MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Płuca osiedla

TOMASZ RUSEK
Trwają prace w parku Górczyńskim. Gotowe są już nowe ławki, wczoraj wykładano kostkami alejki. - W tym roku wydamy tam 400 tys. zł - mówią urzędnicy.

Park obejmuje kilka arów pomiędzy ulicami Kombatantów i Górczyńską. Spacerowicze mają do dyspozycji kilkaset metrów alejek, kilkanaście ławek, ścieżki rowerowe i boks do wyprowadzania psów. Już w zeszłym roku przygotowywano się do budowy kolejnych alejek: wytyczono kilka przecinających się dróżek niedaleko bloków przy ul. Roweckiego i niedaleko filii SP 20. W połowie marca prace ruszyły ponownie. Wczoraj pracownicy firmy Dromax układali pierwsze granitowe kostki tuż przy przystanku tramwajowym przy ul. Walczaka.

Płuca osiedla

Każdego dnia park odwiedzają dziesiątki okolicznych mieszkańców. - Przychodzę tu często z wnukiem. To jedyne miejsce, gdzie można w spokoju pospacerować - mówi emerytka Janina Grabarczyk. Podkreśla, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Drażni ją wielki dół przy ul. Kombatantów. - Warto byłoby wyrównać ten teren. Ale innych zastrzeżeń nie mam. Park pięknieje w oczach - mówi.
Podobnego zdania jest prezes spółdzielni Górczyn Benedykt Wiśniewski: - To płuca osiedla. Pierwszy od lat nowy park w mieście. Wierzę, że w najbliższym czasie stanie się on centrum wypoczynku dla okolicznych mieszkańców - mówi. Przyznaje jednak, że chciałby, aby prace posuwały się szybciej. - No, ale zdaję sobie sprawę, że to wymaga czasu - dodaje.

Trzeba ostrożnie

Plany są imponujące. Po ukształtowaniu skarp, co ma nastąpić już w tym roku, na zejściach z parku wybudowane zostaną schody. - Zastanawiamy się, czy wybrać schody z kamienia czy z drewna. Raczej przychylimy się do kamiennych - mówi Beata Brzoskowska, p.o. miejskiego ogrodnika. Przy alejkach na pewno pojawią się nowe ławeczki. W przyszłym roku rozwiąże się prawdopodobnie sprawa fontanny. Ostatecznie miasto zrezygnowało z możliwości nasadzania drzewek przez mieszkańców, choć planowano nawet, żeby drzewka były oznaczane imieniem fundatorów. - Pomysł umarł śmiercią naturalną, bo nie było chętnych. Poza tym skoro mamy sprecyzowany plan nasadzeń, nielogiczne byłoby dopuszczenie dowolności - uważa B. Brzoskowska.
Prace przy układaniu ścieżek zakończą się jeszcze przed wakacjami. - Nie spieszymy się, ponieważ musimy wszystko robić ostrożnie, bez ciężkiego sprzętu, by nie uszkodzić drzewek i trawników - wyjaśnia szef Dromaksu Zdzisław Dubrownik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska