Pięciolatek w bmw potrącił kobietę!

TOMASZ RUSEK 0 95 722 57 72 [email protected]
Informacja od rzecznika policji brzmiała jak primaaprilisowy żart
Informacja od rzecznika policji brzmiała jak primaaprilisowy żart
- To była chwila. Pamiętam tylko, że ktoś krzyknął ,,uwaga!'' i wtedy poczułam ból - mówiła nam dziś 56-letnia pani Regina, ofiara niedzielnego wypadku.

Nie chce rozgłosu, nie chce się żalić. - Stało się i tyle. Nikt przecież tego nie chciał, nie planował. Przypadek i już. O czym tu pisać? - mówiła nam wczoraj podczas rozmowy. Dodała, że rodzice chłopca byli już u niej w szpitalu i przeprosili za to, co się stało. - Pewnie, że wybaczyłam - dodaje.

To nie był żart

Niedzielna informacja od rzecznika policji o tym, że pięcioletni chłopczyk za kierownicą bmw potrącił kobietę, brzmiała jak primaaprilisowy żart. - Pięciolatek za kierownicą? - nie dowierzaliśmy. - A jednak - powiedział Sławomir Konieczny z komendy miejskiej.
Było tak: w niedzielę 30-letni Piotr B. chciał sprzedać na gorzowskiej giełdzie swoje bmw. Zostawił auto na biegu i czekał obok na klientów. Około 9.00 do środka niepostrzeżenie wsiadł syn 30-latka. Malec dla zabawy przekręcił kluczyk w stacyjce i auto ruszyło!

Najpierw osobówka potrąciła panią Reginę, potem potoczyła się dalej. - Uderzyła jeszcze w stojącego obok fiata punto i opla omegę - wylicza rzecznik policji.

Odpowie tata

Pani Regina wspomina to tak: - Akurat robiłam zakupy. Chodziłam pomiędzy stoiskami, patrzyłam, co kto sprzedaje. Nagle usłyszałam, jak ktoś krzyczy "uwaga!". Odwróciłam się i zobaczyłam, że jedzie na mnie auto. Nie zdążyłam uciec, przejechało mi po nodze. Z bólu i zaskoczenia aż upadłam.

Lekarze poskładali pogruchotaną prawą kostkę do kupy, teraz ma na niej gips. - Nie wiem, ile czeka mnie leżenia w szpitalu. Pewnie kilka dni - podejrzewa. Jej zdaniem taka historia ,,może się przydarzyć każdemu rodzicowi''. - Dlatego nie jestem na nikogo zła - mówi.

Policja już taka wyrozumiała być nie może. Prawo mówi jasno: za niewłaściwy nadzór nad dzieckiem, którego skutkiem było spowodowanie wypadku drogowego, rodzicowi grozi do trzech lat więzienia.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

za leczenie Pani leżącej w szpitalu powinni zapłacić rodzice,
brak wyobrażni musi kosztować.

c
cassia

Lekarze poskładali pogruchotaną prawą kostkę do kupy, teraz ma na niej gips.
Drodzy redaktorzy!
A cóż to za słownictwo, przecie młodzież na maturze bardziej się stara
A pięciolatek?
W przyszłości zostanie kierowcą rajdowym.

c
clasic

Kiedyś było modne hasło - "Zapałki+ dziecko = pożar" .Dziś mamy :dziecko +BMW + wypadek " !! ))

Dodaj ogłoszenie