Piłkarze Lechii Zielona Góra wyraźnie opadli z sił. W efekcie Zagłębie II Lubin „zniszczyło" zielonogórską drużynę

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Piłkarze Lechii Zielona Góra przegrali na wyjeździe z Zagłębiem II Lubin 1:4. Cezary Konarski
Piłkarze Lechii Zielona Góra bardzo opadli z sił w drugiej połowie trzecioligowego starcia z rezerwami Zagłębia Lubin i po niezłej pierwszej części spotkania, polegli na boisku rywala (1:4).

Zagłębie II Lubin - Lechia Zielona Góra 4:1 (1:1)

  • Bramki: Adamski (42, 51), Posmyk (59), Hanc (72) – Król (9).
  • Zagłębie II: Furtak – Kłudka, Lepczyński, Posmyk, Kizyma (od 75 min Galas) – Hanc, Pieńko (od 57 min Zając), Dudziński (od 71 min Romanski), Laskowski (od 57 min Siga) - Adamski (od 75 min Czuban), Kusztal.
  • Lechia: Fabisiak – Ostrowski, Babij (od 75 min Łokietek), Budziński – Kaczmarczyk (od 61 min Maćkowiak), Athenstasdt, Król, Ekwueme (od 61 min Żurawski), Małecki (od 75 min Cygan), Wieczorek, Konieczny (od 46 min Lisowski).
  • Żółte kartki: Małecki, Cygan.

Lechia rozpoczęła nieźle, prowadziła już w 9 minucie

Szybsi, zwinniejsi i lepiej zorganizowani w defensywie piłkarze z Lubina zdecydowanie przeważali nad zielonogórskim zespołem, który zagrał w osłabieniu, bez swojego najlepszego napastnika Przemysława Mycana. Niewykluczone, że kontuzja wykluczy, której doznał kilka dni temu wykluczy go z gry już do końca sezonu.

Lechia rozpoczęła obiecująco, bo już w 9 min, po kontrataku bramkę zdobył Jędrzej Król. Podopieczni trenera Andrzeja Sawickiego chwilami groźnie atakowali, ale gospodarze też coraz częściej „wjeżdżali” w pole karne zielonogórzan. To jednak Lechia była blisko zdobycia gola. W 27 min w stuprocentowej sytuacji znalazł się Artur Małecki, ale uderzył piłkę tak, że bramkarz zdołał ją zatrzymać.

Najpierw bramka „do szatni", a później...

W końcówce pierwszej połowy przewagę zyskali lubinianie, którzy sprawnie rozmontowywali defensywę gości. Bramka dla Zagłębia była kwestią czasu. Chwila ta nastąpiła w 42 min, pierwszego gola dla miejscowych zdobył Rafał Adamski.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do zdecydowanego ataku. Na tle zielonogórzan wyróżniali się przede wszystkim szybkością i dokładnością w rozgrywaniu akcji. Drugą bramkę zdobyli już w 51 min, a osiem minut później było 3:1. Napór Zagłębia nie tracił na sile. Rafał Adamski trzecią swoją bramkę mógł zdobyć w 67 min, ale nieźle spisujący się w bramce Lechii Wojciech Fabisiak wybronił dwa strzały napastnika miejscowych. Jednak pięć minut później działa „zniszczenia” zielonogórskiej drużyny dopełnił Dawid Hanc.

Trener Lechii: W drugiej połowie nie mogliśmy zatrzymać Zagłębia

- W drugiej połowie istniał tylko jeden zespół, i było to Zagłębie – powiedział Andrzej Sawicki, trener Lechii Zielona Góra. – Pierwsza połowa kosztowała nas wiele sił, graliśmy pod mocny wiatr, ale paradoksalnie wyglądaliśmy dobrze. Szkoda, że straciliśmy bramkę tuż przed przerwą. Kluczowym moment była świetna, ale niewykorzystana sytuacja Adriana Małeckiego. Prowadzenie 2:0 bardziej scementowałoby zespół. W drugiej połowie czuliśmy się już słabo fizycznie, nie mogliśmy zatrzymać Zagłębia w fazie budowania akcji. Rywale mieli swobodę w rozgrywaniu, mogli strzelić jeszcze kilka bramek.

Remis piłkarzy Lechii Zielona Góra z Gwarkiem Tarnowskiego G...

OBEJRZYJ: Były reprezentant Polski Łukasz Garguła zdobył z Lechią Zielona Góra regionalny Puchar Polski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie