Pod kluczem do odwołania

SYLWIA MALCHER-NOWAK (68) 324 88 70 [email protected]
Udostępnij:
Wielu Czytelników dzwoni do nas z pytaniami dotyczącymi ptasiej zarazy. Szczególnie wiele niejasności wiąże się z nakazem zamykania drobiu.

Pytania, w imieniu Czytelników, zadaliśmy lubuskiemu wojewódzkiemu lekarzowi weterynarii Tadeuszowi Woźniakowi. Oto jego odpowiedzi:

  • Jak długo będzie trzeba trzymać drób w zamknięciu?
    - Aż minie zagrożenie epidemią. Nie da się przewidzieć dokładnej daty. Zarządzenie obowiązuje więc do odwołania.

  • Znalazłem w lesie zdechłą sowę. Czy mam o tym powiadomić weterynarza, a może ją gdzieś zanieść?
    - Jeden padnięty ptak w lesie nie jest powodem do niepokoju. Pojedyncze przypadki śmierci dzikiego ptactwa zawsze się zdarzały i zdarzać się będą, bo to całkiem naturalne. Niepokojące mogą być dopiero masowe padnięcia i o tym natychmiast trzeba zawiadomić powiatowego lekarza weterynarii. To samo dotyczy takich objawów choroby u drobiu i dzikiego ptactwa jak duszności, kichanie, czy biegunka. Powodem alarmu może być także gwałtowny spadek nieśności kur.

  • Mam małe stado kur i kaczek. Żal mi ich, bo muszą cały czas siedzieć w zamknięciu. Czy mogę je choć na chwilę wypuścić na dwór, np. w nocy?
    - Pod warunkiem, że będą miały mały, ogrodzony wybieg. Najważniejsze jednak, by pod kluczem zostało ich pożywienie i woda.

  • Hoduję gołębie. Czy je także muszę zamykać?
    - Oczywiście. Nakaz dotyczy także: kur, kaczek, gęsi, indyków, przepiórek, perlic, strusi oraz innych grzebieniowców, bażantów i kuropatw.

  • Podobno ptaków nie można trzymać na otwartej przestrzeni. Co to znaczy?
    - Zapis "na otwartej przestrzeni" oznacza, że drób należy tak przetrzymywać, by nie miał kontaktu z ptactwem wolno żyjącym. Najlepiej więc w pomieszczeniach zamkniętych lub na ograniczonej, szczelnie odgrodzonej przestrzeni. Szczególnie ważne jest, by gęsi i kaczki nie miały dostępu do otwartych zbiorników wodnych, brzegów rzek i jezior oraz różnych rozlewisk, gdzie często przebywają dzikie ptaki. Karmienie i pojenie drobiu i ptaków przyzagrodowych (np. bażantów) też musi się odbywać w zamkniętych pomieszczeniach. To po to, by nie doszło do zanieczyszczenia karmy i wody odchodami i wydzielinami dzikich ptaków.
    Jeśli ktoś nie ma warunków, by trzymać ptaki w zamknięciu, musi oddzielić część podwórza zadaszoną siatką.

  • Mam własną studnię. Czy ta woda jest bezpieczna dla moich kur?
    - Oczywiście. Do pojenia drobiu można używać wody pochodzącej z wodociągu lub studni głębinowej. Nie można natomiast podawać wody z rzek, jezior i rozlewisk.

  • Czy gołębie też mogą zachorować na ptasią grypę?
    - Nie, mogą się natomiast zarazić chorobą i staną się wtedy jej nosicielami. Dlatego koniecznie trzeba je izolować od innego ptactwa.

  • Hoduję strusie. Zamknąłem je zgodnie z nakazem, ale okropnie znoszą niewolę. Obawiam się, że stracę całe stado. Czy koniecznie muszą być zamknięte?
    - Pojenie i karmienie strusi musi się odbywać w zamknięciu. Poza tym mogą przebywać na wolnym powietrzu, pod warunkiem, że ktoś będzie ich cały czas pilnował. Chodzi o to, by nie miały styczności z dzikim ptactwem.
  • Dołącz do nas na Facebooku!

    Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

    Polub nas na Facebooku!

    Kontakt z redakcją

    Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

    Napisz do nas!

    Komentarze

    Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

    Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

    Podaj powód zgłoszenia

    Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
    Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
    Dodaj ogłoszenie