MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pieniądze do zagospodarowania

ALICJA BOGIEL
Sześć firm zgłosiło się do konkursu na organizację Winobrania. Konkurencja jest tak zażarta, że próbowano nawet podkupić jedną z pracownic Centrum Biznesu.

Do piątku firmy zainteresowane organizacją święta miasta zgłaszały się w magistracie. Oferty złożyło sześć instytucji kulturalnych i przedsiębiorstw: Regionalne Centrum Animacji Kultury, Zielonogórski Ośrodek Kultury, Centrum Biznesu, Klub "Kotłownia", firma Bis i Fabryka Reklamy IBI.
Firmy te otrzymały specyfikację przetargową i do końca miesiąca mają złożyć swoje oferty. Które zawierać powinny program Winobrania, sposoby jego finansowania i promocji. Urząd od razu też zastrzegł, że podczas święta miasta na pewno muszą być: Bachusowa Karczma, jarmark, koncerty przy ratuszu, wesołe miasteczko i korowód. Program imprezy ma również uwzględniać winiarskie tradycje miasta.

Pieniądze do zagospodarowania

Poprzedni przetarg na Winobranie odbył się ponad trzy lata temu. Chętnych nie było wielu. Skąd obecna popularność? Zdecydował o tym pewnie fakt, że na ostatnim Winobraniu Centrum Biznesu zarobiło. I gdyby nie to, że browar na razie nie zapłacił miejskiej spółce za promocję piwa, zyski byłyby spore. Jakie? - Tego nie mogę powiedzieć, szczególnie teraz przed konkursem - mówi prezes CB Adam Ruszczyński. Miasto na Winobranie wykłada 150 tys. zł, które pokryją tylko część wydatków, ale można liczyć na pieniądze sponsorów i handlowców.
Próbowali załatwić
Zarobić chyba można sporo, bo z naszych informacji wynika, że próbowano podkupić jedną z pracownic CB, by przygotowała ofertę przetargową. - Zostałem o tym fakcie poinformowany - przyznaje prezes Ruszczyński. Nie chce jednak przybliżyć, kto otrzymał taką propozycję i kto ją złożył. - Na pewno została odrzucona - dodaje tylko. - Przyznam też szczerze, że nie wiem, czy ten oferent startuje w konkursie.

Dobra załoga

Wokół samego CB przed przetargiem na Winobranie też pojawiły się kontrowersje. Dotyczące sposobów handlu piwem podczas poprzedniego święta miasta. Palmiarnia nie miała kas fiskalnych przy każdym stoisku sprzedaży. I rozliczyła się z podatku łącznie. Rozważano nawet , że może to być przestępstwo skarbowe. - Skonsultowaliśmy tę sprawę z prawnikami i naszym zdaniem przestępstwa nie było - mówi A. Ruszczyński. - Spodziewamy się jednak kontroli z urzędu skarbowego. A jeśli wygramy konkurs, kasy na Winobraniu na pewno będą.
Chociaż Centrum Biznesu ma największe doświadczenie w organizacji święta, wcale nie jest pewnym wygranym.
Oferty oceniać będzie dziewięcioosobowa komisja, w której zasiądą pracownicy urzędu, radna Barbara Kukulska i szef jednej z restauracji. Przed nimi trudne zadanie. W konkursie startują dwie instytucje kultury - miejska i wojewódzka, znany klub i dwie firmy reklamowe. W tym jedna ma doświadczenie w organizacji targów a właściciel drugiej organizował już święto miasta jako były pracownik CB. Był też współorganizatorem miejskiej edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Kto wygra wyścig o Winobranie, dowiemy się w połowie marca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska