Paraliż senny i dotyk śmierci podczas snu. Tak wygląda umieranie? Poznaj historie naszych Czytelników, którzy doświadczyli paraliżu sennego

Michał Korn
Michał Korn
Pisząc o tym, że to straszne, to jakby nie napisać nic. Na pewno jest jedną z najgorszych rzeczy, jak może przytrafić się w naszym życiu. Paraliż przysenny, bo o nim mowa odbija na nas piętno, z którym żyjemy do końca życia. Świadkowie mówią, że to gorsze niż koszmar.

Zanim jednak przejdziemy do sedna wyjaśnijmy sobie najpierw, czym jest tego rodzaju paraliż. Paraliż senny, zwany również paraliżem przysennym lub porażeniem przysennym, występuje głównie podczas zasypiania lub rzadziej na etapie przechodzenia ze snu w stan czuwania. Ważne jest tutaj jednak, że osoba, która tego doświadcza jest w pełni świadoma. Powodem tego rodzaju paraliżu może być silny stres, napięcia emocjonalne, uzależnienie od alkoholu, laków, substancji psychotropowych. Niektórzy uważają, że może to być etap nawiedzenia naszego ciała przez obce siły, jak duchy czy demony.

Czułem czyjś oddech

- Pewnego razu obudziłem się leżąc na boku. Nie mogłem się ruszyć, serce waliło mi bardzo szybko. Nie pamiętam nawet, czy mogłem poruszać gałkami oczu. Czułem silny ból w piersi, starałem się ustabilizować oddech, ale to nie pomagało. Nie mogłem nic zrobić. Najgorsze było to, że czułem na sobie czyjś oddech, czyjąś obecność, jakieś złej siły. Myślałem, że umieram, że moje chwile są dni są policzone i wtedy... zemdlałem. Przerażające doświadczenie zakończyło się tym, że odpłynąłem. Po chwili się ocknąłem, ale nadal leżałem na boku. A szyję miałem zaczerwienioną, jakby ktoś mnie dusił - opowiada Maciej z Zielonej Góry.

Lęk, strach, halucynacje

Osoba, która doświadcza paraliżu sennego czuje niemoc. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie może wykonać żadnego ruchu, nic powiedzieć. "Zjawisku temu towarzyszą zazwyczaj bardzo nieprzyjemne doznania psychiczne, takie jak wrażenie ogłuszającego dudnienia lub dzwonienia w uszach, bezwładnego spadania, wykręcania ciała, przygniecenia klatki piersiowej lub kończyn". Zjawisku temu niemal zawsze towarzyszy przyspieszone bicie serca i niedające się z niczym porównać uczucie strachu. Powyższy przypadek potwierdza, że osoba mająca paraliż jednocześnie może odczuwać halucynacje wzrokowe, słuchowe i dotykowe. Ten stan właśnie pływa na to, że nie możemy wykonać żadnego ruchu.

Unosiłam się. Patrzyłam na swoje śpiące ciało

- Zdarzyło mi się to kilka razy w życiu. Byłam wtedy młodą dziewczyną – w liceum i na studiach, potem może ze dwa, trzy razy. Najczęściej podczas bardzo głębokiego snu w ciągu dnia, po dużym zmęczeniu, lub zarwanej nocy. Kładłam się na drzemkę i po chwili czułam, jakbym się odrywała od ciała. Czułam to na całym ciele jednocześnie. Bardzo nieprzyjemne uczucie fizyczne i psychiczne. Fizyczne, bo czułam opór, żeby odczepić się od ciała, traciłam z nim kontakt, próbowałam poruszyć nogą, ręką i nic - opowiada pani Joanna Bednarz z Nowej Soli.

- Było to także trudne psychiczne, bo towarzyszył mi lęk, że umieram, już nie wrócę do ciała - wyjaśnia. - Po oderwaniu się od ciała, unosiłam się pod sufitem, patrzyłam na siebie (czyli swoje ciało śpiące). Czasem przenosiłam się do innych pokoi przez zamknięte drzwi, widziałam co robią inni domownicy. To coś, co było mną, próbowało wydostać się poza mieszkanie przez okno, ale wtedy strasznie się bałam, że spadnę na ziemię, albo już nie wrócę do ciała. Jakąś wewnętrzną siłą starałam się powrócić do ciała. Połączenie też było nieprzyjemne, jakbym przepychała się przez coś bardzo wąskiego. W końcu, gdy już otwierałam oczy i czułam, że wróciłam, pojawiał się jakby rodzaj paraliżu – nie mogłam w ogóle się poruszyć, tylko powieki otwierałam. Bardzo powoli wracała siła do ciała, w końcu zaczynałam ruszać nogami, rękoma, ale były bardzo ciężkie - wspomina z przerażeniem pani Joanna.

Nasza bohaterka przyznaje, że te sytuacje były bardzo nieprzyjemne, pełne lęku. Nie miały kompletnie związku z jakimiś używkami, które były jej obce. Przez kilka godzin po tych zdarzeniach czuła otumanienie, brak koncentracji, bała się zasnąć ponownie...

Czułam, jak działo się coś złego

Z kolei pani Marta pochodząca z Lwówka, tak opisuje swój paraliż. - Kilka razy miałam dziwne uczucie. Wybudzałam się ze snu, tak jakbym wcześniej znajdowała się pod wodą i nagle udało mi się wydostać na powierzchnię i złapać powietrze. Szybkie wybudzenie, połączone ze wstrząsem. Czułam, że wcześniej działo się coś złego. Wybudzenie to połączone było z dość nietypowym lękiem, który towarzyszył mi później do końca dnia. Przerażające uczucie, jakby ktoś lub coś blokowało nam wcześniej dopływ tlenu. Jakbym na chwilę zamarła.

Zobacz też:

8 niezwykle rzadkich chorób i zaburzeń. Kora drzewa zamiast ...

Paraliż senny - leczenie

Paraliż senny nie jest chorobą, zatem ciężko mówić o jego leczeniu. Można jednak pewnymi zachowaniami ograniczyć jego występowanie. Przy porażeniu przysennym głębokie wdechy i wydechy powinny pozwolić na szybsze wybudzenie się. Koncentracja na jednym punkcie oraz usiłowanie poruszenia choćby palcem pozwoli szybciej minąć porażeniu. Zdrowy tryb życia, wysypianie się, właściwe odżywanie, mniej stresy powinny z kolei zniwelować występowanie tego typu stanów lękowych. To oczywiście jedynie teoria. W praktyce, jeśli problem wyda się poważniejszy, warto wówczas skontaktować się ze specjalistą w poradni leczenia zaburzeń snu.

Objawy paraliżu sennego

  • Paraliż ruchowy
  • Paraliż mowy
  • Problemy z oddychaniem
  • Szybkie bicie serca
  • Świadomość obecności kogoś lub czego przy naszym łóżku
  • Odczuwanie lęku
  • Dezorientacja
  • Halucynacje - słyszenie głosów, zwidy

Paraliż senny w kulturze

W kulturze na przykład paraliż senny zwiastował pojawienie się tzw. nocnego demona, który specjalnie paraliżuje swoją ofiarę. Obecnie tego typu stan jest utożsamiony z nawiedzeniem przez duchy lub podatnością na taki proces. Spójrzcie na obraz poniżej.

Koszmar nocny Henry'ego Fuseli z 1781 roku jest uważany za jedno z klasycznych przedstawień paraliżu przysennego jako odwiedziny demona.
Koszmar nocny Henry'ego Fuseli z 1781 roku jest uważany za jedno z klasycznych przedstawień paraliżu przysennego jako odwiedziny demona. na licencji Wikimedia Commons

Obraz "Nocna mara" Johanna Füssliego, przedstawia postać śpiącej kobiety o wyidealizowanych kształtach, spoczywającej na łożu w ciemnej sypialni. Jej ręce i głowa bezwładnie opadają z posłania, a ciało okrywa biała, półprzezroczysta, muślinowa koszula. Na piersi dziewczyny siedzi humanoidalny potworek wpatrujący się w oczy widza. Zza purpurowej zasłony wyłania się koszmarny łeb konia z wyłupiastymi oczami, nastrój grozy dopełnia ciemna kolorystyka, rozświetlona jedynie błękitnobiałym ciałem śpiącej. Nie można jednoznacznie określić, czy przedstawiona scena to wytwór wyobraźni artysty, czy też zapis doznań przedstawionej kobiety. Świat fantastyczny i świat realny współistnieją i przenikają się nawzajem.

Angielskie słowo mare oznacza zarówno koszmar, jak i konia (konkretnie klacz), tak więc obecność konia na obrazie ma swoje uzasadnienie w angielskim tytule. Niemiecki tytuł obrazu Nachtmahr, to również imię konia Mefistofelesa.

Zobacz również: Najdziwniejsze fobie świata. Niewiarygodne, czego boją się ludzie!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Martnes

Dostaje takie paraliże po czestych melanżach. Najgorsze jest to że wyje A nie mogę nic powiedzieć do tego dostaje jakby padaczki żuchwy.

G
Gość

U mnie to wygląda tak. Zasypiam niby normalnie, a potem dopada mnie to. Po jakimś czasie niby to budzę się, ale nie mogę się wtedy poruszyć ani wydać z siebie głosu. Mogę tylko otworzyć oczy, ale nic nie widzę. Mam też omamy słuchowe i dotykowe, że ktoś stoi nade mną i coś gada, a potem łapie mnie za nadgarstki. Potem znowu zasypiam i już śpię spokojnie do rana. Tak dzieje się w nocy. Natomiast w dzień w czasie drzemki, bywa trochę podobnie, ale o wiele gorzej, bo niby to budzę się, ale w ogóle nie mogę się poruszyć. Po jakimś czasie udaje mi się poruszyć palcami nóg i rąk a następnie otworzyć oczy, ale wtedy pojawia mi się taka czarna plama przed oczami, a potem to już zupełnie nic nie widzę, tylko słyszę, o czym rozmawiają domownicy, czy też grający telewizor (potrafię potem po przebudzeniu dokładnie zrelacjonować co słyszałam i zgadza się to z rzeczywistością). Potem mogę już poruszać oczami. Mogę je otwierać i zamykać, ale nadal nic nie widzę i taki stan utrzymuje się jeszcze przez kilka minut. Staram się wtedy nie wpadać w panikę tylko spokojnie przeczekać, bo wiem, że to minie. Potem udaje mi się coś tam wymruczeć i po paru takich próbach się wybudzam i ustępuje ślepota i paraliż. Za każdym razem jest tak samo i w takiej samej kolejności. Różnica polega na tym, że w dzień żadne „haluny” nie występują, żadnych jakichś nieistniejących dźwięków, postaci ani obrazów tylko całkowita ciemność i rzeczywiste głosy dobiegające z zewnątrz. Paskudne to, nieprzyjemne, straszne, ale można się z czasem nauczyć nie wpadać w panikę i spokojnie przeczekać wiedząc, że to minie. Ja już trochę umiem.

M
Mysterio

Ten przypadek został juz przebadany .to nie zadne opetanie itd .czasmi mózg nie zasypia razem z ciałem .gdy cialo regeneruje sily i wyłącza uklad nerwowy na czas snu mozg jeszcze odbiera boćce z zewnatrz

G
Gość
2019-07-03T18:48:23 02:00, siwy:

Miałem tą przypadłość w młodości przez około 4-5 lat. Wszystko co tu napisali się zgadza. Człowiek się budzi i nie może się ruszać, słyszy i ma pełną świadomość, oczy są otwarte, nie można ich zamknąć nie można też mówić (jedynie w myślach) po chwili pojawia się narastający strach jakby jakieś niebezpieczeństwo zbliżało się do nas (wrażenie że jakaś zła istota jest obok nas, coś jakby nawiedzenie). Skale strachu porównałbym do następującej sytuacji- wyrzucają nas z samolotu bez spadochronu i w miarę jak zbliżamy się do ziemi rośnie strach przed śmiertelnym uderzeniem (strach podczas paraliżu jest jeszcze większy i szybko rośnie do tego stopnia że w ciągu 10-15 sekund traci się przytomność. Serce bije na pełnych obrotach, człowiek się poci ze strachu (nie jeden się pewnie zesikał) pojawiają się problemy z oddychaniem, leżysz sparaliżowany i nie możesz oddychać albo masz bardzo ograniczone dawki tlenu. Występują też halucynacje, sam mialem tak że zobaczyłem pod czas paraliżu postać która patrzała na moich rodziców przez otwarte drzwi a potem podeszła i z bardzo bliska patrzała mi w oczy swoimi przerażającymi dużymi oczami (przy czym ja swoich nie mogłem zamknąć) po czym zniknęła za ścianą. Przeżyłem wtedy swój największy strach. Po każdym takim paraliżu człowiek boi się zasnąć ponownie aby nie musiał znowu tego przechodzić.

Zdarza mi sie to dwa, trzy razy w tygodniu. Da sie przyzwyczaic. Strachu nie ma, ale jest nieprzyjemnje.

s
siwy

Miałem tą przypadłość w młodości przez około 4-5 lat. Wszystko co tu napisali się zgadza. Człowiek się budzi i nie może się ruszać, słyszy i ma pełną świadomość, oczy są otwarte, nie można ich zamknąć nie można też mówić (jedynie w myślach) po chwili pojawia się narastający strach jakby jakieś niebezpieczeństwo zbliżało się do nas (wrażenie że jakaś zła istota jest obok nas, coś jakby nawiedzenie). Skale strachu porównałbym do następującej sytuacji- wyrzucają nas z samolotu bez spadochronu i w miarę jak zbliżamy się do ziemi rośnie strach przed śmiertelnym uderzeniem (strach podczas paraliżu jest jeszcze większy i szybko rośnie do tego stopnia że w ciągu 10-15 sekund traci się przytomność. Serce bije na pełnych obrotach, człowiek się poci ze strachu (nie jeden się pewnie zesikał) pojawiają się problemy z oddychaniem, leżysz sparaliżowany i nie możesz oddychać albo masz bardzo ograniczone dawki tlenu. Występują też halucynacje, sam mialem tak że zobaczyłem pod czas paraliżu postać która patrzała na moich rodziców przez otwarte drzwi a potem podeszła i z bardzo bliska patrzała mi w oczy swoimi przerażającymi dużymi oczami (przy czym ja swoich nie mogłem zamknąć) po czym zniknęła za ścianą. Przeżyłem wtedy swój największy strach. Po każdym takim paraliżu człowiek boi się zasnąć ponownie aby nie musiał znowu tego przechodzić.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3