Po nazwie ich poznacie... naprawdę? Dziś nikt nic nie wie

Dariusz Chajewski
Mariusz Kapała
Zacząłem szukać pewnej firmy. I złapałem się za głowę. Nie tyle z powodu ich mnogości, ale nazewnictwa.

Jest światowe. Co to znaczy światowe? Musi mieć w nazwie albo „euro”, lub kończyć się na „ex” ostatecznie „pol”. Trudno także po nazwie zorientować się, w jakiej branży firma robi, gdyż szczytem informacji, które można wydedukować to fakt, że założył je Czesiek z Wackiem lub pierwsza żona właściciela miała na imię Krystyna. Ani to reklama, ani informacja, ani walor marketingowy. To już wolę nazwy z minionego okresu błędów i wypaczeń, gdy mieliśmy mnóstwo spółdzielni „Przyszłość”, „Jedność”, czy „Dzień Zwycięstwa”, bo i przynajmniej tchnął z nich optymizm. Niekoniecznie ideologiczny...

Zobacz też: Targi ślubne w Zielonej Górze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie