Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Osiem gmin powalczy razem o unijną kasę. Powstał Nowosolski Obszar Funkcjonalny

(jan)
Nowosolski Obszar Funkcjonalny
Nowosolski Obszar Funkcjonalny Sylwia Friedel
Osiem gmin z całego powiatu postanowiło połączyć siły, by wspólnie powalczyć o pieniądze z Unii Europejskiej. W czwartek oficjalnie zaprezentowano Nowosolski Obszar Funkcjonalny - pierwszą taką inicjatywę w województwie.

- Już nie raz udowadnialiśmy, że możemy być wzorem dla innych, że potrafimy się zjednoczyć i wspólnie wykorzystać potencjały naszych gmin. To nasza duża siła - podkreślał w czwartek Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, która jest oczywiście liderem całego przedsięwzięcia.

Czym jest konkretnie Nowosolski Obszar Funkcjonalny? W wielkim skrócie: wszystkie gminy z powiatu nowosolskiego połączyły się w jeden organizm, właśnie wspomniany NOF, by w przyszłości razem starać się o unijne pieniądze na lata 2014-2020. Bo w nowym rozdaniu, faworyzowani mają być właśnie "duzi" gracze.
- Tworzenie tzw. obszarów funkcjonalnych wynika zresztą z założeń dokumentów strategicznych naszego województwa oraz kraju - tłumaczyła Beata Kulczycka, naczelnik Wydziału Promocji i Integracji Europejskiej w nowosolskim magistracie. - Warto się jednak pochwalić, bo z 91 wniosków, które wpłynęły niedawno do ministerstwa, tylko 16 uzyskało dofinansowanie - tłumaczyła. - W tym właśnie nasz NOF, który jest pierwszą taką inicjatywą w całym województwie - dodawał prezydent Nowej Soli.

Dzięki połączeniu sił, nasz powiat będzie miał więc największe szanse, obok oczywiście dwóch stolic: Zielonej Góry i Gorzowa Wlkp., na to, aby starać się w przyszłości o duże pieniądze na duże projekty. Na razie przyznano nam 900 tys. zł, które w najbliższym czasie zostaną przeznaczone na opracowanie strategii rozwoju Nowosolskiego Obszaru Funkcjonalnego.

- Mamy swoje aspiracje, plany, marzenia i cele - nie ukrywał W. Tyszkiewicz. - Występując jako jedność, zwiększamy szanse każdej gmin z osobna - dodawał.

- Żeby było jednak jasne: nasz obszar nie stanowi konkurencji dla nikogo. NOF ma być wręcz kompatybilny dla zielonogórskiego ZIT (to tzw. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, jeszcze większy projekt związany z pozyskiwaniem pieniędzy, dop. red.) - tłumaczył Jacek Milewski, wiceprezydent Nowej Soli.

Transport i rewitalizacja

A co o projekcie mówią jego partnerzy?
- Po naszych wcześniejszych wspólnych doświadczeniach, weszliśmy w niego z zamkniętymi oczami - nie ukrywał Andrzej Ogrodnik, burmistrz Kożuchowa. - Naszą ambicją jest m.in. stworzenie w przyszłości dobrego planu wspólnej komunikacji dla naszego regionu. Dziś każda gmina robi to osobno, być może w przyszłości uda nam się to ujednolicić - tłumaczył.

- Sam wielokrotnie miałem do siebie żal za lata 90., kiedy to zbyt dosłownie potraktowaliśmy samodzielność samorządów, zbyt wiele rzeczy robiliśmy osobno - mówił z kolei Jacek Sauter, burmistrz Bytomia Odrz. - Teraz na szczęście jest inaczej. Dziś, jeśli w Bytomiu słyszymy o sukcesie Nowej Soli, to autentycznie się z tego cieszymy, bo to dotyczy także nas. Nie skłamię chyba, jeśli powiem, że około 7 proc. moich mieszkańców pracuje tu na strefie ekonomicznej. Musimy więc robić wszystko, aby stolica powiatu się rozwijała. Dlatego zjednoczyliśmy się, by razem szukać rozwiązań, które pozwolą nam coś osiągnąć w kontekście przyszłych środków unijnych - dodawał.
Priorytetami Nowosolskiego Obszaru Funkcjonalnego mają być głównie transport oraz rewitalizacja.

- Transport szeroko rozumiany - podkreślał jednak J. Milewski. Chodzi zarówno o ewentualne zabiegi w kierunku stworzenia wspólnej komunikacji, ale też np. powstawanie ścieżek rowerowych w powiecie. - Mała gmina nie jest często w stanie podołać sama takiemu problemowi, głównie ze względu na finanse. Razem możemy przeskoczyć wiele problemów - tłumaczył Andrzej Ogrodnik.

- Nowosolski Obszar Funkcjonalny, to kolejny przykład tego, że warto wiele rzeczy robić ze sobą, a nie obok siebie. Funkcjonowanie w większym organizmie przynosi dużo plusów - przekonywał też Jacek Sauter.

- Przypominam, że już wcześniej nasze połączone siły przynosiły wiele korzyści, np. dzięki tzw. grupie zakupowej. Dzięki wspólnemu kupowaniu energii elektrycznej możemy zaoszczędzić dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy złotych - dodaje W. Tyszkiewicz. - Więcej nas łączy niż dzieli - podkreślała też B. Kulczycka.

- Nowa Sól jest liderem projektu, ale pamiętajmy, że występujemy tak naprawdę w imieniu wszystkich gmin z południa - tłumaczył na koniec W. Tyszkiewicz. - Prezydent jest po prostu duży, a lider musi być duży - żartował z kolei J. Sauter.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska