OLIMPIA PIEKARY ŚLąSKIE - AMD CHROBRY GŁOGÓW 22:23 (10:10)

Krzysztof Zawicki
Michał Jurecki zdobył w Piekarach Śląskich pięć bramek. Więcej dla Chrobrego rzucił jedynie jego brat Bartosz.
Michał Jurecki zdobył w Piekarach Śląskich pięć bramek. Więcej dla Chrobrego rzucił jedynie jego brat Bartosz. Remigiusz Kloc
Dwa punkty przywieźli gracze Chrobrego z Piekar Śląskich. O wygraną było jednak wyjątkowo trudno, a zwycięstwo głogowianie zapewnili sobie w ostatniej chwili.

Z historii dotychczasowych pojedynków Chrobrego z Olimpią wynikało, że każdy z nich, niezależnie czy rozrywany w Głogowie czy w Piekarach, należał do wyrównanych i zaciętych. Nie inaczej było i tym razem. Pierwsza akcja i rzut Krzysztofa Wojtynka dała prowadzenie gospodarzom. W 3 min wyrównał Paweł Piwko, ale chwilę później Wojtynek ponownie trafił do siatki. Od 8 min, przy stanie 3:3, zaznaczyła się przewaga przyjezdnych. Głogowianie w ciągu 10 kolejnych min zdobyli pięć bramek, nie tracąc żadnej i w 19 min na tablicy pojawił się wynik 8:3. Łupem bramkowym podzielili się Michał Jurecki, który rzucił dwa gole oraz Sebastian Różański, Adrian Marciniak i Wojciech Łuczyk.
Gdy wydawało się, że goście nadal będą powiększać przewagę, do ataku przystąpili gracze z Piekar. Tym razem to oni od 23 do 26 min zanotowali trzy kolejne trafienia i było 7:9. W 29 min, przy stanie 10:8 dla głogowian, Marciniak nie rzucił karnego. Chwilę później podobnej okazji nie zmarnował Arkadiusz Miszka, a tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Marcin Chojniak. - W tej części meczu chyba za łatwo uzyskaliśmy dużą przewagę i to się zemściło - stwierdził kierownik Chrobrego Stanisław Cenker. - Każdy z zawodników chciał zdobyć bramkę i przez to pojawiły się błędy w rozegraniu. Przeciwnicy grali spokojniej i powoli niwelowali straty.
Druga odsłona rozpoczęła się od dwóch trafień Bartosza Jureckiego. Na nic to się jednak zdało, bo Miszka i Chojniak ponownie doprowadzili do remisu. Głogowianie nadal atakowali i po rzutach Marciniaka, Różańskiego i B. Jureckiego zrobiło się 15:12. Lecz gospodarze nie poddawali się i przez cały czas gonili wynik. Udało im się to po trzech kolejnych bramkach Marcina Smolina, dzięki czemu w 55 min było 21:21. W 58 min bramkarza Olimpii pokonał Marciniak, ale w tej samej minucie wyrównał Łukasz Stodtko. Zwycięstwo Chrobremu zapewnił na 15 sekund przed końcem Marciniak. - Zawodnicy Olimpii przystąpili do tego meczu wyjątkowo zmotywowani i dosłownie gryźli parkiet - skomentował Cenker. - Po przegranym meczu było widać, że są załamani.

OLIMPIA PIEKARY ŚLąSKIE - AMD CHROBRY GŁOGÓW 22:23 (10:10)

OLIMPIA: Donosewicz, Boncol - Wojtynek 6, Kempys i Smolin po 4, Miszka i Chojniak po 3, Stodtko 2, Biernacki, Ścigaj, Lasoń, Wiśniewski, Migała Tatz.
CHROBRY: Pitoń, Kotliński - B. Jurecki 7, M. Jurecki 5, Marciniak 4, Różański i Piwko po 3, Łuczyk 1, Nyckowiak, Świtała, Piotrowski, Boruszewski, Wolski, Kuta.
Kary: 6 min - 12 min. Sędziowali: Piotr Brenk i Piotr Chudzicki (obaj Poznań). Widzów 250.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.