Pieskowi zakopanemu żywcem pod Trzcielem nie grozi już niebezpieczeństwo. Sprawca wytrzeźwiał. Grozi mu nawet pięć lat więzienia

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Mambo już wydobrzał. Lubuska policja
Mambo, piesek rasy ,,uroczy kundel’’ żył, nikt nie pamięta już od jakiego czasu, w opuszczonych zabudowaniach w gminie Trzciel. Znalazł dobroczyńcę. Mężczyzna który się nim zajmował, dokarmiał i poił go na tejże posesji. Nie było to jednak rozwiązanie dla psiaka, delikatnie mówiąc komfortowe. Sytuację może odmienią koszmarne wydarzenia z minionego piątku, kiedy to został zakopany żywcem.

W miniony piątek, 12 marca, na teren pustostanu, gdzie królował Mambo, wszedł 53-letni mężczyzna. Jak tłumaczy rzeczniczka prasowa policji w Międzyrzeczu Justyna Łętowska, ten człowiek nie miał prawa tam wchodzić. Ale jednak wszedł. Jak później zeznawał, pies zachowywał się agresywnie, dlatego postanowił się bronić. Jak było naprawdę, Mambo raczej nie powie. W każdym bądź razie w pewnym momencie napastnik chwycił znaleziony przypadkiem, jak twierdził mężczyzna, młotek i skatował zwierzę. Kiedy myślał, że nie żyje, zakopał go. Jak się później okazało… żywcem!

Przeczytaj także:

Bestialsko skatowany pies. Aktualne informacje. Sprawą zajmuje się policja. Jest reakcja mieszkańców i gminy Siedlisko

Opiekun usłyszał spod ziemi ciche piski

Kiedy później na teren posesji trafił opiekun zwierzaka, nie zastał go na miejscu. Bezowocnie poszukiwał więc pupila w okolicy. Nagle spod ziemi usłyszał… ciche piski. Po usunięciu świeżo rozkopanej ziemi znalazł Mambo. Był cały wytarzany w piachu, oszołomiony, ale żywy. Zwierzakiem zaopiekował się weterynarz, natomiast poszukiwaniami sprawcy czy sprawców barbarzyństwa zajęła się policja. Wytypowano w końcu trzy osoby. – Kiedy policjanci dotarli do posesji, w której przebywali wytypowani mężczyźni, ci byli nietrzeźwi – mówi st. asp. J. Łętowska. - Potrzeba było czasu, aby mogli zeznawać.

Wideo: Znęcał się nad psem

Mambo czuje się już dobrze

W końcu po weekendzie cała trójka złożyła zeznania. Do uderzenia psa młotkiem i zakopania go przyznał się 53-latek. Z uwagi na drastyczność czynu będzie odpowiadał za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

Tymczasem Mambo czuje się już dobrze. – Obrażenia na szczęście nie okazały się groźne i szybko doszedł do siebie – twierdzi wyraźnie poruszona losem Mambo J. Łętowska. – Zainteresowaliśmy jego losem Urząd Gminy w Trzcielu i znalazł się w schronisku. Może teraz, po tym co przeszedł, wreszcie znajdzie prawdziwy dom.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie