Paraliż senny i dotyk śmierci podczas snu. Tak wygląda...

    Paraliż senny i dotyk śmierci podczas snu. Tak wygląda umieranie? Poznaj historie naszych Czytelników, którzy doświadczyli paraliżu sennego

    (red.)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Paraliż senny i dotyk śmierci podczas snu. Tak wygląda umieranie? Poznaj historie naszych Czytelników, którzy doświadczyli paraliżu sennego
    1/9
    przejdź do galerii

    ©Pixabay

    Pisząc o tym, że to straszne, to jakby nie napisać nic. Na pewno jest jedną z najgorszych rzeczy, jak może przytrafić się w naszym życiu. Paraliż przysenny, bo o nim mowa odbija na nas piętno, z którym żyjemy do końca życia. Świadkowie mówią, że to gorsze niż koszmar.
    Zanim jednak przejdziemy do sedna wyjaśnijmy sobie najpierw, czym jest tego rodzaju paraliż. Paraliż senny, zwany również paraliżem przysennym lub porażeniem przysennym, występuje głównie podczas zasypiania lub rzadziej na etapie przechodzenia ze snu w stan czuwania. Ważne jest tutaj jednak, że osoba, która tego doświadcza jest w pełni świadoma. Powodem tego rodzaju paraliżu może być silny stres, napięcia emocjonalne, uzależnienie od alkoholu, laków, substancji psychotropowych. Niektórzy uważają, że może to być etap nawiedzenia naszego ciała przez obce siły, jak duchy czy demony.

    Sonda

    Przytrafił ci się kiedykolwiek paraliż senny?



    Czułem czyjś oddech


    - Pewnego razu obudziłem się leżąc na boku. Nie mogłem się ruszyć, serce waliło mi bardzo szybko. Nie pamiętam nawet, czy mogłem poruszać gałkami oczu. Czułem silny ból w piersi, starałem się ustabilizować oddech, ale to nie pomagało. Nie mogłem nic zrobić. Najgorsze było to, że czułem na sobie czyjś oddech, czyjąś obecność, jakieś złej siły. Myślałem, że umieram, że moje chwile są dni są policzone i wtedy... zemdlałem. Przerażające doświadczenie zakończyło się tym, że odpłynąłem. Po chwili się ocknąłem, ale nadal leżałem na boku. A szyję miałem zaczerwienioną, jakby ktoś mnie dusił - opowiada Maciej z Zielonej Góry.

    Lęk, strach, halucynacje


    Osoba, która doświadcza paraliżu sennego czuje niemoc. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie może wykonać żadnego ruchu, nic powiedzieć. "Zjawisku temu towarzyszą zazwyczaj bardzo nieprzyjemne doznania psychiczne, takie jak wrażenie ogłuszającego dudnienia lub dzwonienia w uszach, bezwładnego spadania, wykręcania ciała, przygniecenia klatki piersiowej lub kończyn". Zjawisku temu niemal zawsze towarzyszy przyspieszone bicie serca i niedające się z niczym porównać uczucie strachu. Powyższy przypadek potwierdza, że osoba mająca paraliż jednocześnie może odczuwać halucynacje wzrokowe, słuchowe i dotykowe. Ten stan właśnie pływa na to, że nie możemy wykonać żadnego ruchu.

    Unosiłam się. Patrzyłam na swoje śpiące ciało


    - Zdarzyło mi się to kilka razy w życiu. Byłam wtedy młodą dziewczyną – w liceum i na studiach, potem może ze dwa, trzy razy. Najczęściej podczas bardzo głębokiego snu w ciągu dnia, po dużym zmęczeniu, lub zarwanej nocy. Kładłam się na drzemkę i po chwili czułam, jakbym się odrywała od ciała. Czułam to na całym ciele jednocześnie. Bardzo nieprzyjemne uczucie fizyczne i psychiczne. Fizyczne, bo czułam opór, żeby odczepić się od ciała, traciłam z nim kontakt, próbowałam poruszyć nogą, ręką i nic - opowiada pani Joanna Bednarz z Nowej Soli.

    - Było to także trudne psychiczne, bo towarzyszył mi lęk, że umieram, już nie wrócę do ciała - wyjaśnia. - Po oderwaniu się od ciała, unosiłam się pod sufitem, patrzyłam na siebie (czyli swoje ciało śpiące). Czasem przenosiłam się do innych pokoi przez zamknięte drzwi, widziałam co robią inni domownicy. To coś, co było mną, próbowało wydostać się poza mieszkanie przez okno, ale wtedy strasznie się bałam, że spadnę na ziemię, albo już nie wrócę do ciała. Jakąś wewnętrzną siłą starałam się powrócić do ciała. Połączenie też było nieprzyjemne, jakbym przepychała się przez coś bardzo wąskiego. W końcu, gdy już otwierałam oczy i czułam, że wróciłam, pojawiał się jakby rodzaj paraliżu – nie mogłam w ogóle się poruszyć, tylko powieki otwierałam. Bardzo powoli wracała siła do ciała, w końcu zaczynałam ruszać nogami, rękoma, ale były bardzo ciężkie - wspomina z przerażeniem pani Joanna.

    Nasza bohaterka przyznaje, że te sytuacje były bardzo nieprzyjemne, pełne lęku. Nie miały kompletnie związku z jakimiś używkami, które były jej obce. Przez kilka godzin po tych zdarzeniach czuła otumanienie, brak koncentracji, bała się zasnąć ponownie...

    Czułam, jak działo się coś złego


    Z kolei pani Marta pochodząca z Lwówka, tak opisuje swój paraliż. - Kilka razy miałam dziwne uczucie. Wybudzałam się ze snu, tak jakbym wcześniej znajdowała się pod wodą i nagle udało mi się wydostać na powierzchnię i złapać powietrze. Szybkie wybudzenie, połączone ze wstrząsem. Czułam, że wcześniej działo się coś złego. Wybudzenie to połączone było z dość nietypowym lękiem, który towarzyszył mi później do końca dnia. Przerażające uczucie, jakby ktoś lub coś blokowało nam wcześniej dopływ tlenu. Jakbym na chwilę zamarła.

    Zobacz też:


    Paraliż senny - leczenie


    Paraliż senny nie jest chorobą, zatem ciężko mówić o jego leczeniu. Można jednak pewnymi zachowaniami ograniczyć jego występowanie. Przy porażeniu przysennym głębokie wdechy i wydechy powinny pozwolić na szybsze wybudzenie się. Koncentracja na jednym punkcie oraz usiłowanie poruszenia choćby palcem pozwoli szybciej minąć porażeniu. Zdrowy tryb życia, wysypianie się, właściwe odżywanie, mniej stresy powinny z kolei zniwelować występowanie tego typu stanów lękowych. To oczywiście jedynie teoria. W praktyce, jeśli problem wyda się poważniejszy, warto wówczas skontaktować się ze specjalistą w poradni leczenia zaburzeń snu.

    Objawy paraliżu sennego

    • Paraliż ruchowy
    • Paraliż mowy
    • Problemy z oddychaniem
    • Szybkie bicie serca
    • Świadomość obecności kogoś lub czego przy naszym łóżku
    • Odczuwanie lęku
    • Dezorientacja
    • Halucynacje - słyszenie głosów, zwidy


    Paraliż senny w kulturze


    W kulturze na przykład paraliż senny zwiastował pojawienie się tzw. nocnego demona, który specjalnie paraliżuje swoją ofiarę. Obecnie tego typu stan jest utożsamiony z nawiedzeniem przez duchy lub podatnością na taki proces. Spójrzcie na obraz poniżej.

    Koszmar nocny Henry'ego Fuseli z 1781 roku jest uważany za jedno z klasycznych przedstawień paraliżu przysennego jako odwiedziny demona. na licencji Wikimedia Commons


    Obraz "Nocna mara" Johanna Füssliego, przedstawia postać śpiącej kobiety o wyidealizowanych kształtach, spoczywającej na łożu w ciemnej sypialni. Jej ręce i głowa bezwładnie opadają z posłania, a ciało okrywa biała, półprzezroczysta, muślinowa koszula. Na piersi dziewczyny siedzi humanoidalny potworek wpatrujący się w oczy widza. Zza purpurowej zasłony wyłania się koszmarny łeb konia z wyłupiastymi oczami, nastrój grozy dopełnia ciemna kolorystyka, rozświetlona jedynie błękitnobiałym ciałem śpiącej. Nie można jednoznacznie określić, czy przedstawiona scena to wytwór wyobraźni artysty, czy też zapis doznań przedstawionej kobiety. Świat fantastyczny i świat realny współistnieją i przenikają się nawzajem.

    Angielskie słowo mare oznacza zarówno koszmar, jak i konia (konkretnie klacz), tak więc obecność konia na obrazie ma swoje uzasadnienie w angielskim tytule. Niemiecki tytuł obrazu Nachtmahr, to również imię konia Mefistofelesa.

    Zobacz również: Najdziwniejsze fobie świata. Niewiarygodne, czego boją się ludzie!

    Źródło: Agencja TVN

    POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

    Pająki, lęk wysokości? Czego się boimy? Poznaj najdziwniejsze fobie



    Ogromna asteroida leci w kierunku Ziemi. Waży 77 mld ton

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Warto zobaczyć

    Diety