Ojciec Medard nie żyje

Redakcja
17 grudnia Ojciec Medard skończyłby 100 lat
17 grudnia Ojciec Medard skończyłby 100 lat Daniel Lesiewicz
Udostępnij:
W czwartek po 9.00 zmarł kapucyn Ojciec Medard. Był najdłużej żyjącym kapelanem powstania warszawskiego. 17 grudnia skończyłby 100 lat.

8 września 1930, po odbyciu rocznego nowicjatu w Sędziszowie Małopolskim, złożył śluby proste, a uroczyste w 1934 roku w Krakowie. Studia filozoficzno-teologiczne ukończył w Seminarium OO. Kapucynów w Krakowie.

Święcenia kapłańskie otrzymał 1 maja 1939 z rąk ks. biskupa Stanisława Rosponda. Przez pierwsze cztery lata pracował w duszpasterstwie w Krakowie, a od 1943 do 1945 roku w Olszanicy. Jednocześnie pełnił obowiązki rektora kaplicy w Mydlnikach i uczył religii.

W powstaniu warszawskim, w sierpniu 1944, jako kapelan Armii Krajowej niósł pomoc żołnierzom i ludności cywilnej w szpitalu powstańczym przy ul. Długiej, gdzie został ranny. Pomagał ludności w kościele OO. Dominikanów, w schronach, przy ul. Miodowej, Długiej, Freta i Podwale.

Po wojnie był gwardianem w Sędziszowie Małopolskim (1945-1948) i w Krośnie (1953-1956), gdzie wybudował kaplicę Matki Bożej (obecnie Adoracji Najświętszego Sakramentu). Był rektorem kościoła w Tenczynie (1959-1963) i tu wybudował kościół. Do stropu, ponieważ władze komunistyczne wstrzymały budowę.

Pracował jako kapłan w wielu miejscowościach: we Wrocławiu, Dobiegniewie, Wałczu, Kwietnikach, Gdańsku, Bytomiu, Nakielnie i w Szwecji. Od 1979 r. w parafii pw. św. Antoniego w Nowej Soli.

Było odznaczony Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Walecznych i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Laureat Odrzany, Honorowy Obywatel Nowej Soli, zwykły-niezwykły franciszkanin, bliski każdemu nowosolaninowi.

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotr

Znałem Ojca Medarda , wielki człowiek duchem i sercem , pokój jego duszy .

t
telma

Z tego co mi wiadomo to Kapucyni to jednocześnie Franciszkanie :) tak słyszałam...

C
Czytelnik

Ojciec Medard był kapucynem, a nie franciszkaninem.

Dodaj ogłoszenie