Pieniądze z Funduszu Odbudowy. Wiceminister Waldemar Buda mówi, kiedy Polska je otrzyma

Lidia Lemaniak
Sylwia Dabrowa
– Obecnie mamy burzę medialną – łączony jest Krajowy Plan Odbudowy z innymi sprawami, które są między krajem członkowskim a Komisją Europejską. A tak naprawdę kwestia wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE czy też Turowa, czy też kwestia nadrzędności prawa europejskiego nad krajowym, to są tematy, które nie mają żadnego związku z Funduszem Odbudowy – powiedział polskatimes.pl wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda.

Krajowy Plan Odbudowy ma być podstawą do sięgnięcia przez Polskę w ramach Funduszu Odbudowy po dodatkowe środki z UE na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa w gospodarce. KPO musi przygotować każde państwo członkowskie i przesłać do Komisji Europejskiej. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro.

Według mediów, cytujących unijnego komisarza ds. gospodarczych Paolo Gentiloniego, miał on powiedzieć 1 września, podczas posiedzenia komisji ekonomiczno-budżetowej Parlamentu Europejskiego, że przyczyną przeciągających się negocjacji z Warszawą na temat polskiego KPO jest kwestia dyskusji na temat wyższości prawa unijnego nad krajowym, która właśnie toczy się w Polsce.

Wiceminister Waldemar Buda pytany przez polskatimes.pl o to, kiedy Polska dostanie pieniądze z Unii Europejskiej podkreślił, że jest przekonany, iż to jest bardzo bliska perspektywa, kwestia kilku tygodni.

– Zakładam, że jeszcze w tym roku środki będą przelane w postaci zaliczki. Obecnie mamy burzę medialną – łączony jest Krajowy Plan Odbudowy z innymi sprawami, które są między krajem członkowskim a Komisją Europejską. A tak naprawdę kwestia wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE czy też Turowa, czy też kwestia nadrzędności prawa europejskiego nad krajowym, to są tematy, które nie mają żadnego związku z Funduszem Odbudowy. I szczerze mówiąc ja nie widzę żadnej procedury, która by mogła uniemożliwić przekazanie środków krajowi członkowskiemu i to bez względu na to, czy chodzi o Polskę, czy też każdy inny kraj UE – wyjaśnił.

Buda przypomniał, że jest rozporządzenie, które mówi o tym, jakie standardy prawne powinien spełniać KPO i jeżeli są one spełnione, to stanowi to podstawę do wypłaty środków.

– Koniec, kropka. Jestem więc bardzo spokojny i proszę mi wierzyć, że niebawem dojdzie do pozytywnego rozwiązania tej sprawy – mówił.

Pojawiają się opinie, nawet wśród europosłów PiS, że wczorajsza decyzja Komisji Europejskiej o zwróceniu się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji ws. środków tymczasowych z 14 lipca, może mieć jednak wpływ na negocjacje w sprawie planu odbudowy. Wiceminister pytany o to, czy zgadza się z takimi opiniami powiedział, że to jest absolutnie niezależna sprawa.

– Oczywiście, jak rozmawia się na jakimś poziomie politycznym, to mówi się o wielu sprawach, wielu tematach, ale one bezpośrednio związku ze sobą nie mają. Uważam, że Polska ma swoje argumenty i będziemy je wykorzystywać oraz przedstawiać. Nie ma możliwości wykonywania środków zabezpieczających i kar przymuszających w sytuacji o której mówimy. Oczekiwany efekt w postaci zatrzymania działalności Izby Dyscyplinarnej SN został osiągnięty działaniami pani pierwszej prezes SN – Izba nie działa. Jeśli chodzi o działania legislacyjne, to również będziemy je prowadzić, ale to wymaga czasu. Wiemy, że proces legislacyjny trwa około 3 miesięcy i my się do tego zobowiązaliśmy w sposób oczywisty, otwarty w korespondencji do Komisji Europejskiej – dodał.

Dopytywany, dlaczego więc negocjacje z Komisją Europejską w sprawie planu odbudowy się tak przedłużają, Waldemar Buda powiedział, że mamy sytuację, w której w maju jako ostatni kraj członkowski przyjęliśmy ustawę ratyfikacyjną o zasobach własnych, a przecież Komisja Europejska nakłaniała, prosiła o to, żeby ten proces przyspieszyć.

– Sejm stanął na wysokości zadania i 3 maja zabrał się specjalnie po to, żeby przyjąć tę decyzję, a Senat – niestety – doprowadził do sytuacji, w której byliśmy ostatnim krajem. W związku z tym trudno się dziwić, że teraz Komisja Europejska wyjmie nasz plan i powie: rozpatrzymy go jako pierwszy. Niestety, nie potraktowaliśmy partnersko Komisji Europejskiej w tamtej sprawie, a właściwie nie zrobił tego Senat. Dzisiaj mamy tego efekt i myślę, że to jest jednym z powodów mniejszej przychylności, żeby w pierwszej kolejności nasz plan rozpatrzeć – wyjaśnił.

Pytany o to, jak bardzo Polsce są potrzebne te pieniądze, wiceminister Buda powiedział, że ma bardzo umiarkowaną opinię na ten temat, bo bez tych pieniędzy spokojnie byśmy sobie dalej radę.

– Natomiast one są niezwykle ważne z punktu widzenia celów, jakie chcemy osiągnąć. Bardzo ambitnych, czyli pobudzenia gospodarki, ale też dochodzenia do neutralności klimatycznej – przypomnę, że w 40 procentach realizują te cele. Jeżeli ktoś by chciał w ogóle myśleć o tym, że na przykład Polska mogłaby tych funduszy nie mieć, to jednocześnie my rewiduje swoje zobowiązania w zakresie zero emisyjności do 2050 roku, ponieważ co najmniej kilkanaście miliardów złotych na ten cel będzie przeznaczone w ramach KPO. Są to więc środki bardzo potrzebne – wyjaśnił.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: Pieniądze z Funduszu Odbudowy. Wiceminister Waldemar Buda mówi, kiedy Polska je otrzyma - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie