z których robią tzw mrówczy chleb którym się posilają. Kolejnym są wije Archspirostreptus gigas - Afrykański krocionóg olbrzymi czyli jak nazwa wskazuje jeden z największych krocionogów świata, moje wije są jeszcze maleństwami ale dorosną do kilkunastu cm. Kolejnym bezkręgowce w mojej hodowli są modliszki Creobroter gemmatus - modliszka oczkowa, Rhombodera basalis - modliszka tarczowa i Agrionina parasphendale, wspomnę że modliszki nie są moją dziedziną - dopiero praktykuję w ich hodowli. Hoduję również przedstawicieli pajęczaków, są nimi Acanthoscuria geniculata i Poecilotheria.

J.K. -Jak wygląda opieka nad samymi jajeczkami? Czy można wybrany gatunek wyhodować od tego etapu rozwoju straszyka?
S.B. - Czasem hodowla nowego gatunku rozpoczyna się od zdobycia jajek, tu wymagana jest często inkubacja. Do inkubowania jaj swoich pupili używam różnych podłoży np ręczniki papierowe, torf czy wermikulit. Pojemnikiem do inkubacij często jest pojemnik plastikowy, na dno którego układam lub wysypuję wybrane podłoże które należy zwilżyć. W wilgotności pilnuje my! Kolejnym krokiem jest umieszczenie jajek i zabezpieczenie przed ucieczką wyklutych maluchów. Na klucie czekamy od 4 mcy - nawet do roku w zależności od gatunku Na przykład patyczak rogaty 4mce, straszyk olbrzymi Heteropteryx dilatata około roku.

J.K. Co oznacza dla hodowcy osiągnięcie tak rzadkiej formy jak Lichen morph?
S.B. - Jednym z pierwszych i moich ulubionych jest straszyk australijski - Extatosoma tiaratum. Hoduję ten gatunek blisko 20 lat. Pierwsze w hodowlach pojawiły się samice tego gatunku. Rozmnożenie samych samic nie sprawia problemu - w tym przypadku występuje partenogeneza czyli dzieworódctwo, z jajek klują się tylko samice co jest częste w przypadku straszyków i patyczaków. Ok 10 lat temu pojawiły się samce. A ok 4 lat temu pokazała się forma barwna Lichen morph i tu powstało wyzwanie któremu podołałem. Uzyskanie formy barwnej polegało na hodowli świeżo wyklutych straszyków australijskich na odpowiednim gatunku porostu-nie jako pożywienie tylko jako elementu wystroju. Pierwsze Lichen morph w mojej hodowli to był pełen sukces i radość.

J.K.- Gdzie należy szukać u kogo się zaopatrywać w straszyki, które chcemy hodować
S.B. - Dzięki dobie internetu zdobywanie nowych okazów do hodowli stało się o wiele prostsze. Kiedyś można było je zdobyć tylko w sklepach zoologicznych czy giełdach zoologicznych. Teraz jest wiele stron np jedna z lepszych stron Terrarium pl, są też fora internetowe gdzie w większości pozyskuję nowe okazy czy jajka. Dzięki jednemu z tych for - Phasmid World Comunity mam kontakt i możliwość wymiany czy kupna kolejnych okazów do kolekcji. Staram się też dzielić swoją wiedzą i okazami z innymi, robię darmowe pokazy w szkołach i udzielam się na forach.

J.K. - A jaki straszyk pozuje z Tobą do zamieszczonej przez nas fotografii?
S.B. - Gatunek na foto że mną to Heteroptryx dilatata (straszyk olbrzymi) forma żółta. Żywi się jeżyną, maliną. Dorosła samica osiąga ok. 15-18 cm. Temp optymalna do hodowli to temperatura pokojowa czyli 21 stopni, wilgotność w granicach 80%

J.K - Jakaś rada na koniec ?
S.B.- Ważne jest, że hodowla tych pięknych owadów z reguły niby prosta czasem stwarza jednak utrudnienia, fajnie że jedzą jeżynę ale przecież nadejdzie zima i skąd wtedy wziąć tą jeżynę? Niektórzy idą na łatwiznę karmią swoje pupile bazylią - czego nie polecam i wzbraniam się od tego rękoma i nogami. Po prostu biorę psa i ruszam w las, tam zawsze znajdę tą jeżynę, a przy okazji pies skorzysta. Po wielu latach hodowli mam już kilka miejsc którymi się ratuje - i nie tylko siebie ale też hodowlę. Bywa też że ligustr wymarznie - wtedy posiłkuję się wiciokrzewem pomorskim czy w przypadku braku dziurawca rododendronem. Zachęcam więc hodowców do szukania jednak odpowiedniego pożywienia dla swoich pupili.

- Dziękujemy za rozmowę i obiecujemy jeszcze do niej wrócić w przyszłości.

WIDEO: Centrum Przyrody - Akademia Zwierzaka dla Szkolniaka. Warsztaty dla rodziców i dzieci "Straszyki - mistrzowie kamuflażu"