Pałac w Ojerzycach, w gminie Szczaniec, świeci pustkami. Kiedyś podjeżdżały pod niego autobusy pełne turystów

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Pałac w Ojerzycach powstał pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku. fot. Łukasz Szewczyk
Pałac w Ojerzycach (gm. Szczaniec) stoi tuż przy głównej drodze wsi. Jeszcze kilkanaście lat temu pełnił rolę hotelu i cieszył się dużym zainteresowaniem. Teraz niezagospodarowany obiekt czeka na lepszą przyszłość.

- Może wyglądać ładnie tylko na zdjęciach i to pod warunkiem, że ktoś potrafi fotografować. W rzeczywistości jest już trochę inaczej - mówi o pałacu w Ojerzycach, w gminie Szczaniec, wójt gminy Krzysztof Neryng.

Pałac rzeczywiście wygląda na nieco zaniedbany i opuszczony. Nosi jednak ślady dawnej świetności.

Leży tuż przy głównej drodze wsi, zaraz naprzeciwko kościoła. Ta lokalizacja nie jest przypadkowa. W kościele brały ślub panny, które kolejno dziedziczyły majątek w Ojerzycach.

Czytaj też: Kompleks zamkowo - pałacowy w Żarach. Największy zabytek w mieście mógłby być piękną atrakcją

Pałac w Ojerzycach - krótko o historii

Obiekt powstał pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku. Został przebudowany w 1885 roku i reprezentuje styl neorenesansowy. Najpewniej wówczas dobudowano skrzydło wschodnie. Wyróżnia się ono w bryle budynku, jest wyższe i bogatsze w detal architektoniczny. W głównej części na uwagę zasługują trójkątne szczyty, podzielone wydatnymi gzymsami, które zostały zakończone wypustkami. Szczyty zakończono metalowymi sterczynami.

Do 1945 roku obiekt znajdował się w rękach rodu von Hahn. Po wojnie w rezydencji mieściły się biura Polskiego Gospodarstwa Rolnego.

Obiekt miał szczęście przetrwać w miarę dobrym stanie czas PRL-u. Od około '80 roku zarządzał nim świebodziński kombinat. W pałacu mieściły się biura, a na jego terenie budynki magazynowe, warsztatowe i inne. Był to zadbany budynek

- mówi wójt gminy Szczaniec Krzysztof Neryng.

Pałac w Ojerzycach trafiał w coraz to nowe ręce

Wójt opowiada, że na przełomie lat 80-tych i 90-tych zrobiono duży remont, a w pałacu miał powstać ośrodek rekreacyjny, centrum wypoczynkowe z hotelem. Piętro zostało przebudowane na pokoje hotelowe, dach odnowiono. Po transformacji gospodarczej, na początku lat 90-tych, budynek trafił w ręce prywatne. Kupił go Niemiec, choć obiektem zarządzał Polak. Pomimo całkiem dobrego stanu pałacu, zrobiono w nim gruntowny remont i dostosowano do prowadzenia hotelu.

Zobacz: Zamek w Otyniu popada w ruinę

W roku 2008 obiekt zmienił i właściciela, i zarządzających.

W latach 2000 zaczęło się tam fajnie dziać. Zrewitalizowano park z tyłu, oczyszczono staw, wpuszczono do niego rybki, powstał też plac do golfa. Zrobił się ruch, przez wieś pruły samochody, pod pałac zajeżdżały autobusy z turystami, zrobiło się gwarno, organizowano tam imprezy firmowe. Później z powodu zaniedbań interes zaczął upadać, turyści przestali przyjeżdżać. Pałac stał pusty, zaczęto go rozkradać i dewastować

- opowiada wójt.

Czytaj też: Jaka przyszłość czeka lubniewicki zamek i co już zostało w nim zrobione? Opowiada Jan Lubomirski-Lanckoroński

Obiekt na 8,5 hektarowej działce ponownie odsprzedano. Obecnie pałac jest zamknięty dla osób postronnych.

Na razie przy tym obiekcie nic się nie dzieje. Z właścicielem rozmawiałem jesienią zeszłego roku. Mówił, że wiosną złożył do zaopiniowania u konserwatora zabytków plan remontu obiektu i do tej pory nie ma odpowiedzi. Nie wiem jak sytuacja wygląda na dzień dzisiejszy

- mówi wójt.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie