Ostatnie pożegnanie Marii Pelińskiej, legendy lubuskiego harcerstwa, znanej w Lubsku, Zielonej Górze...

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Maria Pelińska miała wierne grono przyjaciół. Przez lata w Lubsku udzielała ślubów, była komendantem hufca. Potem działała w Komendzie Chorągwi ZHP w Zielonej Górze, a także w Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku Leszek Kalinowski
Zmarła Maria Pelińska, legenda lubuskiego harcerstwa, społeczniczka, znana w Lubsku, Zielonej Górze, także z zaangażowania w Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Ze względu na pandemię koronawirusa ostatnie pożegnanie musi być w skromnym gronie.

Jeszcze nie tak dawno z radością i uśmiechem odwiedziła Komendę Chorągwi Ziemi Lubuskiej ZHP w Zielonej Górze, gdzie jej przyjaciele z całego województwa urządzili jej - oraz Zbyszko Piwońskiemu - 90-te urodziny. Cieszyła się, że jest w gronie przyjaciół z z Harcmistrzowskiego Kręgu Instruktorskiego „Czerwona Szpilka”. Wiele osób podkreślało, że pani Maria nic się nie zmienia i wciąż wygląda kwitnąco...

Pani Maria zawsze podkreślała: Miałam i mam szczęście do ludzi. To oni są moim największym skarbem. I to dzięki nim, życie jest piękne!

Czytaj także

Maria Pelińska nosiła na szyi woreczek od mamy

Miała 10 lat, gdy wybuchła druga wojna światowa.
Woreczek, który wówczas dostała od matki, skrzętnie chowała przez wszystkie lata. W czasie wojny nosiła go na szyi, a w nim świadectwo urodzenia i chrztu.
Nigdy nie prała woreczka, bo bała się, że napisane atramentem przez matkę dane, znikną. Obok woreczka przechowywała Kennkarte, Arbeitsbuch. Na pamiątkę, ku przestrodze..., by już nigdy takie czasy nie wróciły.
W czasie wojny pracowała jako goniec. Nauczyła się pisać na maszynie. I chcąc nie chcąc poznała język niemiecki.
W styczniu 1945 roku Kościan został wyswobodzony. 15-letnią wówczas Marię zatrudniono w starostwie. Wiedziała przecież do czego służy maszyna z literkami.
Kiedy tylko Niemcy zniknęli z miasta, zaraz powstała harcerska drużyna.

Była komendantem Hufca Lubsko

Po pół roku wraz z rodziną przeniosła się do Lubska. Tu także zaproponowano jej pracę w urzędzie. Uczyć się mogła wieczorowo.
W Lubsku też szybko powstała drużyna harcerska. Nie mogło jej w niej zabraknąć.
Kochała szary mundur, piosenki przy ognisku, wędrówki. W harcerstwie zakochała się też czwórka jej dzieci.
Z okazji 50-lecia ZHP na Ziemi Lubuskiej na uroczystym apelu w jednym szeregu obok Marii Pelińskiej stanęli jej wnukowie.
Maria Pelińska była zastępcą komendanta, potem komendantem Hufca Lubsko, który należał przez lata do najbardziej aktywnych w województwie.
Otrzymała wiele odznaczeń, w tym Krzyż Za Zasługi dla ZHP.
Pracując w ZHP udzielała się społecznie m.in. jako radna. Potem przez 15 lat słuchała z biciem serca, jak młodzi mówią sobie: Tak! Była kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Lubsku.

Działała w ZUTW i kochała ludzi

Po przejściu na emeryturę, przeprowadziła się do dzieci, mieszkających w Zielonej Górze.
Któregoś dnia w Komendzie Chorągwi Ziemi Lubuskiej ZHP, bo przecież z harcerstwa nie przechodzi się na emeryturę, spotkała Aleksandrę Zjawin. To od niej dowiedziała się, że w Zielonej Górze tworzy się Uniwersytet Trzeciego Wieku. „Gazeta Lubuska” nawołuje: „Babciu, dziadku - do szkoły!”.
Przyszła zobaczyć z ciekawości. I została. Z czasem okazało się, że tu ubywa lat. Szybko trafiła do zarządu Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Koleżanki i koledzy od razu wyczuli, że pani Maria ma zmysł organizatorski i głowę pełną pomysłów.
Pani Maria często podkreślała, że od każdego w każdym czasie można się czegoś nauczyć. Np. od swojej przyjaciółki - Anny Kozłowskiej, z którą znała się od wielu lat z harcerstwa, a także ZUTW. Czy od swojej córki Ewy, która jest znanym pedagogiem i prowadzi liczne warsztaty, kursy.
- Bo najważniejsi są ludzie - powtarzała pani Maria.

POLECAMY TEŻ

ZIELONA GÓRA: Najstarsza studentka ma 98 lat! Zielonogórski ...

Skromny pogrzeb, jak skromna była Maria Pelińska

Dziś wielkiemu gronu przyjaciół pani Marii jest podwójnie przykro, bo nie mogą uczestniczyć w jej ostatniej drodze. W pogrzebie w piątek, 10 kwietnia 2020 r. o 12.30 - z wiadomych względów - może uczestniczyć jedynie najbliższa rodzina. Skromne pożegnanie - tak jak całe życie była skromna - powtarzają jej przyjaciele. I łączą się myślami...

ZOBACZ TEŻ

ZIELONA GÓRA: Co to była za impreza?! Zobacz, jak świętowali...

CO TO BYŁY ZA URODZINY!

Pożegnanie Honorowego Obywatela Miasta Zielona Góra Andrzeja Toczewskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3