Otyń: Na tym skrzyżowaniu aż się prosi o lustro!

Dagmara Dobosz
To naprawdę niebezpieczne miejsce! Pojazdy znienacka wyłaniają się zza budynku!
To naprawdę niebezpieczne miejsce! Pojazdy znienacka wyłaniają się zza budynku! fot. Paweł Janczaruk
- Zza rogu budynku w ogóle nie widać, czy nadjeżdża jakiś samochód. Może tam dojść do wypadku! - zaalarmowała nas Czytelniczka.

- Często jestem w Otyniu i nieraz mam problem, żeby wyjechać autem z ul. Rynek na ul. B. Chrobrego w kierunku Nowej Soli - zadzwoniła do nas pani Ewa z Nowej Soli (nazwisko do wiadomości redakcji).

- Budynek z lewej strony utrudnia widoczność, ponieważ zasłania i tak wąską drogę, na dodatek parę metrów dalej jest zakręt. Mam długi przód samochodu, więc muszę wyjechać spory kawałek, żeby zobaczyć, czy nie nadjeżdża jakiś pojazd.

Czasem aż strach, bo niektórzy kierowcy przekraczają w tym miejscu prędkość. Przydałoby się lustro przyczepione na kamienicy naprzeciw wyjazdu z ul. Rynek. Może wtedy byłoby tu bezpieczniej - uważa Czytelniczka.
Postanowiliśmy zbadać sprawę. Żeby uwiarygodnić informacje pani Ewy, próbowaliśmy wyjechać autem z ul. Rynek. Rzeczywiście, trzeba mocno się wychylić, żeby zobaczyć, czy droga w kierunku Nowej Soli jest pusta.

Zauważyliśmy, że część kierowców wzięło się na sposób. Wyjeżdżają bliżej urzędu gminy i ustawiają się pod odpowiednim kątem. Wtedy pole widzenia się zwiększa. Zapytaliśmy ich o opinię.

- Ciężko stąd wyjechać, zza budynku ledwo widać drogę. Myślę, że lustro po drugiej stronie ulicy rozwiązałoby problem - przyznaje Dariusz Malepszak spod Otynia.

Innego zdania jest anonimowy mieszkaniec. - Lustro nie zda egzaminu - uważa mężczyzna. -Ono fałszuje rzeczywistość. Odbicie pokazuje oddalone obiekty, podczas gdy znajdują się znacznie bliżej - przestrzega. Ponadto pokazuje, jak wąska jest ulica B. Chrobrego. Widzimy, że autobus ma problem, by minąć się z autem osobowym. - Powinien tu stać znak informujący o zwężeniu drogi. A z rynku przydałby się tylko jeden wyjazd, od strony Zielonej Góry. Tam jest lepsza widoczność.

O tym, że ciężko wyjechać z rynku dobrze wie dzielnicowy Otynia. - Sam tamtędy jeżdżę i wiem, jakie to uciążliwe - mówi sierż. sztab. Mirosław Buczyński. - Budynek ogranicza widoczność, więc trzeba wyjeżdżać naprawdę ostrożnie. Na szczęście nie zdarzył się tu żaden wypadek, bo miejscowi uważają.

- Przy zachowaniu odpowiedniej prędkości nie ma zagrożenia, jednak nie wszyscy przestrzegają przepisów - przyznaje wójt Teresa Kaczmarek. - Przymierzaliśmy się do zamontowania lustra, ale zniechęcił nas przykład dewastacji takich obiektów w Zakęciu. Widzimy potrzebę poprawy tej sytuacji i będziemy starać się, żeby jeszcze w tym roku postawić tutaj lustro. A jeśli nie teraz, to na początku przyszłego roku. Mam nadzieję, że takie rozwiązanie zda egzamin.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie