Pociągiem do Zielonej Góry podróżowała kobieta z podejrzeniem koronawirusa. Pasażerka została zabrana na oddział zakaźny

Sandra Soczewa
Pociąg w Zielonej Górze przejdzie gruntowne czyszczenie.
Pociąg w Zielonej Górze przejdzie gruntowne czyszczenie. arch. GL
Pociągiem POLREGIO relacji Gorlitz - Zielona Góra podróżowała kobieta, u której podejrzewa się zachorowanie na koronawirusa. Pociąg zatrzymał się w Ruszowie.

AKTUALIZACJA - PILNE!

Powiat zgorzelecki apeluje, aby wszyscy pasażerowie jadący 14 marca br. o godzinie 11.07 pociągiem nr 67633 relacji Görlitz – Zielona Góra, wsiadający na stacji Zgorzelec i wysiadających na stacjach:

  • Jędrzychowice
  • Lasów
  • Pieńsk
  • Węgliniec
  • Stary Węgliniec
  • Jagodzin
  • Ruszów

proszeni są o pilny kontakt ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Zgorzelcu pod nr telefonu 691 770 919‼

Koronawirus. Zgłoszenie pasażerów pociągu

Od jednego z Czytelników otrzymaliśmy informację, że pociągiem relacji Gorlitz - Zielona Góra podróżowała kobieta, u której podejrzewa się zachorowanie na koronawirusa. Sprawdziliśmy tę informację.

- Kobieta wsiadła do pociągu na stacji Zgorzelec Miasto. Po pojawieniu się u niej niepokojących objawów podróż wstrzymano w Ruszowie, a kobietę przewieziono do szpitala

- informuje Paweł Nijaki, rzecznik prasowy lubuskiego zakładu POLREGIO.

Z naszych informacji wynika, że kobieta przebywała w ostatnim czasie w Niemczech, o czym pracowników POLREGIO poinformował towarzyszący jej w podróży mężczyzna.

Pociąg przejdzie gruntowną dezynfekcję

Wszyscy podróżni opuścili pociąg na stacji w Ruszowie. Pod opiekę medyków trafiła kobieta i podróżujący z nią mężczyzna. Kobieta ma być hospitalizowana na oddziale zakaźnym.

- Pociąg wraca do Zielonej Góry, gdzie zostanie gruntownie wyczyszczony - informuje nas rzecznik lubuskiego zakładu POLREGIO.

Podejrzenie nie jest równoznaczne z zachorowaniem

Chcemy podkreślić: u kobiety pojawiło się podejrzenie zachorowania na koronawirusa ze względu na niepokojący stan jej zdrowia (kobieta miała wymiotować i mieć gorączkę) oraz pobyt w Niemczech w ostatnim czasie. By sprawdzić , skąd nagłe pogorszenie stanu jej zdrowia przewieziono ją do szpitala.

O tym, że być może, kobieta zachorowała na koronawirusa, powiedziała sama podróżna oraz towarzyszący jej w podróży mężczyzna.

WAŻNE

WIDEO: Zamknięte restauracje, bary i kawiarnie. Restrykcje związane ze stanem zagrożenia epidemicznego w Polsce

źródło: TVN/x-news

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT MINUTA PO MINUCIE

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
14 marca, 20:41, Gość:

zawsze sie jakaś cholera znajdzie co musiała po buciki do niemiec pojechać pociągiem i wrócić. zwłaszcza jak jest pandemia, zamiast siedzieć w domu to jej się podróżować zachciało.

A ona e ciąży była??

G
Gość
14 marca, 23:38, Gość:

Kłamią! Nie chcą paniki. Ona jest zakażona, dlatego pilnie poszukują innych pasażerów. Inaczej by nie dawali komunikatu na cały Dolny Sląsk!

Daruj sobie głupie komentarze.

G
Gość
14 marca, 22:54, Gość:

,,Powiedziała sama podróżna z mezem,,. Jeśli wiedziala o tym lub podejrzewała powinna udać się do lekarza a nie wsiadac do pociągu i zarażać innych .

Dzwonią w kościele tylko nie wiesz w którym. Telefon do Sanepidu i czekać w domu na decyzję. Jak masz radzić to rób to dobrze.

G
Gość

Kłamią! Nie chcą paniki. Ona jest zakażona, dlatego pilnie poszukują innych pasażerów. Inaczej by nie dawali komunikatu na cały Dolny Sląsk!

G
Gość

Co za tępa baba. Nie liczy się że zdrowiem innych. Niech jeszcze przejdzie się po deptaku w Zielonej i pójdzie do Tesco po papier toaletowy. 90% to egoiści co myślą że katar i 37stopnu to pikuś mimo że przebywali w Niemczech ostatnie kilka tygodni. Aż krew się gotuję s tą odpowiedzialnością łudzi

G
Gość

,,Powiedziała sama podróżna z mezem,,. Jeśli wiedziala o tym lub podejrzewała powinna udać się do lekarza a nie wsiadac do pociągu i zarażać innych .

G
Gość
14 marca, 20:41, Gość:

zawsze sie jakaś cholera znajdzie co musiała po buciki do niemiec pojechać pociągiem i wrócić. zwłaszcza jak jest pandemia, zamiast siedzieć w domu to jej się podróżować zachciało.

To prawda...

G
Gość

zawsze sie jakaś cholera znajdzie co musiała po buciki do niemiec pojechać pociągiem i wrócić. zwłaszcza jak jest pandemia, zamiast siedzieć w domu to jej się podróżować zachciało.

Dodaj ogłoszenie