MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piłkarski Falubaz. Jeśli im się nie uda, to komu? Były reprezentant Polski pomaga w odbudowie futbolu w Zielonej Górze

Andrzej Flügel
Maciej Murawski i Andrzej Sawicki szukają sposobu na odrodzenie piłki nożnej w Zielonej Górze.
Maciej Murawski i Andrzej Sawicki szukają sposobu na odrodzenie piłki nożnej w Zielonej Górze. Cezary Konarski
Piłkarze Falubazu Zielona Góra są liderem czwartej ligi. W minionym roku wygrali rozgrywki regionalnego Pucharu Polski na szczeblu województwa lubuskiego. Wprawdzie w kolejnej edycji zakończyli już pucharową przygodę, ale w klubie bardzo poważnie traktują te rozgrywki.

Warto przypomnieć, że dzisiejszy Falubaz to kontynuator Zastalu, Lechii i UKP, bo pod takimi nazwami w ostatnich kilkudziesięciu latach występował klub.

Nowa ekipa, nowe nadzieje...
Starsi kibice pamiętają znakomite występy drugoligowej wówczas drużyny, która pod koniec lat 80. wyeliminowała z Pucharu Polski pierwszoligowe wówczas zespoły Lecha Poznań, Górnika Wałbrzych, a w walce o ćwierćfinał pokonała u siebie ŁKS Łódź 2:1. W rewanżu w Łodzi, w 88 minucie był remis i sensacja wisiała w powietrzu. Gospodarze strzelili jednak gola, wyrównali stan meczu, a w dogrywce zwyciężyli 4:1. Dzisiejszy Falubaz to zupełnie inna ekipa. Od roku jako pierwszy lubuski zespół piłkarski jest spółką akcyjną. Jej pełnomocnikiem do spraw pierwszej drużyny, czyli dyrektorem jest Maciej Murawski, były reprezentant Polski. To wychowanek Zrywu, który do dużej piłki wystartował z Zielonej Góry. Po zakończeniu bardzo udanej kariery był trenerem ówczesnej Lechii i utrzymał ją w drugiej lidze. Obecnie ma szkółkę piłkarską i pomysł, co zrobić, żeby futbol, który we współstolicy województwa nigdy nie miał lekko, wrócił na należne mu miejsce. Miejmy nadzieję, że jemu i współpracownikom ta sztuka się uda.

Tylko dwie porażki jesienią
Na razie Falubaz lideruje w czwartej lidze (w czerwcu 2018 roku już po objęciu klubu przez nowe władze spadł z trzeciej). Jak twierdzi szefostwo zrobiono krok do tyłu, żeby wykonać dwa do przodu. Na razie w czwartej lidze Falubaz jest zdecydowanym liderem. Jesienią wygrał 12 spotkań i tylko trzy zremisował. Co ciekawe jedyne dwie porażki poniósł właśnie w Pucharze Polski. Najpierw po zaciętej walce i dość pechowo na szczeblu centralnym przegrał z pierwszoligowymi Wigrami Suwałki 0:1. Potem, już w kolejnej edycji uległ wiceliderowi czwartej ligi Tęczy Homanit Krosno Odrzańskie 0:3. Zespół od kilkunastu dni przygotowuje się do rundy wiosennej. Ostatnio w zimowej scenerii bardzo wysoko pokonał lidera zielonogórskiej okręgówki Piasta Iłowa 14:2.

Zagrają aż 13 sparingów
- Teraz jest okres ciężkiej pracy - powiedział trener Falubazu Andrzej Sawicki. - Pierwsza połowa tego meczu nie była łatwa, bo goście jeszcze walczyli i nawet dwukrotnie po naszych błędach obejmowali prowadzenie. Zresztą po naszych sporych błędach. To nasze trzecie wyjście na boisko w tym roku. Przegraliśmy wysoko z liderem trzeciej ligi KP Polkowice, potem była gra wewnętrzna, wreszcie dziś spotkanie z liderem okręgówki. Rotujemy składem, szukamy różnych ustawień. Stąd mamy aż zaplanowane 13 sparingów. Jest to zorganizowane po to żeby młodzież mogła się ogrywać. Chodzi o to żeby popełniać błędy teraz a nie później w meczach ligowych. Mamy tak rozplanowane że nikt poza bramkarzami nie zagra więcej niż siedem spotkań. Przed samą ligą wykrystalizuje się jedenastka i ona będzie więcej grać.

POLECAMY:Tak jak w Warcie Gorzów, to nie ma nigdzie [ZDJĘCIA]

Nikt nie odpuszcza pucharu
Jak już wspomnieliśmy w tym sezonie zdobywca wojewódzkiego Pucharu Polski (w finale we Babimoście pokonał Wartę Gorzów 1:0) nie obroni trofeum, co nie oznacza, że rozgrywki pucharowe nie są dla Falubazu ważne. - Od pewnego czasu PZPN zrobił wiele żeby wzrosła ranga rozgrywek pucharowych - ocenił trener Sawicki. - Jego prestiż jest duży i żaden klub który uważa się za poważny i normalnie funkcjonujący go nie odpuści. To jest wielka przygoda. Przecież te mecze rządzą się swoimi prawami, Choćby na szczeblu wojewódzkim, kiedy jedzie się do słabszego ale zdeterminowanego przeciwnika który staje na głowie żeby wygrać z mocniejszym. A zwycięstwo w województwie to możliwość gry na szczeblu centralnym. Od pewnego czasu jest za to gratyfikacja tak dla klubu jak i dla zawodników. Zresztą udział w takim meczu na szczeblu centralnym to też szansa dla młodych by się pokazać. Paradoksem jest natomiast, że tej jesieni jedyne porażki ponieśliśmy właśnie w pucharze. Na szczeblu centralnym w Wigrami po dobrym meczu. Ten w Krośnie już w rundzie wojewódzkiej generalnie nam nie wyszedł i odpadliśmy. To jest właśnie puchar.
Tyle trener Sawicki. Miejmy nadzieję, że Maciejowi Murawskiemu i ludziom wokół niego skupionym uda się wydźwignąć klub przynajmniej na tyle by występował na szczeblu centralnym. Bo jeśli im się nie uda, to komu?

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

**Wszystko o

Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

**

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska