Owsiak: WOŚP tylko zyskuje, gdy ważni ludzie wyrażają niechęć do nas

rozmawiała Ola Szatan (AIP)Zaktualizowano 
Jurek Owsiak po raz 24. poprowadzi Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Jurek Owsiak po raz 24. poprowadzi Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Jurek Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dzięki której udało się wyposażyć polskie szpitale w sprzęt za 650 milionów złotych, mówi Dziennikowi Zachodniemu o pośle Pięcie, który go krytykuje, kontrolach w fundacji, szpitalach, którym WOŚP pomaga i o nartach prezydenta Dudy. - W poniedziałek pan prezydent Andrzej Duda przekazał na aukcję swoje narty, na których zjeżdżał ostatnio w waszych okolicach. Mamy w tym roku gadżety na licytację od wszystkich czterech żyjących prezydentów: Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego, Bronisława Komorowskiego i teraz Andrzeja Dudy.

I jest to podtrzymanie bardzo dobrej, już narodowej tradycji. To buduje - mówi Jurek Owsiak z Wiekiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.[/b]

Przed nami kolejny finał Orkiestry. Ty nadal masz taką samą „parę” jak przed pierwszym finałem?

Teraz mam nawet większą, bo wtedy, gdy zaczynaliśmy, to inaczej patrzyliśmy na świat. Sam świat był też inny. Kiedyś była to tylko zbiórka pieniędzy na zakup tylko jednego urządzenia. Dzisiaj myślimy, aby dzięki zbliżającemu się 24. finałowi załatwić dosłownie całą pediatrię, a to jest ponad 300 oddziałów. Poprzedni finał to było kilkadziesiąt oddziałów, bardzo wyspecjalizowanych. Teraz sięgamy bardzo daleko. I zaangażowanie wielu ludzi jest bardzo duże. Mamy 1600 sztabów, tam już wszystko wrze. Przed chwilą pakowałem paczki z gadżetami do Nowego Jorku, Chicago, Vancouver... One wszystkie będą licytowane na ich finałach. W każdym takim małym fakcie jest energia. Nawet ci, którzy nie lubią Orkiestry, dodają nam najwięcej energii. Bo jeśli ktoś mówi, że nie podoba mu się WOŚP - a ma oczywiście prawo tak twierdzić - to nagle odzywa się tłum głosów nie tylko nas popierających, ale dających konkretne przykłady: „Moja córka, mój syn, korzystali z tych sprzętów”. Same te dyskusje są najbardziej energetyczne, bo wyrosły na tradycji minionych lat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 

„Jeżeli funkcjonariusz publiczny zaangażuje się w hecę WOŚP, niech nazajutrz składa raport o zwolnienie ze służby” - tak pod koniec grudnia na Twitterze napisał Stanisław Pięta, poseł PiS z Bielska-Białej. Jak na to zareagowałeś?

Sformułowania wszelkiego rodzaju pod naszym adresem od ludzi z kręgów polityki są bardzo mocno odbierane przez społeczeństwo i opinię publiczną. Tu bym tylko zasugerował, że zanim coś powiemy, warto zastanowić się cztery razy, czy w tych słowach jest sens i co chcemy dzięki nim przekazać. Słowa pana posła z Bielska-Białej były skrajną wypowiedzią, która ostatecznie okazała się nieprawdziwa, bo nie jest umocowana w żadnym systemie. Mówią o tym wiceminister spraw wewnętrznych, także bardzo ważni posłowie PiS, którzy po raz kolejny podkreślają, że nikt nikomu nie zabrania zbierać pieniędzy, a służby, zwłaszcza mundurowe, są od tego, aby pilnować porządku przy każdej tego rodzaju imprezie. Ja skomentuję słowa pana posła Pięty tak: oby pan poseł był zdrowy, oby nigdy nie musiał korzystać ze służby zdrowia i martwić się, czy w jego ośrodku zdrowia będą urządzenia, które mu pomogą, gdy będzie tej pomocy potrzebował. Chcę też zwrócić się w inną stronę i z tego miejsca podziękować wszystkim urzędnikom sektorów publicznych, którzy są z nami od lat. Bez prezydentów, wojewodów, burmistrzów, wójtów, sołtysów wiele z tych imprez po prostu by się nie odbyło. Otrzymaliśmy ogromną ilość mejli, wręcz w postaci deklaracji typu: „jestem urzędnikiem państwowym, zbierałem i będę zbierać dla Orkiestry, nikt nie może mi tego zabronić”. Na końcu się wyjaśniło, że słowa pana posła były jego prywatną opinią na temat WOŚP. Opinię każdy ma prawo mieć. Tylko za daleko pan poseł poszedł w konsekwencjach, które planował odnieść w stosunku do zbierających. Nic takiego nie będzie miało miejsca i dziękujemy wszystkim mundurowym, że grają z nami. Oby pan poseł był zdrowy, oby nigdy nie musiał korzystać ze służby zdrowia i martwić się, czy w jego ośrodku zdrowia będą urządzenia, które mu pomogą, gdy będzie tej pomocy potrzebował.

Na portalach społecznościowych pojawiło się sporo komentarzy osób, które zadeklarowały, że w proteście przeciwko wypowiedzi posła Pięty wrzucą do puszki WOŚP więcej pieniędzy niż dotychczas, lub wezmą udział w zbiórce, choć wcześniej tego nie robili.

Okazuje się, że pomagają nam takie sytuacje, kiedy politycy czy ludzie publiczni wyrażają niechęć do Orkiestry. Bo nie pierwszy raz ma to odwrotny skutek. 24 lat grania WOŚP nie można ocenić jednym słowem - tylko niechęci, często opierając się na zarzutach wziętych z pogranicza fantazji. Gdyby Orkiestra była źle prowadzona, to nie powstałby ani jeden sztab i żadna osoba nie chciałaby brać udziału w imprezie. Bo nie przynosiłaby ona efektów.

A działa już od ponad dwóch dekad.

Dwudziestu czterech lat nie da się schować pod kołdrę, nakryć czapką, zasypać piaskiem i powiedzieć, że czegoś takiego nie było. Krytycy Orkiestry mówią: „z moich podatków powinno robić to państwo”. Zgadzam się z tym w 100 procentach. Ale przez 24 lata to państwo, które rządzone było przez lewicę, prawicę, liberałów, obecnie znów prawicę - nigdy nie dało sobie rady z zaopatrzeniem szpitali w sprzęt wysokospecjalistyczny. Standardy ustalone przez NFZ są utrzymane, ale w tych standardach inkubator powinien pracować nie 10, a 20 lat. Same badania prowadzone przez Fundację WOŚP: badanie słuchu, nauka pierwszej pomocy, nasze oddziały intensywnej terapii noworodka, gdzie naklejone jest nasze czerwone serduszko - to dowód na intensywną pracę WOŚP.

Tych lat nie da się schować przed kontrolami.

W tym roku, żeby zrobić zbiórkę publiczną, zgłaszamy to tylko w internecie, zgodnie z nowymi przepisami dotyczącymi zbiórek publicznych. Ale jeszcze dwa lata temu musieliśmy co roku składać dokładne rozliczenie do urzędu skarbowego, a także do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie da się napisać w tych rozliczeniach: „dużo”, „wiele”, albo gdzieś dopisać jeszcze jedno zero. 24 lata WOŚP to jest prawie ćwierć wieku, także tej nowej Polski. Proszę zauważyć, jak dużo rzeczy zostało źle ocenionych, także przez swoje faktyczne wyniki, jak pewne symbole się zdezaktualizowały. Jesteśmy marką made in Poland, jesteśmy dużą fundacją. Więc jeżeli krytycy mówią, że nas nie lubią, bo nie odpowiada im system wyręczania państwa, to przyznaję im rację. Może nie powinniśmy tego robić za państwo, ale z drugiej strony od gadania niczego nam nie przybędzie. Dzięki temu, że gramy i jest fajna zabawa, udało się „wpompować” w polskie szpitale sprzęt za 650 milionów złotych. 

Tysiące wolontariuszy, kilkadziesiąt krajów na całym świecie, które włączają się w WOŚP. To sprawiło, że nie ma już chyba w Polsce szpitala bez czerwonego serduszka, prawda?

Jeśli chodzi o dziecięce oddziały, to nie ma już takiego szpitala. Cieszymy się, że zaglądamy już w bardzo specjalistyczne miejsca, chociażby na pulmonologię, gdzie spotykamy się m.in. z mukowiscydozą. Przez wiele lat szykowaliśmy się, w jaki sposób można pomóc. To nie jest kilkaset tysięcy noworodków, którym badamy słuch. To jest niewiele ponad tysiąc dzieciaków w skali całego roku. Wreszcie przyszedł taki moment, że mogliśmy kupić świetne ultrasonografy premium, które będą diagnozowały te dzieciaki od samego początku i pomagały w uzgodnieniu jak najlepszej terapii przy ich leczeniu. Albo reumatologia. Jeszcze parę lat temu nie miałem pojęcia, że małe dzieci w Polsce - a jest ich kilka tysięcy - mają reumatyzm! Raczej kojarzyło mi się to ze starszymi osobami. Tymczasem także małe dzieciaczki łamie w kościach. Kupiliśmy dla nich specjalistyczny sprzęt do kilku ośrodków w Polsce. To są urządzenia, które są wypatrywane z najnowszych nowinek, jakie funkcjonują na świecie. Taki sam ultrasonograf pracuje w najbogatszym szpitalu w Kalifornii. Najwyższe standardy na całym świecie nie są w pakiecie fundowanym przez służbę publiczną, przez pieniądze publiczne. Zazwyczaj kupuje się urządzenia przeciętnych standardów...

Bo można ich kupić jak najwięcej.

Jeśli ktoś chce mieć sprzęt bardzo specjalistyczny, to zakłada prywatny szpital, albo fundacja mu to kupuje. W Polsce my to robimy. Po 24 latach jest to jeszcze jedna odpowiedź dla wszystkich, którzy mają tak zwanego wiecznego polskiego focha. Ten sprzęt jest i pracuje. Kupujemy go po to, aby pracował jak najdłużej. Nasze gwarancje nie są na 24 miesiące, tylko na 36. W ciągu 24 lat nie dostaliśmy ani jednego sygnału, że sprzęt, który kupiliśmy, jest złej jakości. „Miesięcznica” w niczym nam nie przeszkadza i odwrotnie!

24. Finał WOŚP odbędzie się 10 stycznia, w dniu „miesięcznicy smoleńskiej”. Myślisz, że w Warszawie będzie podwójnie gorąco?

Nie myślę o tym w kontekście politycznym. Ja jestem mieszkańcem Warszawy, który bardzo dużo po niej wędruje. Kocham to miasto i widzę, jak wiele nowych rzeczy tu powstaje, zresztą tak jak we wszystkich miastach w Polsce. Powiem ci, że jak oglądałem fragment tegorocznej sylwestrowej imprezy z Katowic, to pomyślałem: kurczę, ktoś oglądając to, stwierdziłby, że zabawa odbywa się w Las Vegas. Super. To jest tak mocno na przekór stwierdzeniu „Polska w ruinie”!... I tak samo jest w przypadku Warszawy, która jest pełna ruchu. Zdarzyło się nawet tak, że byliśmy z żoną na spacerze i w pierwszej chwili zastanowiło nas, co tu tak dużo ludzi się zgromadziło. Po chwili uzmysłowiliśmy sobie, że dziś jest kolejna miesięcznica. To kawałek miejsca dla ludzi, którzy chcą tam być. Dwie ulice dalej ludzie są w zupełnie innym miejscu i robią coś zupełnie innego. To jest charakter dużego miasta. Na szczęście to nie jest charakter miasta zdominowanego przez jedno „coś”. 10 stycznia będziemy grali, biegali po Warszawie, zbierali pieniądze w różnych miejscach tego miasta. Ludzie wtedy będą też gromadzić się na Krakowskim Przedmieściu. W tym czasie, kiedy oni będą pod Pałacem Prezydenckim, będzie odbywał się wielki koncert przy Pałacu Kultury. „Miesięcznica” w niczym nam nie przeszkadza i odwrotnie! Nasz finał wypada zawsze w drugą niedzielę stycznia i raz się to łączy, raz rozjeżdża. Tak jak podczas Przystanku Woodstock czasami możemy czcić rocznicę powstania warszawskiego, bo akurat 1 sierpnia wypada jeden z festiwalowych dni.

Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy wspierali politycy z różnych obozów. Niektórzy pewnie nie chcą pamiętać, ale wśród tych osób był także prezydent Lech Kaczyński, który w 2010 roku przekazał na licytację WOŚP kilka przedmiotów, w tym zaproszenie do letniej rezydencji prezydenckiej w Wiśle. Jego śladem poszedł też prezydent Andrzej Duda.

Tak. W poniedziałek pan prezydent Andrzej Duda przekazał na aukcję swoje narty, na których zjeżdżał ostatnio w waszych okolicach. Mamy w tym roku gadżety na licytację od wszystkich czterech żyjących prezydentów: Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego, Bronisława Komorowskiego i teraz Andrzeja Dudy. I jest to podtrzymanie bardzo dobrej, już narodowej tradycji. To buduje.

***

Jurek Owsiak (ur. 6 października 1953 w Gdańsku), dziennikarz radiowy i telewizyjny. W 1993 roku założył Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która obecnie jest jedną z największych akcji charytatywnych w Europie. Jest również pomysłodawcą i organizatorem największego festiwalu typu open-air (na otwartej przestrzeni) w Europie, czyli Przystanku Woodstock. Impreza organizowana jest od 1995 roku jako podziękowanie za udział w corocznych zbiórkach WOŚP (wstęp na Przystanek Woodstock jest darmowy). Żonaty z Lidią Niedźwiedzką-Owsiak, która jest członkiem zarządu Fundacji WOŚP, mają dwie córki: Ewę (ur. 1979 r.) i Olę (ur. 1989 r.).

24. Finał WOŚP

W niedzielę, 10 stycznia, 120 tysięcy wolontariuszy 24. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyjdzie na ulice nie tylko polskich miast. Orkiestra zagra także w kilkudziesięciu krajach na świecie. Finał odbędzie się pod hasłem „Mierzymy wysoko”, a WOŚP będzie zbierać na zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych oraz na zapewnienie godnej opieki medycznej seniorów. Program imprez WOŚP w woj. śląskim znajdziesz w dzisiejszym dodatku „Będzie się działo”. Szukaj go w Twoim tygodniku lokalnym.

polecane: 60 Sekund biznesu: Ekonomia współdzielenia coraz popularniejsza.

Wideo

Materiał oryginalny: Owsiak: WOŚP tylko zyskuje, gdy ważni ludzie wyrażają niechęć do nas - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3