Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Paweł Rajewski: - Wszystko wskazuje na to, że ten wirus pozostanie na zawsze

Grażyna Rakowicz
Dr n. med. Paweł Rajewski, prof. WSNoZ, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych.
Dr n. med. Paweł Rajewski, prof. WSNoZ, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych. nadesłane
Kraken jest o 40 proc. bardziej zakaźny od Omikrona, a to oznacza, że – w porównaniu z poprzednimi wariantami SARS-CoV-2, jest najbardziej zakaźny. Z drugiej strony, wymyka się zarówno przed odpornością poszczepienną, jak i poinfekcyjną, a to oznacza, że na zakażenie Krakenem jesteśmy narażeni praktycznie wszyscy – zarówno osoby zaszczepione przeciw COVID-19, jak i te, co go już miały w poprzednich falach epidemii. Tak więc tych przypadków zakażeń będzie teraz więcej - mówi dr n. med. Paweł Rajewski, prof. WSNoZ, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych.

W Polsce pierwsze zakażenie koronawirusem SARS CoV-2 odnotowano 4 marca 2020 roku. W Kujawsko-Pomorskiem - 17 marca. Jak pan dzisiaj wspomina tamten czas?
Na początku pandemii sądziliśmy, że koronawirus do nas nie dotrze, tak jak nie dotarły inne koronawirusy odzwierzęce SARS-CoV-1 czy MERS. Jednak tak się nie stało. Dotarł w marcu 2020 roku. Wcześniej widzieliśmy, co się dzieje w Wuhan, potem we włoskim Bergamo. Pacjenci umierali na ulicach, umierali też pracownicy ochrony zdrowia, dlatego wtedy był konieczny lockdown, czyli nic innego tylko gra na czas. Po to, aby poznać wroga, przeszkolić personel, stworzyć odpowiednią ilość miejsc dla bezpiecznego izolowania chorych, doposażyć szpitale w środki ochrony indywidualnej - kombinezony, maseczki, rękawice. Wówczas nie było jeszcze leków - nie marząc już, o szczepieniach. Na początku pandemii był również problem z testami wykrywającymi SARS-CoV-2. Liczba miejsc, gdzie można je było wykonać była ograniczona, a czas oczekiwania na wynik znacznie dłuższy niż jest to obecnie. Więc musiała być ta gra na czas…

W 2020 roku, także pan prognozował, że COVID-19 pozostanie z nami mniej więcej do końca 2022. Teraz mamy marzec 2023 i ponowny wzrost zachorowań...
Co jest dowodem, że epidemia nadal trwa. Koronawirus nadal mutuje, na szczęcie w formy coraz łagodniejsze, choć o większej transmisyjności. Co powoduje, że zakażamy się, chorujemy często subklinicznie, skąpoobjawowo lub wręcz bezobjawowo. Co sprawia, że stymulujemy nasz układ odpornościowy, naszą pamięć immunologiczną, dlatego też coraz mniej osób przechodzi pełnoobjawowy COVID-19 i coraz mniej wymaga hospitalizacji czy tlenoterapii.

Niedawno w naszym kraju pojawił się Kraken, czyli nowy subwariant wariantu Omikron. Jaki jest?
Jest o 40 proc. bardziej zakaźny od Omikrona, a to oznacza, że w porównaniu z poprzednimi wariantami SARS-CoV-2 jest najbardziej zakaźny. Z drugiej strony, wymyka się zarówno przed odpornością poszczepienną jak i poinfekcyjną, a to oznacza, że na zakażenie Krakenem jesteśmy narażeni praktycznie wszyscy – zarówno osoby zaszczepione przeciw COVID-19, jak i te, co go już miały w poprzednich falach epidemii. Tak więc tych przypadków zakażeń będzie teraz więcej, bo jest duże prawdopodobieństwo, że ci, co niedawno byli szczepieni i przechorowali COVID-19, mogą się nim zarazić. Na szczęście przebiegi zakażenia są łagodne dla większości osób.

Można powiedzieć, że Kraken teraz dominuje?
To akurat trudno jest określić dokładnie, bo obecnie bardzo mało osób testuje się w kierunku zakażenia SARS-CoV-2, stąd też ograniczona pula jest przekazywana do tzw. sekwencjonowania wirusa. Ale jeśli jeszcze nie dominuje, to za chwilę będzie. Warto tu dodać, że na rynku są już dostępne testy combo, które pozwalają wykryć nie tylko wirusa SARS-CoV-2 w tym zakażenie wariantem Kraken, ale i wirusy grypy oraz RSV, więc warto z nich skorzystać.

Czy ten wzrost oznaczać będzie przepełnione przychodnie bądź szpitale?
Teraz – jeszcze przez jakiś czas - będziemy obserwować większą ilość pacjentów szczególnie u lekarzy rodzinnych, ale stosunkowo mało z nich będzie potrzebowało na przykład tlenoterapii. Stąd do szpitali, z narażeniem na cięższy przebieg zakażenia, z możliwym rozwojem śródmiąższowego zapalenia płuc oraz zaostrzenia schorzeń podstawowych, trafiają i będą trafiać głównie osoby starsze z niedoborami odporności. Także te, które przyjmują leki immunosupresyjne, mają nowotwory czy są dializowane. Stąd prośba, aby ci pacjenci dalej pamiętali o zasadach DDM, a w przestrzeniach publicznych - szczególnie tych zatłoczonych - nosili maseczki zakrywające usta i nos. Lub te miejsca po prostu, omijali. I ważne jest – ale myślę, że już dla wszystkich osób - aby po pierwszych objawach infekcji nie czekali i niezwłocznie kontaktowali się ze swoim lekarzem rodzinnym. W ten sposób, nie pogorszą oni swojego stanu zdrowia i jednocześnie, gdy chodzi o transmisję wirusa, nie będą zagrożeniem dla otocznia.

Jak Kraken działa na nasz organizm?
Choć ten subwariant wirusa nawiązuje w swojej nazwie do mitycznego stwora, przypominającego ośmiornicę, która budziła strach wśród żeglarzy, to jednak dla większości pacjentów zakażenie Krakenem będzie przypominać raczej łagodną infekcję górnych dróg oddechowych czy tzw. przeziębienie, aniżeli typowy COVID-19, jaki znaliśmy podczas poprzednich fal epidemii. Objawami Krakena będą przede wszystkim kaszel i zatkany nos, podwyższona temperatura ciała czy gorączka, zanik węchu lub smaku, duszności, bóle mięśni i uczucie zmęczenia, utrzymujący się ból głowy czy biegunka.

Nawiązując do COVID-19 to w regionie przez trzy lata zakaziło się 385 tys. osób, zmarło 7,5 tys. Czy można stwierdzić, że każdy z nas, po tym czasie, przeszedł koronawirusa nawet o tym nie widząc?
Prawie jest pewne, że każdy z nas miał kontakt z tym wirusem, szczególnie podczas piątej fali związanej z wariantem Omikron, który już był bardzo zakaźny. Teraz swoje żniwa zbiera Kraken… Myślę, że można już powiedzieć, że blisko 100 proc. społeczeństwa polskiego mogło być zakażone SARS-CoV-2 i w większości, na szczęście, bezobjawowo.

A co ze szczepieniami przeciw COVID-19, na ile spełniają swoją rolę?
Ogromną. Pamiętajmy, że szczepienia nie chronią nas w 100 proc. przed zakażeniem, ale mają zmniejszać to ryzyko. Przede wszystkim ryzyko pełnoobjawowego COVID-19, ryzyko hospitalizacji oraz śmierci w przebiegu zakażenia. I szczepienia, jak najbardziej się w to wpisują.

Na świecie w otoczeniu człowieka istnieją miliony wirusów. A dlaczego wybuchają epidemie?
Biologia nie lubi pustki. A wirusy mają to do siebie, że się mutują - czasami w sposób bardzo groźny. Powstają również nowe wirusy i powracają te stare, często już zapomniane. Przyczyniają się do tego m.in. czynniki środowiskowe i nasze zachowanie... Ocieplenie klimatu, topniejące lodowce, eksploracja przez człowieka coraz dalszych, często mało dostępnych rejonów świata, złe warunki higieniczne, przeludnienie, konflikty zbrojne... Jest jeszcze wiele, wiele innych przyczyn.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Testy krwi prognozują ryzyko zawału serca

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Paweł Rajewski: - Wszystko wskazuje na to, że ten wirus pozostanie na zawsze - Gazeta Pomorska

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska