Pikieta przed Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze. NSZZ Solidarność domaga się zmian w szpitalu w Ciborzu

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Przed Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze odbyła się pikieta NSZZ Solidarność. fot. Jacek Katos
W poniedziałek 21 czerwca w samo południe przed Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze odbyła się pikieta NSZZ Solidarność. Na ten dzień zaplanowano także strajk ostrzegawczy w Ciborzu, jednak na prośbę mediatora, został on zawieszony.

Spór wokół pieniędzy

Spór toczy się wokół pieniędzy. Protestujący, pracownicy Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Ciborzu, mają dwa postulaty. Po pierwsze chcą, aby wynagrodzenie zasadnicze wszystkich pracowników było takie, jak najniższa krajowa. - Niestety, nasze salowe, choć pracują przy chorym, mają o 200 złotych mniej - mówi Kazimierz Cegliński, przewodniczący komisji zakładowej szpitala.

Czytaj też: Bojadła. Piknik dla Michałka. Pomimo upalnego dnia ludzie okazali gorące serca!

Drugim postulatem jest naprawa krzywdy.

Chodzi o pożyczkę, której udzielił zarząd województwa szpitalowi. Dyrekcja przeznaczyła te pieniądze na tak zwany dodatek covidowy. Z tego względu, że salowe mają najniższe wynagrodzenia, a zastosowano podział proporcjonalny, to właśnie one dostały najmniej. W ten sposób pracowników pokrzywdzono, dlatego nazywamy to postulatem o naprawę krzywdy

- tłumaczy Cegliński.

Przewodniczący dodaje, że według niego to od marszałek Polak zależy co stanie się dalej. - Czekamy aż pani marszałek da zielone światło dyrektorowi szpitala na podpisanie porozumienia z Solidarnością.

W pikiecie brała udział także salowa Beata Walkowiak. Jak tłumaczy, do wynagrodzenia zasadniczego jest jej wliczany dodatek za pracę w niedziele i święta, co oznacza, że to tak, jakby w ogóle nie istniał.

Zobacz: Protest w szpitalu w Ciborzu

Czy zdrowie salowych jest mniej warte od zdrowia innych pracowników?

Ponadto kobieta nie rozumie dlaczego jej dodatek covidowy miałby być niższy niż innych pracowników, którzy nie pracowali bezpośrednio przy chorych.

Pracuję w systemie zmianowym po 12 godzin, od godziny 6 do 18 bądź od 18 do 6 rano. Mam średnio 14 dyżurów w ciągu miesiąca. Na jednym poziomie pracuje jedna salowa i jedna pielęgniarka, nie licząc sekretarki medycznej czy pielęgniarki koordynującej bądź doktora do godziny 14.30. Po tej porze zostają jedynie pielęgniarka i salowa, a mamy średnio po około 30 chorych na jednej kondygnacji - opowiada. I dodaje, że do jej obowiązków należy nie tylko sprzątanie sal, korytarzy i gabinetów, a o wiele więcej. - Pracuję na oddziale geriatrycznym. Oprócz utrzymania czystości, muszę pomóc pielęgniarce przewinąć chorych, ubrać, pomóc im wyjść z łóżka, nakarmić, odprowadzić do toalety, wykąpać, bo mamy starszych pacjentów

- opowiada.

Czytaj też: Koronawirus. Lubuskie bez nowych zachorowań. Ile powiatów pokonało COVID-19. Wskaźniki zakażeń

- Dlaczego Urząd Marszałkowski nie kontroluje należycie podrzędnych sobie szpitali? Jak można dopuścić do sytuacji, że w szpitalu wydatkuje się finanse ze środków publicznych bez kontroli? Gdzie jest nadzór Urzędu Marszałkowskiego? - pyta retorycznie kobieta. I dodaje - Gdy się zbuntowaliśmy, było duże oburzenie na to, co nas spotkało, także ze strony pani marszałek. Jednak do dzisiaj nie zrobiła nic.

Nie wyklucza się strajku ostrzegawczego i generalnego

Oprócz pikiety, na poniedziałek zaplanowano także strajk ostrzegawczy w Ciborzu. Ze względu na prośbę mediatora został zawieszony, jednak nie wykluczony.

23 czerwca mamy kolejne spotkanie i widzimy małą szansę na porozumienie. Jeśli wtedy jednak nie uda nam się porozumieć, dojdzie do protokołu rozbieżności i określimy kiedy będzie strajk ostrzegawczy i czy dojdzie do strajku generalnego

- uzupełnia przewodniczący.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

PISoBOLSZEWICKIE miernoty i złodzieje przeznaczyły 10 MLD zł na swoją reżimową szczujnie TVPIS.

Suweren będzie eksterminowany.

G
Gość

Siedzą zapasione urzędasy w swoich gabinetach i dotyczy to wszystkich opcji politycznych! Pasożytują na naszych pieniądzach, szastają wręcz nimi na swoje wygody i zachcianki a człowiek się nie liczy! Zwykli ludzie są im potrzebni podczas prowadzenia swoich kampanii wyborczych. Wycierają sobie wówczas swoje zapasione, brudne gęby frazesami jak to "zrobią pracownikom dobrze" a za chwilę mają ich w d... Upychają swoich kolesi i rodziny na dobrze płatnych stanowiskach, w szpitalach i innych podległych sobie placówkach i nie ważne, że są to nieudacznicy i dyletanci, ważne aby dobrze zarabiali a zwykli pracownicy niech tyrają za marne grosze na to tałatajstwo!

Dodaj ogłoszenie