Piknikowa zabawa u Wojciecha

Aleksandra Gajewska-Ruc
Aleksandra Gajewska-Ruc
Zabawa trwała całe popołudnie, a główną atrakcją był bieg. Artur Anuszewski
Był rekreacyjny, rodzinny bieg, moc artystycznych atrakcji, przepyszne ciasta, grochówka i grill, piękna pogoda i dobre humory.

Coroczny „Piknik Wojciechowy” odbył się w słoneczne i ciepłe niedzielne popołudnie za kościołem pw. Św. Wojciecha.

Wspólny cel

- Od kilku tygodni przygotowywaliśmy się do dzisiejszego dnia. Celem jest zebranie pieniędzy na renowację organów w naszym kościele. To dla nas bardzo ważne, dlatego tak wielu parafian zaangażowało się w organizację imprezy. Każda grupa miała przydzielone zadanie. My, gospodynie, przygotowałyśmy aż dwadzieścia różnych rodzajów ciasta. Są serniki, jabłeczniki, ciasteczka. Same pyszności, a do tego kawa i inne napoje - prezentowały swoje słodkie stoisko Ewa Świątek i Teresa Trawińska z Akcji Katolickiej, dodając, że jak co roku, wszyscy dobrze się bawią.

- Organy w kościele nie nadają już się do gry, dlatego trzeba je odnowić. Nie wahaliśmy się ani chwili i jak co roku, wzięliśmy na siebie przyrządzanie specjałów z grilla. To sama przyjemność, zwłaszcza, że cel jest szczytny - mówili Adrian Portała i Bartek Mirowski.

Wspólne biesiadowanie odbywało się oczywiście przy muzyce. Na scenie wystąpiły nieocenione Kęszyczanki, międzyrzecki chór „Echo”, a także dzieci ze szkoły muzycznej i miejscowych podstawówek oraz przedszkoli.

Najmłodsi chętnie próbowali przygotowanych smakołyków, choć największą atrakcją były dla nich dmuchane zamki i stoiska z zabawkami. - Jest świetna zabawa, na dmuchanej zjeżdżalni mógłbym bawić się cały dzień - mówił ośmioletni Kuba.

Bardzo ważnym akcentem imprezy był Bieg Wojciechowy, który odbył się już drugi raz.

Bieg Wojciechowy

- Bieg jest wyjątkowy, bo połączony z zabawą. Profesjonalnych imprez biegowych jest w okolicy wiele, my stawiamy na rekreację - mówił nestor międzyrzeckich biegów Andrzej Frabiński.

Cel został osiągnięty, bo najmłodszym uczestnikiem biegu był pięciolatek Jakub Odoliński. Na trasie prowadzącej ze wsi Św. Wojciech do placu za kościołem Św. Wojciecha było też kilku rowerzystów oraz amatorki „kijków”- Nordic Walking. Na mecie jako pierwszy zameldował się Kamil Fornalik, za nim był Roman Strzelczyk i Stanisław Odoliński.

W pierwszej dziesiątce znaleźli się też Igor Domagała, Wojciech Adamirowicz, Sebastian Janiszewski, Bartosz Wyruszyński, Sylwia Urbanowicz, Krzysztof Gmiąt i Eryk Kurowicz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie