Ostatni mecz w Gorzowie z ,,Topolem'' (zdjęcia)

Robert Gorbat 95 722 69 37 [email protected]
Grzegorz Wan (z lewej) w pojedynku z prawym pomocnikiem Floty Michałem Ciarkowskim. Gracz GKP nie zdołał się wczoraj wpisać na listę strzelców.
Grzegorz Wan (z lewej) w pojedynku z prawym pomocnikiem Floty Michałem Ciarkowskim. Gracz GKP nie zdołał się wczoraj wpisać na listę strzelców. fot. Kazimierz Ligocki
- Właśnie żegnam się z gorzowską publicznością - powiedział chwilę po wtorkowym spotkaniu z Flotą trener piłkarzy GKP Gorzów Wlkp. Adam Topolski. - Prezes Sylwester Komisarek powiedział mi w poniedziałek, że mój kontrakt nie zostanie przedłużony.

[galeria_glowna]
,,Topol'' poprowadzi niebiesko-białych jeszcze tylko raz - w najbliższą sobotę w Nowym Sączu. Potem będzie musiał ustąpić miejsca swemu następcy. Kto nim będzie? Plotki mówią o Stefanie Białasie. Wszystkiego dowiemy się podczas środowej konferencji prasowej, zapowiedzianej na godz. 13.00.

Ostatni w tym sezonie pierwszoligowy mecz przy Olimpijskiej miał jeszcze inny wyrazisty podtekst: finansowy. Piłkarze GKP rozgrzewali się w białych koszulkach, na których z obydwu stron widniał napis: ,,Gramy za darmo''. A do przedmeczowej prezentacji wyszli minutę po rywalach ze Świnoujścia i sędziach. - Chłopcy postanowili zaprotestować, bo ostatnie stypendium otrzymali za marzec - wyjaśnił A. Topolski. Trudna sytuacja drużyny i planowane zmiany personalne nie uszły uwadze gorzowskich kibiców, którzy wywiesili transparent z napisem: ,,Bez Topolskiego nasz klub nie ma przyszłości. Stilon to my! Nikt nie ma wątpliwości''.

A sam mecz? Choć obydwie drużyny grały o przysłowiową pietruszkę, okazał się całkiem przyzwoitym widowiskiem. Futboliści nie szczędzili płuc i nóg, więc pod obydwiema bramkami co chwilę dochodziło do gorących spięć. Gorzowianie przełamali wreszcie świnoujskie fatum (przegrali z Flotą trzy ostatnie pojedynki, nie strzelając w nich żadnego gola!) i wyrwali niewygodnym rywalom jeden punkt.

Jak padły bramki? Jako pierwszy trafił w 48 min Michał Ilków-Gołąb. Napastnik GKP odebrał piłkę Markowi Niewiadzie, wbiegł z nią w pole karne i pokonał Krzysztofa Żukowskiego silnym, płaskim uderzeniem w dalszy róg. W 77 min Mateusz Piątkowski beztrosko sfaulował Niewiadę 18 m przed swoją bramką, a były ekstraklasowiec Grzegorz Skwara trafił z rzutu wolnego w ,,okienko''. Debiutujący w pierwszej lidze 19-letni golkiper gospodarzy Jacek Skrzyński cały mecz spisywał się wybornie, lecz w tej sytuacji nie miał żadnych szans.
GKP GORZÓW WLKP. - FLOTA ŚWINOUJŚCIE 1:1 (0:0)

Bramki: Ilków-Gołąb (48) - Skwara (77).

GKP: Skrzyński - Andruszczak, Truszczyński, Wojciechowski, Jakosz - Kaczmarczyk (od 82 min Janusiński), Sing (od 46 min Obem), Piątkowski (od 77 min Machaj), Wan - Drozdowicz, Ilków-Gołąb.

FLOTA: Żukowski - Fechner, Mazurkiewicz, Piszczek, Rygielski (od 46 min Kubowicz) - Ciarkowski (od 71 min Chapko), Skwara, Niewiada, Jarmuż (od 83 min Pruchnik) - Arifović, Nwaogu.

Żółte kartki: Sing, Wan, Truszczyński - Arifović. Sędziował: Paweł Dreschel (Gdańsk). Widzów: 1,2 tysiąca.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
leon62
W dniu 02.06.2010 o 15:21, Gość napisał:

i dokonało się to koniec gkp i jego nędznych niby kibiców ze slamsów staszica, tylko stal wileka stal sie liczy prostaki z gkp



Czlowieku lecz się o ile niejest zapozno ,zanim chcesz coś wypocić to się walnij w czoło!!!!!
G
Gość
i dokonało się to koniec gkp i jego nędznych niby kibiców ze slamsów staszica, tylko stal wileka stal sie liczy prostaki z gkp
Dodaj ogłoszenie