Piłkarze TS Przylep szykują się do najważniejszego meczu w sezonie. Stawką jest utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów U15

Szymon Kozica
Szymon Kozica

Wideo

Zobacz galerię (78 zdjęć)
- Nie ma rzeczy niemożliwych - trener Remigiusz Chyła mobilizuje swoich piłkarzy. W niedzielę (20 czerwca) TS Przylep rozegra najważniejszy mecz w sezonie, a stawką będzie utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów U15. Do drużyny dołączył Oliwier Iwanowicz, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski do lat 15.

W niedzielę piłkarze TS Przylep przed własną publicznością zmierzą się z Zagłębiem Lubin w ostatnim w tym sezonie meczu Centralnej Ligi Juniorów. Spotkanie rozpocznie się o godz. 15.00. Podopieczni trenera Remigiusza Chyły wciąż mogą utrzymać się na tym szczeblu rozgrywek. Swoje szanse i nadzieje przedłużyli przed tygodniem, pokonując na wyjeździe Rozwój Katowice 3:1. Pisaliśmy o tym TUTAJ

Remigiusz Chyła: Niemożliwe nie istnieje

TS Przylep od wtorku przygotowuje się do arcyważnego meczu z Zagłębiem. Przed treningiem Remigiusz Chyła zagadnął swoich piłkarzy, czy oglądali poniedziałkowe spotkanie Polska - Słowacja na mistrzostwach Europy i porażkę Biało-Czerwonych 1:2. Niespodziewaną? Sensacyjną? Dziś trudno to określić...

- Chcę, żebyście zrozumieli, że niemożliwe nie istnieje - podkreślił na odprawie trener Chyła. - Wszyscy śmiali się ze Słowaków. Mówili, że są najsłabsi... A nasza reprezentacja jest warta 300 milionów euro, mamy najlepszego piłkarza na świecie... Ale miliony nie grają, pieniądze nie grają. Pamiętajcie: nie ma rzeczy niemożliwych!

Piłkarzy TS Przylep czeka zadanie piekielnie trudne, ale nie niemożliwe do wykonania. Zagłębie jest liderem naszej grupy CLJ U15, już nawet zapewniło sobie mistrzostwo. Zawodnicy trenera Chyły przegrali w Lubinie 0:10. Ale jedno jest pewne: w rewanżu dadzą z siebie wszystko, bo to ambitne i charakterne chłopaki.

TS Przylep w niedzielę musi walczyć o pełną pulę

Do piątku (18 czerwca) sytuacja w dolnej części tabeli wygląda następująco (spadają dwa zespoły):

  • 5. Gieksa Katowice - 12 punktów
  • 6. Miedź Legnica - 11 punktów
  • 7. TS Przylep - 11 punktów
  • 8. Rozwój Katowice - 7 punktów

Obejrzyj wideo: Trampkarze TS Przylep: Jeden za wszystkich - wszyscy za jednego!

Teoretycznie piłkarzom trenera Chyły nawet remis może dać utrzymanie, ale nie ulega wątpliwości, że w niedzielę trzeba walczyć o pełną pulę. Z drugiej strony może też zdarzyć się tak, że TS Przylep wygra i spadnie... W ostatniej kolejce Miedź zmierzy się u siebie z Rozwojem, a Gieksa - z Rakowem Częstochowa, który zajmuje drugie miejsce w tabeli. Według trenera Chyły właśnie ten drugi pojedynek będzie kluczowy, bo bardziej prawdopodobna jest porażka Gieksy niż Miedzi.

AKTUALIZACJA!
W piątek Gieksa zremisowała z Rakowem 1:1, a w sobotę Miedź rozbiła Rozwój 6:0. Dolna część tabeli wygląda tak:
5. Miedź Legnica 14
6. Gieksa Katowice 13
7. TS Przylep 11
8. Rozwój Katowice 7
Zawodnicy trenera Chyły utrzymają się wyłącznie pod warunkiem, że pokonają Zagłębie.

Oliwier Iwanowicz: Na zgrupowaniu kadry wiele mogłem się nauczyć

Dodajmy, że do kolegów z TS Przylep dołączył Oliwier Iwanowicz, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski do lat 15. Na kadrze był po raz pierwszy. Jakie wrażenia? - Bardzo dobre. Duża konkurencja, każdy walczył. Treningi były ciężkie, dwa razy dziennie - rano i po południu, ale wszystko na plus i wiele mogłem się nauczyć - opowiadał Oliwier.

Oliwier Iwanowicz wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski do lat 15. Jakie wrażenia? - Bardzo dobre. Duża konkurencja, każdy walczył. Treningi były
Oliwier Iwanowicz wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski do lat 15. Jakie wrażenia? - Bardzo dobre. Duża konkurencja, każdy walczył. Treningi były ciężkie, dwa razy dziennie - rano i po południu, ale wszystko na plus i wiele mogłem się nauczyć - opowiadał Szymon Kozica

- Trenowaliśmy w formacji 3-5-2. Zwracaliśmy uwagę na to, żeby był dobry przesuw. Skupialiśmy się też na tym, żeby po każdej stracie szybko doskakiwać do przeciwnika i odebrać piłkę - wyliczał Oliwier.

Młodzi kadrowicze byli zakwaterowani w hotelu Aqua Zdrój w Zabrzu. - Śniadanie mieliśmy o 8.00, szwedzki stół. Lekarze i fizjoterapeuci patrzyli, ile jemy, żeby było wszystko dobrze - dodaje Oliwier. - Po każdym treningu wchodziliśmy do wanny z lodem, a jak ktoś miał jakieś dolegliwości, to szedł do fizjoterapeuty. Do dyspozycji mieliśmy też basen, ale nie korzystaliśmy, bo nie było na to czasu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie