Pałac w Bieczu. Ależ tutaj jest historia. Poznajcie niesamowite miejsce w województwie lubuskim

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski

Wideo

Zobacz galerię (36 zdjęć)
Jadąc drogą łączącą Lubsko z Gubinem, zauważymy najpierw efektowny budynek bramy z jedyną w swoim rodzaju w Polsce wieżą. Brukowaną drogą docieramy na dziedziniec okazałego pałacu… Fachowcy, pisząc o historycznej specjalności naszego regionu, zazwyczaj zaczynają od zamków, pałaców i dworów. Jakąś dawną rezydencję znajdziemy niemal w każdej miejscowości, zwłaszcza na południu Lubuskiego, a bywają i takie z dwoma...

- Nie my wybraliśmy Biecz – mówi Arkadiusz Gutka ze stowarzyszenia Region Łużyce. – Zajmująca się ratowaniem ginących zabytków i zaprzyjaźniona z nami fundacja Monumenta Poloniae ze Szczecina kupiła wieżę w Bieczu na licytacji komorniczej i zwróciła się z zapytaniem, czy będziemy w stanie pomóc im w pracach zabezpieczających przy grożącym zawaleniem hełmie wieży. Wtedy zwróciliśmy uwagę na sam pałac, który nie dość, że był w opłakanym stanie, to jeszcze wisiało nad nim zajęcie komornicze. Aby można było podjąć próbę ratowania obiektu, musieliśmy najpierw usankcjonować tu swoją prawną obecność, i tak Fundacja Monumenta Poloniae dzięki uprzejmości właścicieli stała się użytkownikiem chylącego się ku zagładzie pałacu. Z uwagi na skalę zniszczeń i ogrom czekających nas prac zabezpieczających i porządkowych, fundacja zwróciła się do głównego wierzyciela o pomoc finansową, w wyniku której załataliśmy prowizorycznie uszkodzone dachy i wywieźliśmy z obiektu tony gruzu i śmieci. W akcji odgruzowywania i sprzątania pałacu i parku wzięło udział blisko 40 społeczników z Polski i Niemiec. Krok po kroku staramy się przywrócić to miejsce do życia. Mamy świadomość, że nie zrobimy tego błyskawicznie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Pokazujemy przy okazji siłę społeczeństwa obywatelskiego.

Odwiedź z nami pałac w Bieczu

Pałac w Solnikach. To miejsce jest na co dzień niedostępne. ...

Starych fotek czar

Na starych pocztówkach zobaczymy pałac, który wraz z dwiema oficynami, budynkiem bramnym i parkiem tworzą założenie przestrzenne, którego kompozycja oparta jest na dwóch osiach widokowych, krzyżujących się pod kątem prostym. Całość wypieszczona, tonie w zieleni. Odkładamy stare zdjęcia. Cóż… Zakładając, że zabytek będzie ratowany krok po kroku, droga będzie naprawdę daleka.

- Historia pałacu jest wyjątkowa, chociażby dlatego, że od XIV wieku do 1945 rezydował tutaj nieprzerwanie jeden ród, Wiedebachowie – zaczyna opowieść nasz gospodarz. - To jedna z najstarszych dolnołużyckich rodzin... Nie brakuje
również związków z Polską i to nie tylko dlatego, że dwie żony jednego z Wiedebachów były Polkami. Tutaj po powstaniu listopadowym w drodze na emigrację, znajdywała schronienie polska szlachta, za co właściciel został nawet uwięziony. Bywał tutaj Kraszewski, a jest też teoria, że w pałacu przebywał Adam Mickiewicz. Pewnie dlatego w latach 60. Minionego wieku obiekt przejęła biblioteka wojewódzka. W czasach PRL szukano wszędzie śladów polskości, gdyż był to jeden ze sposobów na ratowanie opuszczonych pałaców.

Stary i nowy zamek

Wiadomo, że Wiedebachowie Bieczem władali już w 1320 roku. Ale rezydowali w ufortyfikowanym dworze położonym we wschodniej części wsi zwanym później starym zamkiem. Po owym Lorenzu von Wiedebachu następuje długa galeria Hansów, Casparów, Georgów, Ottonów, Friedrichów… Stary zamek spłonął w 1627 roku, a jego piwnice były jeszcze widoczne w połowie XIX wieku.

Nowa siedziba powstała, jakieś 500 metrów od starej, zapewne po roku 1340, gdy Hans I podzielił własność między dwóch synów – Hansa II i Caspara. Stąd potrzebna była druga rezydencja, a raczej ufortyfikowany dwór przypominający wieżę mieszkalną z fosą, której pozostałości widoczne są do dziś.

Pączkowanie murów

- Obecny pałac powstawał jakby przez pączkowanie – dodaje nasz przewodnik. – W jego murach dopatrzymy się pozostałości rycerskiej wieży. Rezydencja była sukcesywnie powiększana w poszukiwaniu coraz większego komfortu.

Pierwsza większa przebudowa, w stylu renesansowym, miała miejsce w wieku XVI i z tego okresu mamy zachowaną wspaniałą więźbę dachową. Pod koniec XVII wieku Otto Jerzy von Wiedebach powiększył siedzibę, rozbudowując obiekt w kierunku zachodnim. Największe zmiany zaszły na przełomie XVIII i XIX wieku. Friedrich Heinrich Wilhelm von Wiedebach, przekształcił stary dwór w pałac, dobudowując od strony północnej dwa skrzydła boczne, zmieniając układ wnętrz, wygląd elewacji oraz wprowadzając w dachu lukarny i wole oka. Obok stanęły oficyny i budynek bramny. Data przebudowy „MDCCCII” oraz inicjał jej inicjatora „F H W v. W” pojawiły się w tympanonie budynku bramnego. W drugiej połowie XIX wieku, za sprawą Paula Friedricha von Wiedebach, wprowadzono neorokokowy wystrój elewacji. Wówczas zbudowano werandę i balkon przy elewacji wschodniej.

Na planie podkowy

Dziś, cytując fachowców, „pałac założony jest na planie podkowy, z werandą na rzucie prostokąta po wschodniej stronie. Korpus główny, dwukondygnacyjny, nakryty jest dachem czterospadowym z lukarnami. Z kolei skrzydła boczne, jednokondygnacyjne, mają dachy naczółkowe…”.
Nad wejściem do pałacu pyszni się okazały orzeł. Nie, nie jest to żadna oznaka polskości, ale nawiązanie do herbu Wiedebachów. W całej okazałości znajdziemy go na elewacji skrzydła zachodniego. Orzeł Wiedebachów trzymający rogi z herbu Nostizów. Do przebudowy na początku XX wieku to on znajdował się nad wejściem.

Schody z tradycją

Wewnątrz najpierw uwagę przyciąga klatka schodowa…
- Jest oryginalna, pochodzi z XVIII wieku – mówi pan Arkadiusz. – Wartością tego obiektu jest brak podziałów wtórnych, czyli mamy tu oryginalny układ pomieszczeń.

W niewielkim hallu widać jeszcze fragmenty marmurowej posadzki, która przedstawiała orła. To dar od potężnego sąsiada, rodu Bruhlów i zarazem dowód szacunku, którym Wiedebachowie się cieszyli.
Wchodzimy do najbardziej reprezentacyjnego pomieszczenia, salonu ogrodowego. To jednocześnie najstarsza część budowli.Podłoga orginalna, ale to tylko konstrukcja, na której leżał parkiet. Wędrujemy przez kolejne pokoje. W niektórych dostrzeżemy elementy pierwotnego wystroju, fragmenty barokowej polichromii i ramy do luster wiszących niegdyś nad niezachowanymi kominkami. W dwóch pokojach zachowały się barokowe podłogi deskowe.

Pałac w zespole

Ruszamy na spacer. Po lewej stronie zobaczymy budynek oficyny, która zwrócona jest w kierunku pałacu. Pełniła rolę domu gościnnego. Przechodzimy przez dawny dziedziniec folwarczny.
Niegdyś były tutaj obory, owczarnia, stodoły, gorzelnia. Jeśli przyjrzymy się otoczeniu, zauważymy, że pałac znajduje się na dawnej wyspie zamkowej otoczonej pierwotnie i zachowanej jeszcze w części fosą.

Wreszcie dochodzimy do budynku bramnego…
- Zaczęto go budować w roku wiedeńskiej wiktorii, czyli w 1683 – dodaje Gutka. –Pierwotnie miał jedno piętro. Kolejną kondygnację wybudowano, ale nigdy praktycznie nie wykończono. Pewnie dlatego, że budynek okazał się niestabilny i zaczął pękać.

To był park

Wreszcie park. Jego historia rozpoczęła się od XVIII-wiecznego założenia ogrodowego. W XIX wieku stworzono niewielki park krajobrazowy z oranżerią, kanałami i labiryntem parkowych ścieżek i alei. Dziś potrzeba naprawdę mnóstwo wyobraźni, aby uwierzyć, że to był park, ale znajdziemy tu kilka ciekawych, pomnikowych drzew.

Szkoda, zwłaszcza że Biecz ominęły zniszczenia wojenne. Do 1956 roku w pałacu działał wiejski dom kultury. W 1967 roku Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Zielonej Górze urządziła tu magazyn książek, a obiekt strzegł, mieszkający w nim, społeczny opiekun. Wówczas naprawiono dach, wymieniono okna na piętrze. Od lat 80. XX wieku pałac jest własnością prywatną. Dwa lata temu niszczejący pałac został przejęty w użytkowanie przez Fundację Ochrony Zabytków Monumenta Poloniae na mocy porozumienia z właścicielem i wierzycielem. Przy wsparciu społeczników z Polski i Niemiec, lubuskiej konserwator zabytków, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wierzyciela i miejscowego samorządu przeprowadzono prace porządkowe i ratunkowe, w tym zabezpieczenie grożących zawaleniem stropów i dachu. Do pałacu powoli wraca życie, odbywają się tu koncerty i wystawy, a w ostatnim czasie Koło Przyjaciół Zamków i Ogrodów Marchii z Berlina wydało publikację o historii założenia pałacowo-parkowego w Bieczu. Brama wjazdowa i oficyna znalazły na przełomie 2017 i 2018 roku nowych właścicieli, którzy już przystąpili do pierwszych prac…

W pogoni za zgodą

Na budynku bramnym znajdziemy rodowe motto Wiedebachów, cytat z rzymskiego historyka i polityka Salustiusza. „Concordia res parvaecrescunt”, czyli „Wśród zgody małe rzeczy poczynają rosnąć”.

Czytaj także

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3