Park Siemiradzkiego w Gorzowie Wlkp. Jak wygląda po wycince drzew przy „bunkrach”?

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Park Siemiradzkiego w Gorzowie zaczął powstawać w 1869 r. Jarosław Miłkowski
Ścieżki wystawiające spacerujących na słońce czy ławeczki sąsiadujące z „placem budowy”. Tak wygląda park Siemiradzkiego w Gorzowie po wycince drzew i oczyszczeniu terenu przy dawnej leżakowni piwa przy ul. Walczaka.

Na początku lipca trwała wycinka drzew, krzewów i samosiejek, które rosły przy tzw. bunkrach przy ul. Walczaka. Miejsce, gdzie przed wojną była leżakownia piwa, czyli piwnice Ehrenberga, kupił deweloper i w przyszłości może tu postawić blok mieszkalny (zgoda na to zapadła jeszcze za prezydentury Tadeusza Jędrzejczaka).

Teren wydaje się być już w większości uporządkowany z rosnącej tu zieleni. My postanowiliśmy wybrać się więc w okolice, by zobaczyć, jak park Siemiradzkiego wygląda bez sporej części zieleni (podkreślmy: zieleni, która rosła na prywatnym terenie). Co zobaczyliśmy?

Zrewitalizowana ścieżka, która biegnie od ul. Walczaka w kierunku amfiteatru nie jest już tak urokliwa jak jeszcze niedawno. Z braku drzew jest wystawiona na słońce. Do odpoczynku nie zachęcają też ławeczki. Teren leżakowni jest już ogrodzony, więc sąsiadują one z „placem budowy”. Spacerującym i relaksującym się w tym miejscu nie pozostaje nic innego jak tylko się przyzwyczaić.

Czytaj również:
W Parku Siemiradzkiego wandale zniszczyli kolumny. I te przy Schodach Donikąd i na Kozaczej Górze

WIDEO: Gorzów: Park Siemiradzkiego przechodzi metamorfozę wartą 5 mln zł!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie