Patriotyzm potrzebny na co dzień

Iwona Zielińska-Adamczyk
Iwona Zielińska-Adamczyk
Iwona Zielińska-Adamczyk, redaktor naczelna "Gazety Lubuskiej".
Iwona Zielińska-Adamczyk, redaktor naczelna "Gazety Lubuskiej". archiwum GL

Patriotyzm to słowo w ostatnim czasie powtarzane i używane niemal codziennie. Szczególnie przez różnej maści i ilości (zależy, kto liczy) grupy biegające ze sztandarami i wykrzykujące, kto jest większym patriotą, a kto nie ma prawa do tego tytułu. Niby wiemy, że patriotyzm – w dużym skrócie – to umiłowanie, szacunek i oddanie własnej ojczyźnie. Pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury, języka, ale też poczucie więzi społecznych, wspólnoty ze współobywatelami. I co najistotniejsze – przedkładanie celów wspólnych nad osobiste. Ale co dzieje się z tą górnolotną definicją na co dzień?

„Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju” – bardzo zazdrościmy Amerykanom tego powiedzonka prezydenta Johna Kennedy’ego i słyszymy je w przeróżnych przemówieniach, bo jest to wyjątkowa ludzka i łatwa do przyswojenia definicja patriotyzmu. Polski niezależny Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia kilka miesięcy temu zapytał Polaków: Jakie zachowania świadczą, a jakie nie świadczą o patriotyzmie? I na pierwszych miejscach zachowań patriotycznych zagościły: uczestnictwo w wyborach, znajomość historii Polski, kultury i sztuki, a potem jeszcze świętowanie ważnych wydarzeń.

Ale już – według większości – nie świadczą o patriotyzmie: segregowanie śmieci, postawy proekologiczne (oszczędzanie wody, energii) czy przestrzeganie przepisów. Jak to się ma do kultowego zdania Kennedy’ego? Widać uwielbiamy symbole i przeżywanie wysokich uczuć, a codzienność i jakość naszego życia, które możemy i powinniśmy często budować sami, już nie są przez nas kojarzone z zachowaniami patriotycznymi. Bo nikt nas nie nauczył i nadal nie uczy, że patriotyzm to są często niewymuszone zachowania zwykłych ludzi w ich małych, ale najważniejszych ojczyznach.

Takich (pokazujemy ich na str. 10), jak pan Waldemar Jesis z Gorzowa, który hołdując zasadzie „co za progiem, to też moje”, wyremontował budynek, w którym jest nie tylko jego firma, a dodatkowo upiększył całą okolicę, i to wszystko za własne pieniądze. Albo mieszkańcy budynku przy ul. Krótkiej, którzy wspólnie zadbali o wygląd swojego osiedla. Albo panowie Bartek i Krzysztof Jaz czy Andrzej Sibera, czy mieszkańcy Krzeszyc, którzy sami modernizują, odnawiają, upiększają to, co wokół, nie czekając, aż „kraj” zrobi to za nich. Taki patriotyzm chwalmy i stawiajmy na piedestale – bo prawdziwy i niekoniunkturalny. Przynajmniej moim zdaniem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3