MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Po lekcjach po przyjacielsku

TOMASZ RUSEK 722 57 72 [email protected]
- Na zajęciach nigdy nie jest nudno - mówią (od lewej): Michał, Karol, Kacper i Bartosz ze szkoły Macpherson.
- Na zajęciach nigdy nie jest nudno - mówią (od lewej): Michał, Karol, Kacper i Bartosz ze szkoły Macpherson. PAWEŁ SIARKIEWICZ
Na naukę nigdy nie jest za późno. Pewnie dlatego języków obcych chcą się uczyć nawet ludzie po siedemdziesiątce. Okazuje się jednak, że nigdy nie jest także zbyt wcześnie - niektórzy uczniowie szkół językowych ledwie potrafią mówić po polsku. Przygodę z angielskim zaczynają już w wieku trzech lat!

Czym różnią się zajęcia w szkole języków obcych od lekcji w szkole? - W klasie oprócz mnie jest 30 osób. Połowa z nich rozmawia, część się śmieje, inni odrabiają zadania domowe z matmy, a anglisty słucham chyba tylko ja. Jak więc bym się starał, to nic z lekcji nie wyciągnę. Dlatego chodzę na kurs angielskiego. Tam oprócz mnie jest pięć osób i każda zainteresowana zajęciami - tłumaczy Paweł, gorzowski licealista.

Po lekcjach po przyjacielsku

Jest jeszcze jedna różnica. Angielski w szkole jest dla wszystkich taki sam. Inaczej niż na zajęciach prywatnych. - Chcę tylko konwersować? Tylko konwersuję. Nie lubię gramatyki? Mam zajęcia bez gramatyki. Potrzebuję powtórkę przed maturą tylko z czasowników nieregularnych? Proszę bardzo! Mówiąc krótko - szkoły języków obcych traktują mnie jak klienta, a nie jeszcze jednego ucznia do obsłużenia - wyjaśnia Monika (nie chce podać nazwiska, by nie mieć problemów na angielskim obowiązkowym). Jej słowa potwierdzają inni młodzi ludzie. - Podczas zajęć prywatnych uczę się szybciej, bo nauczyciel jest niemal tylko dla mnie. Poza tym nie ma jedynek i stresu - mówi Jarek Dery.
Podczas prywatnych zajęć uczniowie mogą liczyć na indywidualny dobór metody nauczania. - Jedni są wzrokowcami, inni uczą się na słuch. W szkole publicznej będą uczeni tak samo, u mnie tak, jak sobie wybiorą. Chyba nikt nie ma wątpliwości, gdzie nauczą się szybciej - tłumaczy Dawid Gos, właściciel SJO Sukces, który chwali się, że uczniami są nawet osoby po siedemdziesiątce.

Modny ,,hiszpan''

Najpopularniejszy jest angielski. Właśnie ten język najczęściej wybierają klienci gorzowskich szkół językowych. - Powodzeniem cieszą się też niemiecki, francuski, włoski - wylicza Anna Wysoczańska ze Studium Języków Obcych Project. Przyznaje, że były plany wprowadzenia zajęć z rosyjskiego. - Ale ostatecznie grupa się nie zawiązała.
Niektóre szkoły mają w ofercie tylko język Szekspira. - ,,Anglika'' uczymy już od dziesięciu lat. Całkiem niedawno zostaliśmy wyróżnieni najwyższą notą wśród gorzowskich szkół językowych w rankingu ,,Newsweeka'' (podobnie jak SJO Project - dop. red.). U nas przygodę z angielskim zaczynają nawet trzyletnie dzieci. Poprzez zabawę przyswajają kolejne słowa, poznają kolory, części ciała. Bo na naukę nigdy nie jest za wcześnie - zapewnia Joanna Michalak z SJO Macpherson.
Ostatnio bardzo modny stał się język hiszpański. - Jednak niemiecki i angielski to wciąż podstawa i chyba żadne mody tego nie zmienią - oceniają studentki Marta Mazur, Anna Maczek i Kasia Michalska. Zgodnie przyznają, że zajęcia w szkołach językowych dają efekty. - Łatwo rozpoznać, kto szlifuje język dodatkowo, bo podczas wykładów lepiej sobie radzi. Nadal nauka języków wciąż jest jednak zbyt droga na studencką kieszeń.

Małe grupy i certyfikaty

Niemal wszystkie szkoły językowe oferują naukę w kilkuosobowych grupach. W niektórych są tzw. ,,native speakerzy’’, czyli nauczyciele z krajów anglojęzycznych, z którymi uczniowie prowadzą konwersacje. Niemal wszystkie zapewniają przygotowanie do międzynarodowych certyfikatów znajomości języka. - O certyfikaty pytają choćby pracodawcy. Taki ,,papier’’ to dowód na znajomość języka - tłumaczy Krystyna Monach, właścicielka SJO Project.
Klientami szkół są także maturzyści, którzy przygotowują się do egzaminu z języka obcego. Takie kursy organizuje m.in. SJO One Way, SJO Pro Europa, JDJ Bachalski, SNJO Effect czy Centrum Językowe Oxford.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska