Ostatnie pożegnanie Małgorzaty Murawskiej-Lachowicz. Była m.in. starostą, dyrektorem biblioteki i zastępcą dyrektora teatru [ZDJĘCIA]

Edward Gurban
Ostatnie pożegnanie Małgorzaty Murawskiej-Lachowicz, Nowa Sól, 28 marca 2019 r.
Ostatnie pożegnanie Małgorzaty Murawskiej-Lachowicz, Nowa Sól, 28 marca 2019 r. Edward Gurban
W czwartek pożegnano na cmentarzu w Nowej Soli Małgorzatę Lachowicz - Murawską. – Nie wierzę, że już nigdy na tym świecie nie doświadczę jej życzliwości, pogody ducha i pięknego uśmiechu, którym zarażała otoczenie – przyznaje Joanna Furmańska.

Mszę w intencji Małgorzaty Lachowicz - Murawskiej odprawili ks. proboszcz parafii pw. św. Michała i były proboszcz parafii św. Antoniego Mirosław Dudzis. W ostatnim pożegnaniu wzięły udział władze miasta i powiatu.

Małgorzata Lachowicz - Murawska urodziła się 23 sierpnia 1957 roku, jako córka Sybiraka. W latach 2006 – 2010 była starostą powiatu nowosolskiego. Do czasu objęcia tego stanowiska była dyrektorem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Nowej Soli. Później, w latach 2012 - 2016 była zastępcą dyrektora Lubuskiego Teatru. Angażowała się w działalność Powiatowej Rady Pamięci o Powstaniu Wielkopolskim. Była aktywną działaczką Platformy Obywatelskiej. Z wielkim zaangażowaniem włączała się w działalność społeczną przy parafii św. Antoniego, współorganizując Orszaki Trzech Króli. Była też współinicjatorką wykonania ławeczki ojca Medarda i rzeźby z jego postacią.

Członkiem zarządu powiatu, kiedy była starostą, był Mirosław Olejniczak z PSL. – Wpisała się złotymi głoskami w historii powiatu. Za jej kadencji nastąpił boom inwestycyjny w naszym powiecie – podkreśla do niedawna radny powiatowy. – To wtedy m.in. powstała poradnia psychologiczno-pedagogiczna, w całości przeprowadzona została termomodernizacja zespołu szkół „Spożywczak”, powstał tam też Orlik. Rozpoczęła się wówczas też budowa nowej siedziby Państwowej Straży Pożarnej w Nowej Soli.

Mirosław Olejniczak wspomina, że zawsze była wierna swoim zasadom. – Była bardzo wrażliwa na potrzeby ludzi, niezależnie od ich pozycji społecznej, kondycji materialnej. Niezwykle mocno związana ze środowiskiem bibliotekarzy. Do końca była zainteresowana ich sprawami – podkreśla jej silne więzy z dawnym miejscem pracy.

Przez dwie kadencje z śp. Małgorzatą Lachowicz-Murawską współpracował były starosta i wicestarosta powiatu nowosolskiego Józef Suszyński. – Znaliśmy się już w szkole średniej. A bliżej poznałem Małgosię, jako dyrektorkę biblioteki, gdy byłym w zarządzie miasta. Bardzo dobrze sobie tam radziła, wprowadzając nowatorskie zmiany i inicjatywy. Jako starosta bardzo lubiła kontakty z ludźmi. Nie odrzucała żadnego zaproszenia, nawet kosztem prywatnego czasu. Mimo, że nasza współpraca była niełatwa, zawsze potrafiliśmy znaleźć kompromis. Najtrudniejszy był okres gdy po kolejnych wyborach znaleźliśmy się po przeciwnych stronach, ale gdy z czasem oboje byliśmy już poza polityką, udało nam się przywrócić dawne, dobre relacje. W ostatnim tygodniu jej życia przeprosiłem ją za moje błędy, a ona mi wybaczyła – mówi Józef Suszyński.

Śp. Małgorzata Lachowicz-Murawską pozostanie w pamięci nie tylko polityków, również działaczy kultury i mieszkańców. – Małgosię zapamiętam, jako osobę niezwykle kompetentną, uczciwą i oddaną wartościom, w które głęboko wierzyła, z wartościami chrześcijańskimi na czele. W pewnym sensie była też moim pierwszym nauczycielem samorządu i lokalnej polityki. Nigdy nie zapomnę również, że to jej decyzja jako Starosty Powiatu Nowosolskiego o dofinansowaniu pozwoliła nam zacząć wspaniałą przygodę z Solanin Film Festiwal. Była osobą szanująca godność drugiego człowieka i starającą się pomagać w trudnościach, które nas dotykają – mówi Grzegorz Potęga, radny wojewódzki, wieloletni dyrektor Solanin Film Festiwal.

„Nie zapomnimy Jej uśmiechu i energii. Mimo uciążliwej choroby pozostała do końca silna – tymi słowami pożegnali panią Małgorzatę dyrektor Lubuskiego Teatru z pracownikami.

„Nasza ukochana Pani Dyrektor, zawsze uśmiechnięta, życzliwa i optymistycznie nastawiona do świata. Do zobaczenia Pani Małgosiu!" – pisali na Facebooku pracownicy teatru.

Joanna Furmańska, pracownik samorządowy przyznaje, że śp. Małgorzata w każdym calu była profesjonalistką, dobrą duszą. – Problemy rozwiązywała od ręki. Miałam okazję z nią współpracować i nie wierzę, że już nigdy na tym świecie nie doświadczę jej życzliwości, pogody ducha i pięknego uśmiechu, którym zarażała otoczenie – stwierdza Furmańska.

Zobacz też: Pogrzeb Gerarda Nowaka w Zielonej Górze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie