Pod mostem na S3 koczują... kozy

Alicja Bogiel
Policja, straż ochrony zwierząt... Aby ratować kozy, Lidia Rogowska z Droszkowa zaalarmowała sporo osób. Inni też telefonują gdzie się da. A zwierzęta dalej marzną pod mostem przy wyjeździe z Zielonej Góry. Nie dają się złapać.

O tych kozach po raz pierwszy usłyszeliśmy już przed świętami. Gdy zaczęły się trzaskające mrozy. - Pod mostem na trasie S3, jak wyjeżdża się z Raculi na Sulechów, nocują dwie kózki - opowiadali Czytelnicy.

- Ratujcie te biedne zwierzęta, bo chociaż zgłaszaliśmy sprawę policji i ochronie zwierząt, nic to nie dało.
Tylko jednego dnia mieliśmy w tej sprawie kilka telefonów. Do redakcji przyszła też mieszkanka Droszkowa Lidia Rogowska. Oczywiście, w sprawie kóz. - Mąż dzwonił już na policję, ale odmówili interwencji. Powiedzieli, że to już czwarty sygnał, ale oni nic nie mogą zrobić. Może wy coś pomożecie... Przecież te kozy tam zamarzną. Ja już spać przez nie nie mogę.

Zainterweniowaliśmy u inspektorów straży ochrony zwierząt. Bartek Krieger już o kózkach wiedział. - Po trzy telefony dziennie mamy na ich temat - opowiadał. - Zwierzęta koczują tam od dawna, a zimą ludzie pomyśleli o pomocy dla nich. I pomożemy. Szykujemy jabłka z środkami usypiającymi. Podamy im je, a jak kozy usną, zabierzmy do domu tymczasowego. Organizujemy właśnie akcję, ze sztabem kryzysowym, policją, strażą pożarną. Bo to trasa S3...

Kozy miały być już w domu, ale...

Byliśmy pewni, że kozy przed świętami pojechały do nowego domu. Ale dostaliśmy kolejne zgłoszenie. - Te biedne zwierzęta wciąż tam koczują, a znów zapowiadają mrozy - opowiada kierowca, który często przejeżdża "trójką" . - Czy naprawdę nic nie da się zrobić?!

L. Rogowska potwierdza, że kozy nadal mieszkają pod mostem. - Jeżdżę tam co drugi dzień i wożę im jedzenie oraz ciepłą wodę - opowiada. - Niestety, nie mogę ich zabrać do siebie, bo nie mam warunków.

Takich dokarmiających jest więcej. Tyle że czasami zostawiają jedzenie na poboczu drogi, czasami żywność jest zepsuta... - Koza zje prawie wszystko, kapustę, jabłka, chleb... - wylicza B. Krieger. I dodaje, że wolontariusze zachęceni przez straż też dokarmiają te zwierzęta. Dlaczego jednak kozy wciąż tam w ogóle są? Miały być przecież w domu tymczasowym!

- Już dwukrotnie próbowaliśmy je złapać - opowiada B. Krieger. - Pierwszy raz środki usypiające w jabłkach nie zadziałały. Testowaliśmy je wcześniej na psach, ale koza nie pies... Drugi raz użyliśmy już pocisków usypiających, nieskutecznie. Może dawka była za mała. Zwierzęta uciekły...
Ponieważ taka akcja wiąże się z zaangażowaniem wielu osób i służb, kolejna jest dopiero planowana. A na razie kozy dokarmiane mieszkają nadal pod mostem...

Nie tylko kozy potrzbują pomocy

Nie tylko kózkami przejmują się jednak miłośnicy zwierząt. Na ul. Towarowej i w Przylepie ratowano dwie sarny, które zbłądziły w stronę ludzi. Sarny trafiły do schroniska dla zwierząt dziko żyjących. - Teraz próbujemy załatwić pieniądze na ich utrzymanie - mówi B. Krieger.

- A co z dzikim kaczkami? Je też trzeba zimą ratować - pyta pan Józef, działkowiec z ogrodów Lumel. Chodzi mu o konkretne kaczki, przy akademiku na ul. Wyspiańskiego. - Tam zimuję ponad 100 ptaków, niektóre chore - opowiada Czytelnik. - Dokarmiam je, czasami również dzieci z przedszkola, czasem jakaś pani... Ale to powinno być zorganizowane.

Straż ochrony zwierząt o stadzie kaczek już wie. - I jesteśmy wdzięczni zielonogórzanom za ich dokarmianie - mówią inspektorzy. - Nie zauważyliśmy, by ptaki chorowały. Mogą jednak dostać kwasicy, bo są nadmiernie karmione chlebem. Ten może stanowić tylko małą część pokarmu, reszta to powinny być ziarna, najlepiej tłuste, słonecznika, dyni... Mogą być też gotowane ziemniaki z obierkami.

- I nie wrzucajcie jedzenia do wody, a rozdrobnijcie i połóżcie na brzegu - apeluje "do ludzi" pan Józef.
Straż ochrony zwierząt pomyśli o udziale w dokarmianiu zwierząt wolontariuszy stowarzyszeń i organizacji. - No i przydaliby się ludzie z dobrym sercem, właściciele firm, którzy mogliby przekazać żywność zwierzętom - zachęca B. Krieger.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 66

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~mistrz~
W dniu 30.12.2009 o 13:03, brak słów napisał:

TO JEST CZYSTA PARODIA POLSKICH SŁUŻB ALARMOWAŁE W TEJ SPRAWIE OD WAKACJI I NIEDALI SOBIE RADY DO DZISIAJ BRAK IM DOŚWIADCZENIA PROPONUJE ZROBIC JAKIEŚ SZKOLENIA DLA TYCH OSÓB W TEJ KWESTI. TAK JAK WSZYSTKO DZIŁA W NASZEJ POLSCE WSZYSTKO ROBI SIE PO FAKCIE!!!!!!!!!!!!


widziałem akcje ale amatorka barany i nic wiecej .a tak na marginesie to lubie te kozy i ogladam je zawsze w drodze do pracy
G
Gość
no jak Ci szkoda to się nimi zajmnij
wybuduj obórkę , wydój
(mleko możesz wypić- zdrowe dużo ołowiu ma)
a później pierdziel farmazony
no chyba że to po tym mleku
G
Gość
Od niedawna codziennie przejeżdzam S3 i tam pod wiaduktem nadal są dwie kózki.Teraz jest już ładna pogoda i one czasami wychodzą na trawkę.Nie wyobrażam sobie jak one mogły przeżyć tę okropną zimę???!!!Natknęłam sie na to forum i widzę że one tam od zeszłego roku są!!Niech ktoś się nimi zajmie, szoda tych zwierzątek!!!
$$$$
Ludzie zrobcie cos dla tych zwierzat, mysle ze ten mroz zrobi im krzywde.
##3
A ty gosciu zly doradco wez jedzenie i idz nakarm te biedne zwierzeta , Pani Zaro prosze zadzwonic do Pani kierowniczki schroniska,ktora ujawnila nazwiska ludzi, ktorzy wyrzucaja pieski na ulice. Moze ona podpowie Pani co zrobic aby raz na zawsze ten problem zalatwic.Sledze Pani wpisy.
G
Gość
W dniu 14.01.2010 o 21:06, zara napisał:

witam tu zara tak dalej tam som i dokarmiam ie aty nauczycielu zajmij sie swojmi sprawami moze pomyliles strony mam cie gdzies te uwagi zostaw dla innych tak sobie mysle ze unich oprucz mnie to chyba nikt nie bywa bo one niemajom jedzenia a tvn manas gdzis wyslalismy mejla ze zdjeciem i nic tonaprawde jest chore chodzilam donich do gory w snieg za kolana w niektorych miejscsch ale tonic one tam marznom pozdrawiam was kocham zwierzeta i dalej bede pomagac ile moge chciala bym zeby to sie skonczylo i mialy cieply koncik pa zara



Weź relanium i idź spać....
z
zara
witam tu zara tak dalej tam som i dokarmiam ie aty nauczycielu zajmij sie swojmi sprawami moze pomyliles strony mam cie gdzies te uwagi zostaw dla innych tak sobie mysle ze unich oprucz mnie to chyba nikt nie bywa bo one niemajom jedzenia a tvn manas gdzis wyslalismy mejla ze zdjeciem i nic tonaprawde jest chore chodzilam donich do gory w snieg za kolana w niektorych miejscsch ale tonic one tam marznom pozdrawiam was kocham zwierzeta i dalej bede pomagac ile moge chciala bym zeby to sie skonczylo i mialy cieply koncik pa zara
~Stella~
proponuję składac tez pisma do straży gminnej i miejskiej i na policję.
JAK DOstaną PISMO TO MUSZĄ COŚ ZROBIC!!!!!!
Na gębę zero zrobia.i terefony tu nie pomogą!!!
1232
Strazacy Uratowali POTEZnego konika - gratulacje , Mysle ,ze jutro zrobicie akcje i zlapiecie te biedne kozki, SWpoleczenstwo bedzie wam bardzo wdzieczne . Ajak to zrobic?? Otoz tak, trzeba unowic sie ozmroku z pania ,ktora je kaRMI . oNE ZNAJA JEJ GLOS , KIEDY ZACZNA JESC na szyje trzeba wlozyc petle.
Z
Zielonogórzanka
Zachecam osoby zainteresowane tematem,aby jak naszycij powidomily TVN !!!
Jesli nie zrobi sie szumu medialnego poza lokalnymi mediami to nie ma szans ze URZAD zainteresuje sie tematem.
Zgaszalam osobiscie sprawę kilkukrotnie na policje i straz miejska- i bylo tylko bezradne rozkladanie rączek!

Chodzi o cierpiące zwierzeta ale również o bezpieczeństwo ludzi na drodze.
Kto odpowie jesli wpadna komus pod auto i zginą ludzie?
na tym trzeba bazowac bo to bardziej dotrze do urzędasów niz CIERPIENIE ZWIERZĘCIA!

policja ,straż gminna i Miejska plus straż pożarna -załatwią sprawę.,ale najpierw trzeba ich do tego ZMUSIĆ !
~hej~
Nauczyciel sie znalazl-bez serca dla zwierzat- wystaw swoja d...e na mroz pod most to pogadamy. Nie warzne jak piszom ,tylko oczem piszom ale to do ciebie i tak nie docira ????? NARA NAUCYCIELU!!!!
G
Gość
W dniu 03.01.2010 o 22:43, ZARA napisał:

Wpis #1GościeWY WSZYSCY CZY MACIE JAKIEKOLWIEK ZWIERZE PSA LUB KOTA CO WY PISZECIE KOZA TO NIE STWORZENIE LESNE TYLKO DOMOWE TAK ONE TAM SOM BO BYŁAM UNICH DAŁAM IM JEŚĆ WYSUSZONY CHLEB MARCHEW KAPUSTE ORAZ SIANO CZYSTE ANIE JAK LUDZIE RZUCILI SPLEŚNIAŁY CHLEB I PRZYDRODZE NIE RUPCIE TEGO PROSZE WAS JA JDE DO GÓRY I TAM IM DAJE CZYSE I POKROJONE I NIE ZMARZNIETE CIĘŻKO Z TYMI SŁURZBAMI ONI BY CHCILI ŻEBY DAĆ IM NA TACY DOPÓKI ONE TAM BENDOM TO JA IM JEŚĆ DAM JA KOCHAM ZWIERZĘTA KTO MA SERCE DO LUDZI TO MA SERCE DLA ZWIERZĄD POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH unsure.gif tongue.gif unsure.gif angry.gif



Z jakiego buszu trzeba wyleźć, żeby pisać z CapsLockiem, nie używając nawet przecinków?
~123~
PANI ZARO PYTAM ,CZY ZAWIADAMIAMY TELEWIZJE TVN24- PROGRAM PROSTO Z POLSKI. CZEKAM NA INFORMACJE .
Z
ZARA
witam. TEN NUMER PODANY NIE ODPOWIADA STRACILAM RACHUBE CZY JEST JAKAS SZANSA DLANICH ,WSZEDZIE DZWONIE I NIC KAZDY UMYWA RENCE MACIE JAKIS POMYSL MROZY JDOM POZDRAWIAM
Z
ZARA
witajcie tak kozy tam som bo bylam unich marznom a mabyc jeszcze zimniej a wczoraj musial byc unich bo dostaly slome i chleb ale one niechcom ja im woze marchew kapuche i oboerki to one jedzom i chleb jest mokry a pozatym w sniegu jutro z mezem zadzwonie podten numer to jest chore chore nima slow ja z mezem bede chciala je zlapac bo one wieczorem spiom zobaczymy byla bym chepi tyle ze bytszeba dlanich domu pozdrawiam was ZARA
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie