Pierwsi rolnicy dostaną dopłaty już w poniedziałek

Tatiana MikułkoZaktualizowano 
Marek Wieczorek. Żonaty, trójka dzieci. Jest sołtysem i prezesem stowarzyszenia zajmującego się energią odnawialną. Mówi o sobie, że działanie społeczne ma we krwi. Lubi nowinki elektroniczne.
Marek Wieczorek. Żonaty, trójka dzieci. Jest sołtysem i prezesem stowarzyszenia zajmującego się energią odnawialną. Mówi o sobie, że działanie społeczne ma we krwi. Lubi nowinki elektroniczne. fot. Krzysztof Tomicz
Czeka na nie 21 tys. 224 lubuskich gospodarzy. - Połowa z nich może spodziewać się wypłat w grudniu - deklaruje Stanisław Hałabura z lubuskiego oddziału agencji.

ILE DO HEKTARA

ILE DO HEKTARA

  • płatność uzupełniająca do upraw podstawowych, np. zbóż - 294,91 zł
  • płatność uzupełniająca do roślin przeznaczonych na paszę - 438,76 zł
  • płatność do upraw chmielu - 526,01 zł
  • płatność podstawowa do wszystkich gruntów - 301,54 zł
  • płatność zwierzęca - 438 zł
  • płatność do roślin energetycznych - 169 zł
  • Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Zielonej Górze skontrolowała już ponad 96 proc. wniosków obszarowych. Oznacza to, że choć urzędnicy mają czas do końca czerwca, by przelać na konta rolników dopłaty, połowa z nich dostanie je w pierwszej turze, czyli jeszcze przed świętami. - Pieniędzy mogą spodziewać się ci, którzy poprawnie wypełnili wniosek, nie występowali o płatność energetyczną, cukrową ani zwierzęcą i nie mieli kontroli w swoim gospodarstwie - tłumaczy S. Hałabura.

    Dopłat najprawdopodobniej nie dostanie, choć o nie występował, Czesław Szałkowicz z Dzierżowa pod Gorzowem. Jego historia powinna posłużyć jako przestroga dla wszystkich, którzy nie bardzo orientują się w unijnych przepisach. Pan Czesław wydzierżawił swoje pole innemu rolnikowi. Zawarł z nim umowę ustną, że to on będzie starał się o dopłaty. Gdy przyszło do składania wniosków, o płatności wystąpił też dzierżawca. Zgodnie z przepisami, dopłaty należą się temu, co uprawia pole, a nie temu, kto je posiada. - Gdybym wiedział, machnąłbym ręką na te pieniądze - mówi pan Czesław. Rolnik nie może już wycofać wniosku, bo jest za późno. Czeka go rozprawa administracyjna w powiatowym biurze agencji i być może wieloletnie sankcje, czyli pozbawienie praw do występowania o dopłaty.

    - Gdybym mógł coś poradzić rolnikom, to żeby wszystkie umowy zawierali na piśmie - mówi S. Hałabura. I dodaje, że od 2008 r. Każdy, kto będzie występował o dopłaty na dzierżawione pole będzie musiał przedstawić umowę dzierżawy na piśmie. Do tej pory nie było takiego obowiązku. Wynika to z tego, że uprawy rolnicze (minimum 50 proc. powierzchni) będą musiały być objęte obowiązkowym ubezpieczeniem.

    WYDAM NA ENERGIĘ

    Rozmowa z Markiem Wieczorkiem, rolnikiem ze Starego Polichna (gm. Santok)

    - Na jak duże dopłaty pan czeka?- Mam 30 ha użytków zielonych, do których należy się płatność podstawowa, czyli ok. 500 zł do hektara. Można więc napisać, że czekam na ok. 15 tys. zł.

    - Na co je pan wyda?- Moim konikiem jest energia odnawialna. Albo dokupię ziemię, albo sadzonki wierzby energetycznej.

    - Dopłaty przydają się w planowaniu wydatków?- Jasne. Mogę to potwierdzić na swoim przykładzie, ale i innych, którym pomagam wypełniać wnioski. W pierwszym roku wprowadzenia dopłat wiele osób, zwłaszcza starszych, nie chciało tych pieniędzy. Myśleli, że będą musieli zapłacić za to jakiś deputat. Dlatego sporo osób nie złożyło wniosków. Namówiłem ich i dziś mi dziękują, bo widzą, że to się po prostu opłaciło.

    - Od początku był pan tak entuzjastycznie nastawiony do wspólnej polityki rolnej?- Oczywiście. Wynika to z moich przekonań i większej świadomości tego, co można na gospodarce zrobić, gdy ma się dostęp do unijnych programów. Przed referendum namawiałem ludzi, by głosowali za wejściem Polski do Unii Europejskiej. Wiedziałem, że to dla nas szansa.

    - Jak od tamtej pory zmieniła się pana wieś?- Po mieszkańcach Polichna widzę, że trochę lepiej im się powodzi. Mają więcej pieniędzy. Dbają o obejścia. Wieś już dwa razy zdobyła pierwsze miejsce w gminnym konkursie na najładniejszą miejscowość. Jeżdżąc po innych wioskach, bo tak się składa, że mam firmę, która stawia rolnikom płyty obornikowe, widzę większy porządek. Nie wszystkich stać na poważne inwestycje, ale każdy odczuwa wejście Polski do Unii choćby poprzez te dopłaty.

    - Dziękuję.

    polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

    Wideo

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

    Podaj powód zgłoszenia

    Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
    Dodaj ogłoszenie

    Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

    To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

    Dziękujemy za Twoje wsparcie!

    Jasne, chcę odblokować
    Przycisk nie działa ?
    1.
    W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
    krok 1
    2.
    Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
    krok 2
    3.
    Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
    krok 3