Gazeta Lubuska

    Natalia Kowalczykowska

    Natalia Kowalczykowska, Sołtys Sołectwa Kandlewo, Gmina Wschowa

    Sołtysem jestem od czerwca 2015 roku. Może mam to we krwi, gdyż dawniej mój tato był sołtysem przez kilka kadencji. Po przegranych wyborach w marcu zdecydowałam się zająć miejsce w Radzie Sołeckiej. Ówczesny sołtys jednak zrezygnował i kolejne wybory wygrałam. Konkurencji nie miałam, zauważyłam, że mało kto chce podjąć się tego zadania. Współpraca z ludźmi jest raczej trudna, ciężko jest przełamać niechęć i brak zainteresowania. Jednak cały czas staram się i nie zniechęca mnie obojętność.

    Zaraz po wygranych wyborach wspólnie ze swoją Radą Sołecką i pomocą ze strony ludzi pomogliśmy przy organizowaniu imprezy parafialnej (urodziny księdza połączone z okrągłą rocznicą bycia księdzem ogólnie i w naszej parafii). Udało nam się wszystko dopiąć na ostatni guzik mimo niewielkiej ilości czasu. Kolejnym zadaniem było organizowanie dożynek. Po raz pierwszy od dłuższego czasu wieniec zrobiony został przez jedną z mieszkanek wsi. W tym roku chcę do tego zaangażować więcej kobiet, gdyż jest to świetny sposób na integrację i zacieśnianie więzi między mieszkańcami. Niestety, wybraliśmy chyba najbardziej deszczowy dzień w sierpniu i dożynki zakończyłyby się niepowodzeniem, jednak szybko zdecydowaliśmy przenieść zabawę na salę wiejską.
    Kolejnym wydarzeniem było ognisko dla dzieci na pożegnanie lata. Towarzyszyły jemu konkursy z nagrodami, dzieci smażyły kiełbaski i wspólnie z rodzicami spędziły niedzielne popołudnie.
    Napisałam projekt do gminy o budowę placu zabaw w ramach budżetu obywatelskiego. Zbierałam od ludzi głosy, jednak w wyniku głosowania zabrakło nam trochę punktów aby projekt przeszedł.
    Następnym krokiem było napisanie innych projektów aby pozyskać dofinansowanie. Pierwszy odbędzie się już pod koniec czerwca i będzie to festyn rodzinny z okazji dnia dziecka, mamy i taty. Realizacja kolejnego projektu odbędzie się w lipcu i będzie to pierwszy rajd rowerowy w Kandlewie.
    Ostatni projekt zaplanowałam na sierpień i będzie to olimpiada rodzinna, czyli zmagania sportowe dzieci i ich rodziców. Na każdy z tych projektów udało się uzyskać małe dofinansowanie. Co roku w każdej wsi dzieci dostają paczki na mikołaja i razem z radą postanowiliśmy zorganizować dla dzieci spotkanie z Mikołajem na Sali wiejskiej. Dzieci przyszły wraz z rodzicami lub dziadkami. Mimo braku śniegu, Mikołaj przyjechał na salę bryczką oraz z wielkim workiem z paczkami. Dzieci były zadowolone, każde chciało sobie zrobić zdjęcie z Mikołajem. Nie udało nam się zorganizować zabawy sylwestrowej (brak chętnych) ale w styczniu zorganizowaliśmy opłatek, na który zaproszony był ksiądz z naszej parafii. Widać było, że ludziom brakowało takich spotkań. W lutym odbyła się zabawa karnawałowa a w połowie marca Dzień kobiet. Każda pani, która przyszła dostała ode mnie prymulkę. Panie również były zadowolone. Niedługo, bo już 20 kwietnia, współpracując z Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie, odbędą się warsztaty plastyczne dla dzieci.

    Praca sołtysa na mojej wsi jest trudna. Największym trudem jest brak zaangażowania ze strony mieszkańców. Na zebrania przychodzi garstka ludzi. Jednak mam nadzieję, że kiedyś przekonają się, że można zmienić pewne rzeczy i że współpraca wcale nie jest męcząca. Wiem, że ciężko jest zmienić czyjeś myślenie, ale wierzę, że uda się poprawić komfort mieszkania w Kandlewie chociaż odrobinę.

    Natalia Kowalczykowska

    26 Miejsce

    Głosowanie zakończone!

    145 głosów

    Ostatnie plebiscyty

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo