Park Róż w Gorzowie to skarb całego miasta. Jak wyglądał kiedyś? Zobaczcie!

OPRAC.:
Tomasz Rusek
Tomasz Rusek
Jak Park Wiosny Ludów Wyglądał kiedyś? Jak się zmieniał? Zobaczcie galerię, która łączy przeszłość z teraźniejszością widokówki ze zbiorów Wawrzyńca Zielińskiego i WiMBP
Gdy zapytasz gorzowianina o najpiękniejsze miejsce w mieście, na pewno w czołówce będzie Park Wiosny Ludów, nazywany potocznie Parkiem Róż. Nic dziwnego. To wyjątkowe miejsce z ciekawą historią!

Park przechodzi właśnie rewitalizację. Stąd te wszystkie płoty, ogrodzenia i tablice, które na pewno zauważyliście. My jednak chcemy dziś skupić się nie na modernizacji, a historii. Bo ta dotycząca parku jest bardzo ciekawa.
Doczekała się nawet książki! Autorem publikacji „100 lat Parku Róż Park Miejski od cesarza Wilhelma do dziś” jest Robert Piotrowski. A wydana została ona w 2014 r. przez Stowarzyszenie Promocji Kultury „Kamienica”. Prezentowane poniżej informacje pochodzą właśnie z tej książki.

Kiedyś w Parku Róż była łąka i staw

Park w centrum Landsberga radni powołali do życia we wrześniu 1913 r. Wcześniej była tu łąka i staw. Nieruchomość należała do Augusta Kocha. Rosły tu wierzby, a zimą, gdy teren zamarzał, mieszkańcy Landsberga jeździli tutaj na łyżwach. W 1908 r. rodzina Kochów zaoferowała urzędowi sprzedaż terenu. Do transakcji dorzucili się mieszkańcy: Towarzystwo Upiększania Miasta dało na ten cel 34 tys. marek, 11 tys. dorzucili zwykli ludzie i przedsiębiorcy. Tak miasto stało się właścicielem rozległej nieruchomości, na której potem postanowiono urządzić park.

Potem, czyli dokładnie 19 września 1913 r. – tego dnia radni wyrazili zgodę na rozpoczęcie pierwszego etapu terenu zielonego, któremu nadano imię Parku im. Cesarza Wilhelma. W 1920 r. teren nosił już nazwę Parku Miejskiego. Był tu już mostek, nowe nasadzenia, żywopłot, a w 1926 r. w końcu pojawiło się też rosarium, czyli część z ozdobnymi kwiatami. Później urządzono także bogaty ogród botaniczny. W kolejnych latach cały niespełna pięciohektarowy teren wciąż piękniał (sprowadzono tu choćby zwierzęta). Nic więc dziwnego, że park trafił na wiele widokówek – były to chyba najpiękniejsze hektary w centrum miasta.

Zwierzyniec i wypożyczalnia w gorzowskim Parku Róż

Wojenna zawierucha, jak czytamy w książce poświęconej parkowi, obeszła się z nim raczej łagodnie. Miejsce było popularnie wśród pionierów, spacerowano tu, odpoczywano. Urzędnicy rozumieli, że taki teren to skarb. Dlatego w latach 60., gdy miasto ciągle dźwigało się po zniszczeniach wojennych, wymieniono część nasadzeń, wytyczono nowe ścieżki, wyasfaltowano je, pojawiły się ogrodzenia, bramy. Zrobione zostało także zupełnie nowe wejście – od strony ronda. Nieopodal niego – jak przed laty – urządzono zwierzyniec. Gorzowianie podziwiali m.in. bażanty, łanie, jelenie, pawie… Dzieciaki piszczały na ich widok. Działała nawet wypożyczalnia kajaków, którymi można było pływać po stawie. To także wtedy coraz więcej mieszkańców park zaczęło kojarzyć z różami. I zaczęła funkcjonować nazwa Park Róż. Nieprawidłowa, jednak chyba dziś nawet popularniejsza od urzędowej, czyli Parku Wiosny Ludów.

Przeczytaj też:

Tekst powstał na podstawie książki „100 lat Parku Róż Park Miejski od cesarza Wilhelma do dziś” autorstwa Roberta Piotrowskiego wydanej w 2014 r. wydanej przez Stowarzyszenie Promocji Kultury „Kamienica”.
Parkowe widokówki z kolekcji Wawrzyńca Zielińskiego oraz Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie. Zdjęcia z archiwum GL i z albumów Czytelników. A fotografie z drona wykonał Grzegorz Walkowski.

PLANETA GORZÓW ZAPRASZA!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie